Pierwszy Krajowy Konkurs Latawcowy

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
ODPOWIEDZ
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Pierwszy Krajowy Konkurs Latawcowy

Post autor: garbus2 »

Na stronie Gniazda Sokolników zamieszczone zostały komunikaty (program i regulamin) na temat Pierwszego Krajowego Konkursu Latawcowego. Zapraszamy wszystkich chętnych niezależnie od tego czy należą do Gniazda cz też nie. Szczegóły w komunikatach:

http://www.gniazdosokolnikow.pl/programlatawce.pdf
http://www.gniazdosokolnikow.pl/regulaminlatawce.pdf
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

I jak, kto się wybiera? Ja na pewno ;)
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

czemu czas jest zatrzymywany po dolocie a nie po zejściu ptaka z wabidłem na ziemie?
W Opocnie na takich zawodach czas łapany jest na ziemi, a wysokość nie jest mierzona długością linki a dalmierzem laserowym - dzieki temu mamy prawdziwą wysokość nad ziemią - bo przecież każdy latawiec inaczej "stoi"
ZaP
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

jak mój sokół osiągnie kiedyś ten zawrotny jak na jego możliwości pułap to będę... A jak nie to będę z lannerem, który nigdy się nie spieszy(zwłaszcza do latawca) :wink:
K. Knitter
początkujący
Posty: 75
Rejestracja: czw kwie 19, 2007 9:42 pm
Lokalizacja: KOSZALIN-GDYNIA

Post autor: K. Knitter »

moje ptaki sie jeszcze pierza zobaczymy czy zdołam cos przygotowac...
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

Nowogrodzki pisze:cosik mi się przypomniało :mrgreen:
Racja, ale powiedzmy sobie szczerze - czy w tamtym konkursie uczestniczyły jakieś ptaki z poza tucholskiej sokolarni? Z perspektywy czasu raczej nie nazwałbym tamtego konkursu "Ogólnopolskim"...
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Jest coś takiego jak historia, jedni uczestniczą w wydarzeniach, inni o nich czytają lub słyszą. W 2003 roku niewiele osób stosowało ten sposób treningu ptaków. Zapraszaliśmy wszystkich, ale z braku odzewu uczestniczyły tylko ptaki z Tucholi. Można tez stwiedzić, że z powyzszego powodu ogólnopolski "nie wypalił".
Nie zmienia to faktu, ze pierwszy na wspólnych spotkaniach loty do latawca pokazywał Grzegorz Dzik, a pierwsze próby zorganizowania współnego latania do latawca odbyły się w Tucholi.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nowogrodzki pisze:Jest coś takiego jak historia, jedni uczestniczą w wydarzeniach, inni o nich czytają lub słyszą. W 2003 roku niewiele osób stosowało ten sposób treningu ptaków. Zapraszaliśmy wszystkich, ale z braku odzewu uczestniczyły tylko ptaki z Tucholi. Można tez stwiedzić, że z powyzszego powodu ogólnopolski "nie wypalił".
Nie zmienia to faktu, ze pierwszy na wspólnych spotkaniach loty do latawca pokazywał Grzegorz Dzik, a pierwsze próby zorganizowania współnego latania do latawca odbyły się w Tucholi.
jakby na to nie patrzeć to Gniazdo organizuje taki konkurs po raz pierwszy stąd w nazwie "pierwszy"...
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

garbus2 pisze:jakby na to nie patrzeć to Gniazdo organizuje taki konkurs po raz pierwszy stąd w nazwie "pierwszy"...
jakby na to nie patrzeć ... Gniazdo organizuje taki konkurs po raz pierwszy stąd w nazwie "pierwszy"...
i tu się w pełni zgadam.

Zobacz, taka mała gra słów :wink:

I dajmy temu spokój, zawsze się zastanawiam, czy reagować w sytuacji gdy moja wiedza na temat czasu przeszłego różni się od innych. Z jednej strony to takie "małe" , ale z drugiej strony, jeśli istnieje coś takiego jak prawda historyczna, to reagować czy nie? Parę lat temu słyszałem w formie negatywnej wyrażaną lekceważącą opinie na temat sokolnictwa w Tucholi " ...oni to tak tylko do latawca latają". Koniec cytatu.
I jak się czasy zmieniły. Dziś latanie do latawca to nie wstyd.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nowogrodzki pisze: I dajmy temu spokój, zawsze się zastanawiam, czy reagować w sytuacji gdy moja wiedza na temat czasu przeszłego różni się od innych. Z jednej strony to takie "małe" , ale z drugiej strony, jeśli istnieje coś takiego jak prawda historyczna, to reagować czy nie? Parę lat temu słyszałem w formie negatywnej wyrażaną lekceważącą opinie na temat sokolnictwa w Tucholi " ...oni to tak tylko do latawca latają". Koniec cytatu.
I jak się czasy zmieniły. Dziś latanie do latawca to nie wstyd.
no tak odwieczne pytanie - lustrować czy nie lustrować :) Historia ważna rzecz ale czyż nie lepiej skupić się na teraźniejszości?
Osobiście jakoś nigdy nie uważałem latania do latawca za wstyd i nie tu było sedno problemu. Podejrzewam ze bardziej chodziło o fakt ze na lataniu do latawca się kończyło a przecież jest to środek a nie cel sam w sobie?
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

