Bielik

Tematy ogólne związane z ptakami drapieżnymi
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Bielik

Post autor: Nowogrodzki »

ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

wszystko super tylko czemu orzeł bielik a nie bielik ??
i pytanko czy został wypuszczony w okolicach swojego rewiru ??
co do liczebności bielika to 2 lata temu było już 910 potwierdzonych par lęgowych :)
ZaP
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Bieliki sa spoko, wolalbym jednak widziec mocniejszy rozrost populacji przedniego, na podkarpaciu, zwlaszca w bieszczadach jest kika stanowisk, sam mialem fotki rewiru 1 pary, populacja wciaz jest jednak szczatkowa, szczerze to nie sadze by w ciagu najblizszych lat gwaltownie wzrosla. 60-70 par legowych w kraju to bylby juz spory sukces.
kaja
młodszy sokolnik
Posty: 442
Rejestracja: śr mar 26, 2008 2:00 pm
Lokalizacja: z Polski

Post autor: kaja »

Super -piekny widpk,odrazu obrala kerunek ,oby dala mlode. :wink: Pozd.
Awatar użytkownika
kuba08111994
młodszy sokolnik
Posty: 309
Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: kuba08111994 »

A wiecie może ile jest par orła przedniego na Podkarpaciu ?
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Jest z nimi calkiem niezle, niestety poza tym obszarem bieda. Moze ZaP sie lepiej orietuje odnosnie populacji generalnie w Polsce jak i na Slowacji Ona tez chyba wykazuje permanentny wzrost, moze to sie przelozy na ilosc stanowisk w malopolsce. Sam widzialem pare przednich w okolicach granicy BPN przed kilkoma laty. Pieknie wygladaja te ptaki siedzac na wierzbowych slupach posrod polonin. Caly problem z obserwcja to duza populacja orlika, z ktorymi ( a takze z myszolowami) przedni jest mylony;).
Stad tyle orlow na niebie. W tamtym roku widzialem w dolinie Sanu w okolicach Jaroslawia ptaka, ktory nie mogl byc niczym innym jak wlasnie przednim. Kto uwaznie patrzy w niebo ten ma szanse zobaczyc.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

co do przedniego nie jest tak slodko jak z bielikiem niestety, choc znow mozna je zobaczyc na polnocnym wschodzie Polski :mrgreen:
NIe wiem jakim trzeba byc obserwatorem, zeby pomylic myszaka z przednim :) poza tym orlik krzykliwy (bo grubodziobego i tak raczej nikt nie zaobserwuje oprocz kasiarzy znad biebrzy co za 50 E prowadza pod gniazdo... ) gniazduje raczej w innym srodowisku niz przedni - nie musi miec az takiego starodrzewu, preferuje swierki a jego gniazdo jest niejednokrotnie mniejsze od gniazda myszaka i bardzo "niedbale" ulozone.
Wracajac do przedniego to nie ma praktycznie przyrostu stanu populacji - to raczej wahania.
Jako ciekawostke moge powiedziec, ze w zeszym roku byo kilka potwierdzonych obserwacji ora cesarskiego w naszym kraju :) (potwierdzone czyli udokumentowane i zatwierdzone przez komisje faunistyczna)
ZaP
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

no niestety jak widać show a nie opieka...
ZaP
tercel
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pn kwie 28, 2008 8:41 pm
Lokalizacja: słupsk

Post autor: tercel »

z jednym się musze zgodzic-tak-to nie było odpowiednie miejsce na wypuszczenie tej samicy. Niestety znajac zycie-jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi pieniadze!!!! tak było pewnie i tym razem-szkoła od zawsze traktowała sokolarnie-czy ośrodek jak to piate koło u wozu-całkiem niedawno jeden z kolegow sponsorował dowoz karmy do osrodka bo nawet na to nie było pieniedzy-rzekomo??? miałem okazje piastowac funkcje prezesa nie przypominam sobie zebym kiedykolwiek miał wglad w finanse ośrodka-po dzis dzien nie wiem czy wojewodzki fundusz ochrony środowiska wspiera ośrodek? za moich czasow dużo pomagał nam autorytet prof Pielowskiego-z wyjazdami wtedy nie było problemu i pieniadze zawsze się znalazły-wystarczył telefon Te czasy niestety mineły bezpowrotnie-a kto dzis liczy sie z uczniami!!!
Pelerin
żółtodziób
Posty: 42
Rejestracja: czw lut 05, 2009 6:05 pm
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: Pelerin »

Warciński Ośrodek Rehabilitacj Ptaków Drapieżnych, sporo ptaków przywrócil naturze.
Wiedza w spoleczeństwie na temat opieki nad drapieżnymi i postepowaniem z rannym czy osłabionym ptakiem jest poki co jeszcze niewielka. A taka akcja wypuszczania bielika daje rozglos temu ośrodkowi - a to skutkuje tym ze ludzie wiedzą gdzie w razie "w" sie udać z znalezionym ptakiem. Wiec TV i Prasa maja rację bytu przy tego typu akcjach. Może ludzi na tych zdjęciach za dużo bo i po co kilkunastu do jednego bielika.
ad. tercel mysle że fundusze to ORPD na swoja dzialalnosc otrzymuje z WFOŚ, tyle tylko czy są one przeznaczane na to co trzeba. :lol:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

