gawrony

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

gawrony

Post autor: Nowogrodzki »

Narni
żółtodziób
Posty: 52
Rejestracja: pn lut 09, 2009 2:17 pm
Lokalizacja: że znowu :)

Post autor: Narni »

a czytaliscie :razz: podchodze do tego specyficznie bo jak dla mnie zwierzeta w miastach znalazły "sztuczny dom" ktory jest dla nich o wiele bardziej bezpieczny niz na obrzezach miast a takze pokarmu więcej wiec im tam dobrze, jeśli zniszcza gniazda i postaraja sie o dobre metody pszloszenia to zwierzeta te poszukaja innego miejsca na gniazdowanie wiec po klopocie :wink: odrazu zaznacze ze nie jestem przeciwnikiem zwierzat w miastach ale uwazam ze wszystko powinno miec swoj umiar, ogrod zostal stworzony dla ludzi chcacych isc na spacer odpoczac a takze dla dzieci a nie poto zeby "na szczęscie" im cos z gory spadało..... powinnismy wspolzyc z przyroda ale w granicach rozsadku patrzac na to z kazdej strony a nie pozwalac na zbytnie przegęszczenie jak to ma miejsce w tym ogrodzie... ośmiele się rowniez stwierdzic ze wlasnei przez takie skupiska ptakow w duzych miastach ludzie przestaja miec do nich szacunek... bo jak człowiek wychowany od malego w wielkim miescie zwierzęta znajac jedynie z ekranu telewizora i sklepu zoologicznego moze lubic ptaki skoro to jego najwieksze utrapienie gdy chce sie wybrać niekoniecznie na romantyczny spacer do parku z dziewczyna ?
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Zastanawia mnie od dluzszego czasu tendencja spadkowa w populacji gawronow.
Nie potrafie znalezc racjonalnej przyczyny, zwlaszcza, ze ilosci ptakow koczujacych zima sa wciaz wiecej niz zadowalajace.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

zastanawia Cie?? wróbel zanika w miastach, populacja wróbla to 15% tego co było jescze 10 lat temu, trochę lepiej jest z mazurkiem... Kawka - niedługo może zostać gatunkiem ginącym, zauważcie, że kawki są bardzo wybredne i niechętnie zasiedlają specjalnie dla nich przygotowywane budki... Największym wrogiem gawrona jest niestety porządek, gawron jako typowy "śmieciarz" ma coraz ciężej a ptaki które widzimy zimą to lokatorzy zza wschodnich granic...
Jesli chodzi zaś o Lublin konkretnie to rozmawiałem z nimi, mają dziwną wizję - chcą żeby gawrony nie miały gniazd nad alejkami i nie siadały nad nimi bo w samym parku to mogą być - i czy ja mogę tak zrobić ... oceńcie sami...

ZaP
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Populacja gawronow spada na leb na szyje? Co to za bzdury.
Tak sie sklada ze, regularnie przegladam liczbe gawronow w mojej okolicy i od 2 lat nastepuje szybki rozrost. Niektore stada tak sie rozrastaja, ze zaczynaja sie dzielic i tworzyc nowe kolonie gniazdowe. Wszystko wskazuje na to ze, poraz pierwszy od kad pamietam gawrony zaloza gniazda w mojej okolicy. Zimuja tu w strasznych ilosciach, ale tylko 5% zostaje, reszta fru na polnoc odlatuje.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

no wlasnie spada... poczytaj opracowania naukowe, z kawkami już jest tragicznie, gawrony mają tendencję spadkową ale nie w takim stopniu jak wróble...
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

ZaP wrobel wroblem, to wie kazdy... To, ze krukowate u nas zimuja tez. Co do kawki to w moim regionie sie to nijak nie odnosi do rzeczywistosci, moze i nie zasiedlaja budek, wlasciwie to nie wiem czy maja taka mozliwosc. Nikt u nas nie oszalal by im je stawiac, na przedmiesciu jest tyle dogodnych wnek w starym budownictwie, ze kawki mnoza sie na potege. Gawrony nie stanowia nawet 4 czesci stad. Jest ich dosyc malo latem, na pewno mniej niz przed 10 laty. Mysle ze populacja spadla o 1/3, 1/4. Co do porzadku rowniez nie widze zwiazku, jest syf taki jaki byl a nawet wiekszy bo marketow wszedzie naokolo przybywa. U mnie twoje argumenty nie maja racji bytu. Co do Ciebie Adrian to musze sie kiedys do Bielska przejechac jesienia i zweryfikowac, wlasciwie moze za miesiac wpadne w gory... ale wtedy bedzie juz po ptokach :)).
Wracjac do ogolnej dyskusji na temat krukowatych to na slasku wszedzie az roi sie od srok. W katowicach jak jestem na uczelni to zamiast sluchac wykladowcow zaczynam je liczyc. W 1,5 godziny cwiczen mozna i 2 setki natluc. doslownie stada... Masakra. Wron tez przybywa wszedzie, podchodza coraz blizej miast (zwiazek z budowa centrow handlowych), kruk juz dawno do rzadkich widokow nie nalezy. A jastrzebie? Jastrzebi nie ma :) To nie polnoc (zart)
Ostatnio zmieniony wt lut 17, 2009 7:35 am przez JoHn DuMbaR, łącznie zmieniany 1 raz.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

