nowinki techniczne
nowinki techniczne
swego czsu sporo mówiło się o zastosowaniu systemów satelitarnych do namierzania zgubionego ptaka, z tego co mi wiadomo chyba trochę utknęło to w miejscu z powodu konieczności wygenerowania przez nadajnik na ptaku bardzo silnego sygnału, który dotarłby do satelity - jak widzieliście obecne telefony satelitarne to wiecie co mam na myśli - sama antena jest co najmniej wielkości reszty telefonu.
Ameryki pewnie nie odkrywam ale pomyslalem ze przeciez w chwili obecnej mozna z powodzeniem uzyc technologi GSM do namiezania z dokladnoscia do kilkuset metrów telefonu komorkowego (nawet nasi operatorzy oferuja cos takiego) - po prostu po wyslaniu smsa o zadanej tresci przychodzi smsem odpowiedz podajaca z jakiego nadajniki sieci korzysta wlasnie telefon. Podobnie dzieje sie jesli wlaczy sie info o sieci - telefon wskazuje nawe miasta/wsi w korej zlokalizowany jest nadajnik z ktorego korzysta.
Gdyby udalo sie stworzyc tak maly telefon komorkowy i do tego polaczyc go z nadajnikiem telemetrii to wowczas problem zgubionych ptaków by zginal - do namierzenia ogolnego uzywanoby GSM a do szczegolowego telemetrii! Wystarczyloby opłacac jakis minimalny abonament telefoniczny, a telefon nie musialby miec nawet wyswietlacza. W chwili obecnej najmniejszy telefon ma 7cm dlugosci wiec jest jakas nadzieja ze moze niedlugo....
Jak myslicie - realne czy piesn dalekiej przyszlosci?
Ameryki pewnie nie odkrywam ale pomyslalem ze przeciez w chwili obecnej mozna z powodzeniem uzyc technologi GSM do namiezania z dokladnoscia do kilkuset metrów telefonu komorkowego (nawet nasi operatorzy oferuja cos takiego) - po prostu po wyslaniu smsa o zadanej tresci przychodzi smsem odpowiedz podajaca z jakiego nadajniki sieci korzysta wlasnie telefon. Podobnie dzieje sie jesli wlaczy sie info o sieci - telefon wskazuje nawe miasta/wsi w korej zlokalizowany jest nadajnik z ktorego korzysta.
Gdyby udalo sie stworzyc tak maly telefon komorkowy i do tego polaczyc go z nadajnikiem telemetrii to wowczas problem zgubionych ptaków by zginal - do namierzenia ogolnego uzywanoby GSM a do szczegolowego telemetrii! Wystarczyloby opłacac jakis minimalny abonament telefoniczny, a telefon nie musialby miec nawet wyswietlacza. W chwili obecnej najmniejszy telefon ma 7cm dlugosci wiec jest jakas nadzieja ze moze niedlugo....
Jak myslicie - realne czy piesn dalekiej przyszlosci?
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
nie ma szans zmiejszyć GSM do wagi 10-15g
Technologia nie pozwoli - poza tym GSM służące do lokalizowania mają zewnętrzne ukrywane anteny. ptak latałby z anteną pół metrową.
Znam się na tym troszkę i znam chyab wszystkie systemy namierzania via BTS jakie są stosowane w Europie. Poza tym przy rzadkim ustawieniu BAse Transmition Station dokładność informacji to nie mniej niz 2 km - będąc w lesie - zapomnij, że coś Ci to da.
Kolejna sprawa - dokładność w mieście realnie 800-1000m wiec - co daje ?? nic bo kilometr to ogromna powierzchnia w zabudowanym terenie.
Niesetty jesteśmy skazani na nasze telemetrie i powiem dosłownie - bardzo dobrze, że tak jest - testowałem w sumie 7 odbiorników - i nie ma wiekszego znaczenia marka odbiornika ale zastosowana antena odbiorcza.
