Polowanie z puchaczem na zające wielkouche (USA) cz.2 | Sokolnictwo dla początkujących

Polowanie z puchaczem na zające wielkouche (USA) cz.2

Dla sowy bardzo ciężko jest zobaczyć stare zardzewiałe ogrodzenia z drutu / siatki. Dlatego też nie puszczam ptaka jeśli widzę, że zając ucieka obok lub w stronę ogrodzenia. Przed puszczeniem sowy należy również zwrócić uwagę na znajdujące się w pobliżu przeszkody (naturalne lub sztuczne) jak rowy, zarośla, rzeki, strumienie, ogrodzenia lub mury, które mogą uniemożliwić szybkie dostanie się do ptaka. Warto pamiętać, że puchacz będzie ścigać ofiarę dopóki się nie zmęczy lub nie straci jej z pola widzenia.
Po nieudanym ataku, kiedy siedzi na ziemi staram się podejść od przodu i chwytając za pęto podbieram puchacza na rękawicę po czym wracam do quada i szukam kolejnej okazji do ataku. Nie przywołuję ptaka na rękawicę po nieudanym ataku.
Kiedy mój puchacz złapie zająca wielkouchego to zabija go w przeciągu kilku minut. Gdy to się stanie podstawiam pudło transportowe, a ptak wciąga tam swoją ofiarę po czym odstawiam je do woliery przewożąc quadem. Po otwarciu pudła w wolierze puchacz przeciągnie martwą ofiarę w swój ulubiony zakamarek po czym spędzi cała noc na zjadaniu głowy. Z kolei z rana zazwyczaj uda mi się "przehandlować" resztkę zająca w zamian za ciepłego martwego szczura. Dzięki takiemu zabiegowi puchacz będzie znowu gotowy polować za trzy do pięciu dni w zależności od temperatury i tego co zjadła.
Przez pierwszych kilka dni od udanego ataku zazwyczaj podjeżdżam quadem do wolier i mając włączoną latarkę czołową wchodzę do woliery i przywołuję ptaka na kawałek myszy. Dzięki temu ptak przyzwyczaja się do podjeżdżania quadem, kiedy siedzi na ziemi na zdobyczy i widząc mnie z włączoną latarką oczekuje kawałka nagrody co pozwala na podjęcie ptaka podczas polowania. Taka rutyna zapewnia również zbilansowaną dietę składającą się z gryzoni oraz wysokobiałkowego pokarmu ze zdobyczy w postaci głowy królika z jej zawartością.
Po pewnym czasie udało mi się również przekonać Roxy do podmiany zdobyczy (nawet z tylko częściowo zjedzoną głową) na szczura tego samego wieczora bez czekania na kolejny ranek dzięki czemu polować można co drugą noc. Przez takie podejście ptak zjada dużo mniej i wystarczą dwa dni aby znów był w kondycji łowczej. Pomimo, że jest środek lata z temperaturami sięgającymi 38 stopni Celsjusza w dzień i 27 stopni w czasie polowania (około 22.00) a kondycja łowcza podnosi się czasami nawet o 100g to nigdy nie wracamy do domu bez ułowki.
Trzymam mojego puchacza europejskiego w wolierze o wymiarach 3x3x3 metry (27m3), której ściany zrobione są z pionowych szczebelków. Tył wykończony jest płytą coroplast (a'la pleksi) na wysokości 1.5m od dachu oraz dodatkowo 1.5m końcówką dachu. Pozostała część woliery jest otwarta zapewniając mocną wentylację oraz porost traw, które z kolei stanowią bardzo miękkie i chłodne podłoże w okresie gorących dni letnich.
Za kuwetę robi basenik dla dzieci. Woda wymieniana jest raz dziennie. Ptak uwielbia siedzieć w kuwecie w gorące dni o ile w tym czasie nie siedzi w zacienionej trawie. Oprócz tego w wolierze znajdują się 3 siedziska na sznurkach (bujające się) oraz dwa siedziska stałe służące za jadalnie. Siedziska bujające wykonane są z drewna żółtnicy pomarańczowej owiniętej astroturfem i z przyczepionymi linami na obu końcach. Nieregularny kształt, odporność na ataki owadów oraz wytrzymałość sprawiają, że drewno żółtnicy pomarańczowej świetnie nadaje się na siedziska. Siedziska stałe są wykonane z 18 calowych rur irygacyjnych o podwójnych ściankach i wysokości 45-60cm - jedno z nich wkopane jest otwartą stroną w ziemię, a góra przykryta jest gumową wytrzymałą pokrywą, zaś drugie przywiązane jest do rogu woliery jakieś 1.5m nad ziemią. Miejsca te służą głównie do spożywania pokarmu lub stanowią inny rodzaj powierzchni do siedzenia. Pokrywy z gumy chronią przed stępieniem szponów, a dziury jakie się w nich znajdują umożliwiają aby resztki pokarmu i odchody spadły na trawiaste podłoże. Woliera ma wystawę wschodnio - południowo wschodnią pozwalając aby poranne słońce oświetlało siedziska. Dolne 1.5m ścian z każdej strony pokrytych jest od zewnątrz siatką, która dodatkowo wychodzi na zewnątrz uniemożliwiając podkop z tej strony.