garbus2 pisze:no tak odwieczne pytanie - lustrować czy nie lustrować
To nie lustracja tylko trzymanie się prawdy
garbus2 pisze:Historia ważna rzecz ale czyż nie lepiej skupić się na teraźniejszości?
Niestety, tak często argumentują ludzie, dla których historia jest niewygodna. Zobacz, która opcja polityczna chętnie apeluje na skupieniu się na teraźniejszości i nie wracania do tego, co było. Brak znajomości historii powoduje często naszą społeczną "kurzą" pamięć i dlatego tak łatwo dajemy sie łapać na piękne frazesy.
Skupiajmy się na teraźniejszości, nie zapominając o historii.
garbus2 pisze:Osobiście jakoś nigdy nie uważałem latania do latawca za wstyd i nie tu było sedno problemu. Podejrzewam ze bardziej chodziło o fakt ze na lataniu do latawca się kończyło a przecież jest to środek a nie cel sam w sobie?
A jak mogło być inaczej, skoro w Tucholi sokolniczą uczniowie nieposiadający uprawnień do polowania? Czy nie polowanie z ptakami, bo polowanie w tym przypadku byłoby kłusownictwem, mam traktować, jako zarzut? Wiemy, jaka była droga dochodzenia do uregulowań prawnych i teraz, jak sytuacja jest w miarę czytelna, dla kogoś nieposiadającego uprawnień do polowania loty do wabidła lub latawca są jedyną formą dostarczenia ruchu ptakowi. Sokolarnia w szkole to nie tylko szkoła ptaków, ale to przede wszystkim miejsce szkolenia sokolników, a nauka przestrzegania prawa to jeden z podstawowych obowiązków szkoły w cywilizowanym społeczeństwie.

A tak na marginesie. Zauważyłeś może jak często ludzie odcinają się od swoich "korzeni" chcąc tworzyć coś nowego, najchętniej na własne konto, tak jakby historia zaczynała się od nich?
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