Do zwykłej Yagi 5 elemetowej dokładamy płaski reflektor - i co - mamy wieką antenę a "zasięg" naszego dowolnego nadajnika zwiekszył się trzykrotnie (oczywiście nie zasięg a czułość mimo zwiększenia szumów odbiornika). W przypadku takiego uciekiniera polecam dobrą antenę YAgi - można użyć też wzmacniaczy antenowych jeśli np jedziemy samochodem za ptakiem ale warunkiem jest tu używanie słuchawek - ucho otwarte przy zwiekszeniu szumów 5-6 krotnie ma problem z odsłuchem pikawki...
Długo by pisać - ale w moich czasach ( a pochodze z wojskowych terenow
) polowanie na lisa z anteną było dość powszechną zabawą.
reasumując - jeśli chcemy mieć poczucie bezpieczeństwa co najmniej dobre polecam zaopatrzyć się w porządne anteny, trochę treningu i cierpliwości oraz świeże baterie w nadajnikach.
Ps. jako ciekawostkę i przykład takiego zastosowania mogę podać przykład - ze standardową anteną R-400 + RT+ znajduje nadajnik leżący na wys 3-4m z odległości 10-12 km w terenie o średniej lesistości i niezabudowanym gęsto, z anteną yagi 5 dierectorów + reflektor - słysze go z 36 km !!
To tyle przemyśleń i wniosków
Pozdrawiam
ZaP
Technologia nie pozwoli - poza tym GSM służące do lokalizowania mają zewnętrzne ukrywane anteny. ptak latałby z anteną pół metrową.
Znam się na tym troszkę i znam chyab wszystkie systemy namierzania via BTS jakie są stosowane w Europie. Poza tym przy rzadkim ustawieniu BAse Transmition Station dokładność informacji to nie mniej niz 2 km - będąc w lesie - zapomnij, że coś Ci to da.
Kolejna sprawa - dokładność w mieście realnie 800-1000m wiec - co daje ?? nic bo kilometr to ogromna powierzchnia w zabudowanym terenie.
Niesetty jesteśmy skazani na nasze telemetrie i powiem dosłownie - bardzo dobrze, że tak jest - testowałem w sumie 7 odbiorników - i nie ma wiekszego znaczenia marka odbiornika ale zastosowana antena odbiorcza.
Do zwykłej Yagi 5 elemetowej dokładamy płaski reflektor - i co - mamy wieką antenę a "zasięg" naszego dowolnego nadajnika zwiekszył się trzykrotnie (oczywiście nie zasięg a czułość mimo zwiększenia szumów odbiornika). W przypadku takiego uciekiniera polecam dobrą antenę YAgi - można użyć też wzmacniaczy antenowych jeśli np jedziemy samochodem za ptakiem ale warunkiem jest tu używanie słuchawek - ucho otwarte przy zwiekszeniu szumów 5-6 krotnie ma problem z odsłuchem pikawki...
Długo by pisać - ale w moich czasach ( a pochodze z wojskowych terenow
reasumując - jeśli chcemy mieć poczucie bezpieczeństwa co najmniej dobre polecam zaopatrzyć się w porządne anteny, trochę treningu i cierpliwości oraz świeże baterie w nadajnikach.
Ps. jako ciekawostkę i przykład takiego zastosowania mogę podać przykład - ze standardową anteną R-400 + RT+ znajduje nadajnik leżący na wys 3-4m z odległości 10-12 km w terenie o średniej lesistości i niezabudowanym gęsto, z anteną yagi 5 dierectorów + reflektor - słysze go z 36 km !!