no widzisz, u mnie w okolicy sroki nie uświadczysz wrona siwa to już wydarzenie jak zobaczysz, w miastach wiem co sie dzieje - zaznaczam w dyużych miastach - u mnie w mieście ani sroki ani wrony siwej od lat nie widzialem, w okolicy gdzie mam ptaki sroka wogole nie istnieje najbliższe mam może ok 6 km od siebie, wrone siwą i czarnowrona widziałem przez 6 lat moze 2 razy... duży nasz kraj i różne okolice dlatego nie śmiem uogólniać - piszę co jest u mnie, zać co do kawki i gawrona opieram się na badaniach - to co pisałem o kawce dotyczyło warszawy.
ZaP
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Czarnowrona? U ciebie na polnocno-wschodzie? Zart chyba jakis. Juz predzej u mniej czy w opolskim mozna by uswiadczyc a i to pewnie jako rarytas. Przeciez czarnowron najdalej na zachod to chyba w NRD bylym wystepuje.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

a jednak miałem jedną taką obserwację - jakieś 4 lata temu, nie pamiętam do której kartoteki była wpisana i zgłoszona jak chcesz to poszukam...
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

ZaP pisze:no widzisz, u mnie w okolicy sroki nie uświadczysz wrona siwa to już wydarzenie jak zobaczysz, w miastach wiem co sie dzieje - zaznaczam w dyużych miastach - u mnie w mieście ani sroki ani wrony siwej od lat nie widzialem, w okolicy gdzie mam ptaki sroka wogole nie istnieje najbliższe mam może ok 6 km od siebie, wrone siwą i czarnowrona widziałem przez 6 lat moze 2 razy... duży nasz kraj i różne okolice dlatego nie śmiem uogólniać - piszę co jest u mnie, zać co do kawki i gawrona opieram się na badaniach - to co pisałem o kawce dotyczyło warszawy.
ZaP
kolego Zap.
jeżeli chodzi o Warszawe, to się niezgodze.kawek jest tu od cholery a o srokach już nie wspomne.kawki gniezdza sie wszdzie w kazdym domku jednorodzinnym.
srok też jest pełno na okolicznych polach z zadrzewieniami.
kolego ZAP zapraszam do mnie, albo do P.M.
zdziwisz się ile ptasiorów tutaj jest, może z drugiej strony W-awy jest inaczej?
pozdrawiam
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

"od cholery" to pojęcie względne. Pisałem o swojej okolicy i liczbie srok i wron siwych, kawek w warszawie jest zdecydowanie mniej ze względu na remonty budynkow, stropodachow i od 3 lat wieszane są dla nich budki legowe w parkach, niestety kawki bardzo niechętnie je zajmują. Na podstawie badań stwierdzono, że kawka wychowana w budce zajmie taką budkę w przyszłości, kawki mieszkające wcześniej w kominach i zaułkach budynków nie wprowadzająs ię do sztucznych "gniazd"
ZaP
rarog1
stażysta
Posty: 170
Rejestracja: pt wrz 05, 2008 8:35 am

Post autor: rarog1 »

ZaP pisze:"od cholery" to pojęcie względne. Pisałem o swojej okolicy i liczbie srok i wron siwych, kawek w warszawie jest zdecydowanie mniej ze względu na remonty budynkow, stropodachow i od 3 lat wieszane są dla nich budki legowe w parkach, niestety kawki bardzo niechętnie je zajmują. Na podstawie badań stwierdzono, że kawka wychowana w budce zajmie taką budkę w przyszłości, kawki mieszkające wcześniej w kominach i zaułkach budynków nie wprowadzająs ię do sztucznych "gniazd"
ZaP
"do cholery" po co sie tak unosisz!!!
nie wiem kto te badania prowadził chyba nie ludzie z W-awy bo od kąd pamiętam kawek jest mnustwo i nawet remonty bloków im nie bardzo przeszkadzają, bo się przenosza na obrzeża miasta i tam zakładają gniazda.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

w moim poście był cyatat Twojej wypowiedzi i jest napisane "od cholery" i nie unosze się. Badania cytowalem wlasnie Warszawskie i nie po to żeby się kłócić ale poinformowac jak jest...
ZaP
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

ZaP pisze:a jednak miałem jedną taką obserwację - jakieś 4 lata temu, nie pamiętam do której kartoteki była wpisana i zgłoszona jak chcesz to poszukam...
Spoko nie fatyguj sie, nie ma powodu dla ktorego mialbym ci nie wierzyc, z 2 str po co mialbys klamac.
Pzdr.
ODPOWIEDZ