Nowogrodzki pisze:Niestety, tak często argumentują ludzie, dla których historia jest niewygodna. Zobacz, która opcja polityczna chętnie apeluje na skupieniu się na teraźniejszości i nie wracania do tego, co było. Brak znajomości historii powoduje często naszą społeczną "kurzą" pamięć i dlatego tak łatwo dajemy sie łapać na piękne frazesy.
Skupiajmy się na teraźniejszości, nie zapominając o historii.
Racja, to w Tucholi odbyły się pierwsze próby zorganizowania konkursu lotów do latawca. Ale jeśli mnie pamięć nie myli (a może tak być, więc jeśli się mylę z góry przepraszam), to latało wtedy dwa albo trzy ptaki. To mniej więcej tak, jakbym ja zaprosił do Podzamcza sokolników z całej Polski i z zagranicy, nie przyjechałby nikt, a ja puściłbym moje sokoły do latawca i powiedział, że Burza wygrała "Pierwszy Międzynarodowy Konkurs Lotów do Latawca", a Piorun zajął zaszczytne, drugie miejsce...
Jestem i byłem zawsze zwolennikiem tego typu imprez, ale szczerze mówiąc (i nie odcinając się od korzeni) uważam, że próba zorganizowania konkursu w Tucholi była nieudana. Zostawmy już przyczyny tego stanu rzeczy, może po prostu sokolnicy w Polsce jeszcze wtedy nie dorośli do takiego sposobu "latania". Tym bardziej trzymam więc kciuki za konkurs w Czempiniu. I choć nie jestem jego organizatorem, zachęcam do wzięcia w nim udziału. Myślę, że warto się spotkać i popatrzeć jak latają ptaki. A czy się uda, czy może powtórzy się sytuacja z Tucholi, czas pokaże.
Ostatecznie są wybory Miss Polonia i konkurencyjne Miss Polski. Może być więc "Krajowy Konkurs Latawcowy" i "Konkurs Lotów Sokołów do Latawca". Tylko czy od przybytku głowa nie boli :?:
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nowogrodzki pisze: To nie lustracja tylko trzymanie się prawdy
Jak zwał tak zwał. Nie zaprzeczam i nigdy nie zaprzeczałem ze w Tucholi taki konkurs był. Tylko roztrzasanie tego czy prawidłowo nazwano gniazdowy konkurs pierwszym czy nie i tak nic nie zmieni - dla Gniazda jest to pierwszy. Po co dalej ciagnąc tą akademicką dyskusje?
Nowogrodzki pisze: Skupiajmy się na teraźniejszości, nie zapominając o historii.
Zgadzam się - moze niedopowiedzenie z mojej strony. Ale teraźniejszośc i tak jest ważniejsza od historii bo w tej można jeszcze coś zmienić.
Nowogrodzki pisze: A jak mogło być inaczej, skoro w Tucholi sokolniczą uczniowie nieposiadający uprawnień do polowania? Czy nie polowanie z ptakami, bo polowanie w tym przypadku byłoby kłusownictwem, mam traktować, jako zarzut? Wiemy, jaka była droga dochodzenia do uregulowań prawnych i teraz, jak sytuacja jest w miarę czytelna, dla kogoś nieposiadającego uprawnień do polowania loty do wabidła lub latawca są jedyną formą dostarczenia ruchu ptakowi. Sokolarnia w szkole to nie tylko szkoła ptaków, ale to przede wszystkim miejsce szkolenia sokolników, a nauka przestrzegania prawa to jeden z podstawowych obowiązków szkoły w cywilizowanym społeczeństwie.
Ja bedac w 4 klasie technikum mialem juz uprawnienia myśliwskie, nie wiem jak teraz z wiekiem u konczacych technikum czy tez cos stworzonego po reformie na jego kształt. A z tego co wiem to w Tucholi jest conajmniej jeden sokolnik z uprawnieniami więc czemu by nie polować raz na jakiś czas choćby z jednym ptakiem? W żadnym wypadku nie jest to zarzut przynajmniej z mojej strony - po prostu obserwacja tego co się słyszy. Co do lotów na wabidło/latawiec już tu kiedyś była dyskusja czy nie należy tego przypadkiem traktować jako polowanie - jak zwykle granica jest płynna. Co do nauki przestrzegania prawa zgadzam się z jednym wyjątkiem - z głupim prawem trzeba walczyć i zmieniać je na mądre a nie go przestrzegać.
Nowogrodzki pisze: A tak na marginesie. Zauważyłeś może jak często ludzie odcinają się od swoich "korzeni" chcąc tworzyć coś nowego, najchętniej na własne konto, tak jakby historia zaczynała się od nich?
tu moglbym zacytowac powyzsze przemyślenie i zapytać "czy mam to traktować jako zarzut?" Ujme to tak ze wszystko co robie w pewnej czesci jest oczywiscie podyktowane prywatnym interesem poniewaz jako sokolnik chcialbym miec prawo legalnie polowac i trzymac ptaki niemniej poniewaz jestem w klubie ludzi ktorzy maja podobne prywatne cele jak ja to z przyjemnoscia swoje dzialania rozciagam na innych i sluze pomoca oraz porada jesli ktokolwiek zapyta czemu chyba tu sie nie zaprzeczy? Nie mam ambicji tworzyc czegos nowego od podstaw - wole pomoc doskonalic to co jest zamiast zakladac kolejna organizacje (prosze tego nie odnosic w zadnym wypadku do Zakonu) a jesli sie nie spisze wowczas wszyscy jasno to ocenią.
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

A mnie cała ta dyskusja zwyczajnie drażni. Czy raz wreszcie nie można się pogodzić i zrobić dwóch konkursów - jeden teraz Gniazdo a drugi na koniec sezonu Zakon? JAKIE ZNACZENIE MA TA PRZEKLĘTA "JEDYNKA" w nazwie?! Ważne jest chyba, żeby się spotkać, wymienić doświadczenia i uwagi i popatrzeć na lot naszych podopiecznych. Brałem udział w PIERWSZYM konkursie zakonowym, wezmę udział w PIERWSZYM gniazdowym i to jest dla mnie ważne a nie nazwa. Jestem członkiem obydwu tych organizacji i nie chcę brać udziału w żadnym głupim wyścigu na numerki.
ODPOWIEDZ