To tyle przemyśleń i wniosków
Pozdrawiam
ZaP
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Z rozmów z producentami telemetrii wiem, że mogą Oni wyprodukować nadajnik który nadaje sobie spokojnie nawet na 200 km
I nawet nie będzie znacząco większy niż standardowy RT+. Cały problem tkwi w produkcji kryształów używanych przy wzmacniaczu sygnału nadajnika. Niestety - produkcja kryształów do nadajników o tak dużym zasięgu powoduje ogromny wzrost kosztów przy dość niepewnym efekcie. Do tego dochodzi fakt zakazu używania niektórych częstotliwości, które z reguły pozwalają na stworzenie nadajnika o dużo większym zasięgu. Wg projektów używanie takiego nadajnika łączyłoby się z zakładaniem ptakowi dwóch nadajników - tego o ogromnym zasięgu, jednak nadającego sygnał rzadziej, dla oszczędzania baterii, i drugiego, małego nadajnika o zasięgu max. 5 km, ale nadającego na tyle często, żeby szybko znaleźć ptaka kiedy już będziemy te 5 kilometrów od niego. Przyszłość? Może, ale niedaleka 
no wlasnie da i to duzo bo po namierzeniu GSMem okolicy do 2km mozna pozniej namierzyc ptaka za pomoca zwyklego nadajnika i odbiornika wiec nawet dokladnosc do 2km bylaby bardzo dobra rzeczaZaP pisze: Znam się na tym troszkę i znam chyab wszystkie systemy namierzania via BTS jakie są stosowane w Europie. Poza tym przy rzadkim ustawieniu BAse Transmition Station dokładność informacji to nie mniej niz 2 km - będąc w lesie - zapomnij, że coś Ci to da.
Kolejna sprawa - dokładność w mieście realnie 800-1000m wiec - co daje ?? nic bo kilometr to ogromna powierzchnia w zabudowanym terenie.
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
ok ale juz mamy anptaku 2 nadajniki.
kolejna sprawa - teraz trochę poważniej - w Polsle niedozwolone jest używanie częstotliwości 216-220 MHz jak by ktoś nie wiedział nawet o takiej mocy jak nasze nadajniki.. długo by pisać ale należy uważać
Dozwolone jest używanie nadajników na 430-434MHz tylko tu mamy problem z zakłóceniami - wszystkie krótkofalowki na tym nadają i sieją strasznie.
W sumie poważnie zastanawiając się nad problemm szukania można zrobić cakiem niedrogo sieć namierników dużej czułości z antenami kierunkowymi w 5 miejscach w Polsce wystarczy coś na wzór systemu TIEREK służącego w armiach NATO.
Wystarczą chęci i trochę funduszy - ale to przyszłość bo narazie zainteresowania nie widzę
mimo wszystko mogę zaprojektowac taki system i sądze że nakłady na jeden odbiornik z anteną kierunkową nie licząc masztuto ok 1500 zł i przy tej inwestycji razy 5 jesteśmy w stanie pokryć Polskę...
ech napisalem a Wy sie do tego ustosunkujcie...
ZaP
kolejna sprawa - teraz trochę poważniej - w Polsle niedozwolone jest używanie częstotliwości 216-220 MHz jak by ktoś nie wiedział nawet o takiej mocy jak nasze nadajniki.. długo by pisać ale należy uważać
Dozwolone jest używanie nadajników na 430-434MHz tylko tu mamy problem z zakłóceniami - wszystkie krótkofalowki na tym nadają i sieją strasznie.
W sumie poważnie zastanawiając się nad problemm szukania można zrobić cakiem niedrogo sieć namierników dużej czułości z antenami kierunkowymi w 5 miejscach w Polsce wystarczy coś na wzór systemu TIEREK służącego w armiach NATO.
Wystarczą chęci i trochę funduszy - ale to przyszłość bo narazie zainteresowania nie widzę
ech napisalem a Wy sie do tego ustosunkujcie...
