Strona 1 z 1
Sokół Wędrowny
: czw kwie 23, 2009 11:21 am
autor: kuba08111994
Witam
Od niedawna należę do Związku hodowców kanarków i ptaków egzotycznych. Zgadaliśmy się z prezesem o ptakach drapieżnych no i powstał pomysł żeby zając się reintrodukcją sokoła wędrownego . Mam ogromną prośbę Czy moglibyście podać mi jakiś kontakt do hodowców sokołów oraz do ludzi którzy mogli by nam coś o tym dokładnie odpowiedzieć.
: czw kwie 23, 2009 12:06 pm
autor: Raven_Corvus
o mater dio, prosze niech introdukcja sokola zajma sie osoby do tego przeznaczone, a w naszyk kraju sa takie, juz nie bede sie rozwodzil na temat kanerek, ptak egzotyczny a sokol wedrwony bo to bez sensu, a poza tym nie macie realnych szans na takie rzeczy,
www.peregrinus.pl
: czw kwie 23, 2009 12:16 pm
autor: kuba08111994
Nam głównie chodzi o to by sokół wędrowny gnieżdził się w przemyślu bo sa ku temu warunki. Hodowla to takie odległe plany. Jakie starania należy uczynić by sokoły u nas były? A słyszeliście co się stało w Przemyślu znaleziono 4 martwe bieliki
: czw kwie 23, 2009 1:01 pm
autor: Nowogrodzki
W Polsce restytucja sokoła wędrownego zajmuje się Krajowa Rada Programu Restytucji Sokoła wędrownego w Polsce z siedziba w Okręgowym Zarządzie PZŁ we Włocławku-możecie tam się zwrócić z pytaniami.
Lokalizację wypuszczania sokołów zatwierdza Minister Środowiska.
A co jest tak interesującego w Przemyślu, że miałoby się to spodobać sokołom?

: czw kwie 23, 2009 2:22 pm
autor: kuba08111994
Wędrowny w w tamtym roku był widziany 2 razy w Przemyślu. A w sprawie lokalizacji to jest pokaźnych rozmiarów komin oraz jest kilka dosc wysokich budynków na których takie gniazdo mogło by powstać a poza tym z pokarmem nie miały by problemu. A pozatym Przemysl to bardzo ciekawe i piekne miasto z bardzo ciekawą historią ale to raczej sokołom się nie przyda.
: czw kwie 23, 2009 6:40 pm
autor: JoHn DuMbaR
Jak dla mnie to w kazdym Polskim miesice sokoly znalazly by cos dla siebie...
Jest tylko jeden problem, sokolow ci u nas brak...
: pt kwie 24, 2009 3:38 pm
autor: polikarp
: sob kwie 25, 2009 7:09 pm
autor: valdi99
Primo: każde pozwolenie/program reintrodukcji musi spełniać kilka twardych warunków określonych przez IUCN (m-narodowa organizację), w tym: wykazać należy niezbicie ustąpienie czynnika, który doprowadził do wyginięcia gatunku na danym obszarze; mieć za sobą poparcie ludności odnośnie wprowadzenia (a rolnicy nie lubią ptaka polującego na gołębie...), zapewnić osobniki możliwie najbliższe genowo rodzimej populacji; przeprowadzić badania, etc. itd. itp. Na pewno nie jest to zadanie dla amatora...
: ndz kwie 26, 2009 6:15 am
autor: polikarp
valdi99 pisze:rolnicy nie lubią ptaka polującego na gołębie
Raczej hodowcy gołębi. Nie każdy rolnik to gołębiarz. W mojej okolicy wielu rolnikom podoba się mój fruwak.
: ndz kwie 26, 2009 8:22 am
autor: valdi99
polikarp pisze: Nie każdy rolnik to gołębiarz. W mojej okolicy wielu rolnikom podoba się mój fruwak.
OK, ale nie każdy tak patrzy, na wsi zazwyczaj każdy drapol to nadal "jaszczomb co bierze kury"...
: ndz kwie 26, 2009 9:37 am
autor: polikarp
W tej kwestii większość jest niereformowalna. W zasadzie są dwie "szkoły ornitologiczne" na wsi. Pierwsza wszystko nazywa jastrzębiem, a druga każdą odmianę barwną bierze za inny gatunek i wtedy nalicza niezliczone zastępy rodzimych gatunków ptaków drapieżnych. Próba naświetlenia prawdziwego stanu rzeczy w obu tych przypadkach przypomina młócenie cepem. Przestałem już wdawać się w te dyskusje...
: wt kwie 28, 2009 12:33 pm
autor: M.Kamińska
valdi99 pisze:na wsi zazwyczaj każdy drapol to nadal "jaszczomb co bierze kury"...
Toć to kurzoj jest

zaraz obok gołębiorza najcześciej występujący drapol w kraju

: pt maja 08, 2009 12:46 pm
autor: Mamut
Nie chciałem zakładać nowego tematu więc podepnę się tutaj.
Od jakiegoś czasu podpatruję sobie wędruski na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Niestety z 4 jaj wyszło tylko jedno pisklę. Trudno zdaża się. Ale tu pojawiają się moje wątpliwości, czy nie można było podłożyć jeszcze 2 piskląt które wychowałyby się w sposób w miarę naturalny?
Wiem, że zaraz padnie stwierdzenie, że ciężko znaleźć pisklęta w odpowiednim wieku (praktycznie sam sobie odpowiadam na pytanie). Ale nie jest to przecież niemożliwe. Right?
Byłby to naprawdę sposób przynoszący wiele korzyści ptakom. Wiem o problemach z Ministerstwem i papierami, ale chyba chodzi o dobro sokołów...
: pt maja 08, 2009 2:34 pm
autor: JoHn DuMbaR
Jestem zaskoczony ze tego nie zrobiono, dzieki za info!