Strona 1 z 1

Tablice z rysunkami łap

: wt paź 20, 2009 8:47 pm
autor: Mbartnik
Poszukuję tablic z obrysowanymi łapami (odziskami łap) rarogów. Gdzieś mi się to przewija w pamięci, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć gdzie je miałem lub widziałem.

Ideałem byłby wzór łap samicy w skali 1:1.
JD - liczę na Ciebie :razz: i twoją chorobę zwaną sakeroholizmem.

: wt paź 20, 2009 9:30 pm
autor: JoHn DuMbaR
OMG obrys lap :) hardcore troche i to w 1/1.
Na forum zamieszczalem kiedys porownanie lap (budowa) hierofalco - bialozor i wedrusa
Mysle ze obrys lapy u gyra i sakera sa zblizone / zab w zab.
Nie sadze by cos bardziej szczegolowego bylo w zakresie moich mozliwosci.
Jakies szczegoly do czego ci to potrzebne?
Zagadaj na IFF jakbys pogadal z pakistancami to moze by ci przedstawili jakies szczegolowe dane, oni sa dobrzy w kestiach ile ptak ma w klacie etc :)

http://sokolnictwo.pl/forum/download.php?id=194

: wt paź 20, 2009 10:00 pm
autor: Mbartnik
Rycina fajna, ale chodzi mi bardziej o rozłożoną - jakby odzisk po stąpnięciu.
A potrzebne mi to, bo muszę uszyć modej buty :shock: , a wygodniej jest się posłużyć już zrobionym rysunkiem, niż kombinować od podstaw.

: śr paź 21, 2009 12:33 pm
autor: tercel

: śr paź 21, 2009 12:39 pm
autor: tercel

: śr paź 21, 2009 1:33 pm
autor: Mbartnik
No proszę. Ja tu o półśrodki apeluję, a tu pod nos mam podetknięte gotowce - DZIĘKUJĘ.

Niemniej nad ranem spreparowałem parę sandałków model jesień/zima 2009r.

Te z powyższych są typowo na rany, a u mnie potrzeba już tylko odziążyć środek stopy i zaleczyć naskórek. Okazało się, że nie do końca jestem takim niechlujem.
Prof. Szymański po konsultacji z P.Tromerem idealnie znalazł przyczynę, opisał przebieg (łącznie z ładnie zaleczonymi wcześniej samodzielnie ropnymi wyciekami), seria zdjęć rtg - kości i ścięgna w stanie idealnym, jedynie do zaleczenia skóra i tyle :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: .
A powodem całej tej "szopki" była rana powypadkowa (samochód). Okazało się, że skaleczone łapy tak paskudnie się goiły, że wyglądało to jak gróbe łapy IV stopnia. A dlatego się tak goiły, że ptak całą energię skupił na wyleczeniu pozostałych ran na ciele.

Na przyszłość od razu będę robił specialistyczne badania zamiast się sugerował objawami i leczył wedle zaleceń starszych kolegów z wykształceniem weterynaryjnym. Innym też taką metodę polecam. Niemniej za wszelkie rady dziękuję - kiedyś pozbieram to wszysko do kupy i spłodzę epopeję o sposobach leczenia grubych łap stosowanych w naszym pięknym środowisku sokolniczym.