ZaP
dlatego napisalem i myslalem o nadajniku zespolonym gsm+radio. Zreszta gdyby zalozenie dwoch nadajnikow dawalo 99% pewnosci na odzyskanie ptaka to na pewno bym je zakladal.ZaP pisze:ok ale juz mamy anptaku 2 nadajniki.
podobnie jak w UK. Dozwolone sa tez czestotliwosci rzedu 173Mhz - w praktyce czestosc wystepowania i ruchliwosc sygnalu w zasadzie uniemozliwia szybkie i skuteczne namierzenie pomijajac ze u nas poki co sie tego nie robi. W UK juz kilka lat temu jezdzily wozy namierzajace ludzi uzywajacych zakazanych czestotliwosci a i tak nadal wszyscy korzystaja z 216ZaP pisze:kolejna sprawa - teraz trochę poważniej - w Polsle niedozwolone jest używanie częstotliwości 216-220 MHz jak by ktoś nie wiedział nawet o takiej mocy jak nasze nadajniki.. długo by pisać ale należy uważać
Nie wiem czy widzieliscie to:
http://www.mikesfalconry.com/product.asp?specific=1233
Moze ktos sie z tym spotkal? Podwaja niby czulosc odbiornika przy jednoczesnej redukcji szumow.
http://www.mikesfalconry.com/product.asp?specific=1233
Moze ktos sie z tym spotkal? Podwaja niby czulosc odbiornika przy jednoczesnej redukcji szumow.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Nieźle się ubawiłem, „Garbus2” wskazuje, jak ludzie łamią prawo(bo przecież nie użyję słowa "zachęca ") i tworzy się publicznie dostępna lista ludzi donoszących na siebie ( bo przecież używają nielegalnej częstotliwości)-jak dla mnie paranoja. Chociaż, jak tak dobrze rozejrzeć się wokół....garbus2 pisze:W UK juz kilka lat temu jezdzily wozy namierzajace ludzi uzywajacych zakazanych czestotliwosci a i tak nadal wszyscy korzystaja z 216
i kolejny w czesci pozytywny aspekt całej akcji - dobry humor:). Przeciez posiadanie odbiornika 216Mhz nie jest równoznaczne z łamaniem prawa - nie popadajmy w paranoje. Warto popatrzeć jak się rozwijała kwestia używania radia CB. Nie zachęcam i nigdy nie zachęcałem do łamania prawa - przykład Wielkiej Brytanii podaje jedynie informacyjnie i dziękuję za użycie określenia "wskazuje". A jakiej częstotliwości używa się w Tucholi?Nowogrodzki pisze:
Nieźle się ubawiłem, „Garbus2” wskazuje, jak ludzie łamią prawo(bo przecież nie użyję słowa "zachęca ") i tworzy się publicznie dostępna lista ludzi donoszących na siebie ( bo przecież używają nielegalnej częstotliwości)-jak dla mnie paranoja. Chociaż, jak tak dobrze rozejrzeć się wokół....
Powracamy tu do dyskusji w stylu: obrączka na skoku ptaka powoduje zranienie i puchnięcie skoku - można ją albo ściągnąć albo poczekać aż wda się zakarzenie i ptak padnie. Sciągnięcie = delegalizacja ptaka ale równiez i życie, pozostawienie oznacza ze mamy legalnego trupa. Wybór zależy od właściciela.
Z telemetriami jest podobnie albo dłuższe antenki przy nadajnikach 173Mhz które w kontakcie z liniami wysokiego napięcia prowadzą do wiadomo czego albo antenki 216Mhz, które przy montażu ogonowym w zasadzie nie wystają poza obrys ogona ptaka. Niby kilka cm różnicy ale czasami to te kilka cm decyduje o śmierci lub życiu ptaka.
Teraz co do mapy: jak jej tytuł mówi jest to również mapa sokolników. Wiele osób szuka kontaktu do ludzi zajmujących się sokolnictwem w swojej okolicy - dzięki tej mapie może je znaleźć. Dołączenie do niej jest dobrowolne i w każdej chwili można się z niej usunąć.