tercel pisze:z jednym się musze zgodzic-tak-to nie było odpowiednie miejsce na wypuszczenie tej samicy. Niestety znajac zycie-jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi pieniadze!!!!
Niestety nie mogę zrozumieć motywacji osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację. Bielik był przywieziony z N-ctwa Świdwin 16 lutego. następnego dnia zniosła jajo siedząc na żerdzi, więc jajo się stłukło. I odzyskała siły. jej niedomaganie prawdopodobnie było związane z zalegającym jajem-może ją ktoś spłoszył w trakcie składania. Jeżeli ktoś widział jak się zachowuje spłoszona z gniazda kura w trakcie składania jaja to wie o czym mówię. Do tego momentu wszystko jest jasne. Nadleśnictwo Świdwin na własny koszt chce przewieź samicę do jej rewiru lęgowego. I tu zaczynają się schody. Z jakiegoś powodu opiekun ośrodka upiera się przy wypuszczeniu samicy w Warcinie. Nikt nie ma pretensji do uczniów, bo oni zrobili co do nich należało-opiekowali się ptakiem. Decyzje podejmowali inni. A nadal, powtarzam, były one dla mnie niezrozumiałe. Jaki był sens przetrzymywać zdrowego ptaka? Dlaczego odmówiono Nadleśnictwu wydanie ptaka w celu przewozu go do rewiru? Dlaczego wypuszczono go ok.100 km od jego rewiru lęgowego i łowieckiego?

No, nie chce mi się wierzyć, że chodziło tu tylko o zaspokojenie „medialnych ambicji”. Bo jeśli tylko o to, to było by mi cholernie przykro.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Pelerin pisze:A taka akcja wypuszczania bielika daje rozglos temu ośrodkowi - a to skutkuje tym ze ludzie wiedzą gdzie w razie "w" sie udać z znalezionym ptakiem. Wiec TV i Prasa maja rację bytu przy tego typu akcjach.
Cel nie zawsze uświęca środki.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

sądze że telewizja pojachała by do świdwina gdyby była taka konieczność. niestety jest tak jak mówił profesor- uczniowie stanęli na głowie żeby zaopiekować sie ptakiem a władze szkoły jak zwykle wykazały sie głównie parciem na szkło. szkoda że brakuje im tej gorliwości gdy potrzeba jechać z ptakiem do weterynarza, po karmę lub choćby kupić kilka kuwet. wtedy trzaskają uczniowi drzwiami przed nosem mówiąc że nie ma pieniędzy... niestety znam to od podszewki.rzecz w tym że opiekunem w ośrodka w Warcinie jest człowiek któremu niespecjalnie leży na sercu dobro ptaków.uczniowie niestety nie mają tu nic do powiedzenia. ich zdanie nikogo nie obchodzi. szkoda że ofiarą tej nagonki sa właśnie oni...
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Nowogrodzki pisze:Jaki był sens przetrzymywać zdrowego ptaka?
niestety z tym zdrowiem różnie bywa i lepiej sie upewnić i poobserwować ptaka. ponadto przed wypuszczeniem norma było to ze ptak jest kilka dni futrowany wysokokaloryczną karma żeby nabrał sił i warstwy tłuszczyku na pierwsze kilka dni.czasem na pierwszy rzut oka wydaje sie ze ptak jest zdrowy a potem okazuje sie ze nie do końca.czasem bywało odwrotnie- zdrowy ptak wydawał sie chory. pamiętam kanie rudą która lezała na ziemi i wydawało sie ze ma sparaliżowane kończyny dolne. nie mogliśmy dojśc przyczyny. jakiś czas póżniej okazało sie ze zachowuje sie tak kiedy jest obserwowana i sie stresuje. gdy była sama wstawała z ziemi, sama jadła i latała po wolierze. siadała na najwyższych siedziskach i czyściła pióra stojąc na jednej łapie. jej zachowanie było reakcją na stres.jeśli ptak wydaje sie zdrowy ale trafił w ręce ludzi trzeba sie zastanowić dlaczego. prześwietlenie jest normą bo postrzelenia są bardzo częste (w zeszłym roku chłopaki mieli rybołowa poczestowanego śrutem). powinno sie ptaka profilaktycznie odrobaczyć bo trafiały sie ptaki osłabione przez pasożyty tak ze nie mogly latać ora spynkać pióra natural sprayem lub frontline żeby zabezpieczyć go przed pasożytami zewnętrznymi.niestety kilka dni na obserwacji to dmuchanie na zimne i jest konieczne.co do jaja to mogło być tak że to nie ono było przyczyną ale stres spowodował takie a nie inne zniesienie. wątpię zeby samica w tym roku zdążyła jeszcze nadrobić lęgi pozostałe jaja zapewne i tak szlag by trafił. miejmy nadzieję że znajdzie swój rewir i swojego samca. a jeśli nie to w okolicy gdzie ja wypuszczono jest sporo bielików i wiele nieczynnych gniazd. nie brakuje też zbiorników wodnych gdzie regularnie polują bieliki i rybołowy (pamiętam jak kiedyś oglądałem przez lornetkę atak młodego na czaplę :wink: ) więc z pewnością jakoś sobie poradzi
ODPOWIEDZ