Strona 1 z 2
SKRADZIONY PTAK
: wt lip 15, 2008 2:50 pm
autor: ZaP
dzisiaj w nocy skradziomo mi Falco Peregrinus Pealei
nr obraczki 09w Villius B 85-203 LT
Jeśli ktoś coś wie.. proszę o kontakt
PS - skradzono tylko jednego ptaka w wolierze został samiec - zabrano tylko samicę, reszta wolier nietknięta
: wt lip 15, 2008 3:55 pm
autor: lagger
Dziwna sprawa. Nie zazdroszczę, ale uszy i oczy będą otwarte.
: wt lip 15, 2008 5:24 pm
autor: ZaP
jest trop dosyć dobry, z dzisiejszych ustalen juz conieco wiadomo, byli technicy, byly psy i kilkunastu policjantow przez caly dzien, sprawa o tyle dziwna, ze nocą nie ma jak zobaczyć gdzie są jakie ptaki - a ten "ktoś wiedział" wiedziały o tym 4 osoby tylko wiec krąg niewielki.
Zobaczymy co wyniknie dalej - dziwne jest to bardzo, ze ten ktoś wiedzial po co przychodzi, policja oglada nagrania z monitoringu, dzisiaj bedzie wiadomojakim samochodem podjechano - psy wskazaly droge wejscia i wyjscia i miejsce zaparkowania samochodu. Ptaka prawdopodobnie nie odzyskam... TYlko co zrobi czlowiek z ptakiem bez dokumentów. Samca pealei zostawil zlodziej i nawet drzwi do woliery po ścięciu kłódki zamknął patykiem, zeby samiec nie uciekł.
ZaP
: wt lip 15, 2008 7:10 pm
autor: lagger
Samochody też kradną bez papierów, tylko, że na części. Tu raczej takiej opcji nie ma. Niektórzy po prostu nie są świadomi, że na te ptaki potrzebne są jakiekolwiek papiery, albo po prostu potrafią w jakiś sposób je sfałszować. Skoro taki mały krąg, to czemu zakładasz,że ptaka nie odzyskasz? Może się da. Sprawa jest na prawdę zadziwiająca, dokładnie jakby chodziło o tego konkretnego ptaka. Hm, ciekawe.
: wt lip 15, 2008 7:17 pm
autor: ZaP
o ptaku, miejscu jego przetrzymywania i o tym, że to akurat ten ptak tu jest wiedzialy tylko 4 osoby, 2 z nich podarowaly mi te ptaki, pozostał2 2 widzialy po raz pierwszy. Jedna z nich jest poza podejrzeniami, 2ga... narazie nie stwierdze ale ,,,
dokladnie to bylo wejscie TYLKO po 1 ptaka i tego ptaka...
ZaP
: wt lip 15, 2008 7:26 pm
autor: lagger
Albo wejście po jednego, jakiegokolwiek ptaka, bez większych planów i przemyśleń. Tak po prostu.
: wt lip 15, 2008 8:35 pm
autor: Birkut06
Tak czy owak dziwne... Tym bardziej potwierdza się fakt, że nie należy zbytnio chwalić się wartością naszych ptaszków. To może nakręcać takie akcje. Współczuję straty

: wt lip 15, 2008 8:40 pm
autor: garbus2
Birkut06 pisze:Tak czy owak dziwne... Tym bardziej potwierdza się fakt, że nie należy zbytnio chwalić się wartością naszych ptaszków. To może nakręcać takie akcje. Współczuję straty

to juz nawet nie chodzi o wartosc materialna ale emocjonalna bo jak ci tak ktos buchnie kilkuletniego cwika ktory de facto dla ciebie jest bezcenny, a gosc go swoja nieumiejetnoscia zaglodzi i pozniej powiesi wypchanego na scianie - czyz nie otwiera sie noz w kieszeni?
: wt lip 15, 2008 8:49 pm
autor: Birkut06
To jasne.
Dla sokolnika każdy ptak jest bezcenny, jednakże "złodziejaszków" interesuje wartość materialna.
: wt lip 15, 2008 10:36 pm
autor: przemek
smutne...
ale tak to jest ze Mercedesy kradna najczesciej

: śr lip 16, 2008 8:40 am
autor: garbus2
przemek pisze:smutne...
ale tak to jest ze Mercedesy kradna najczesciej

a wlasnie ze nie - najczesciej kradna VW. Jak ktos kradnie mercedesa (oczywiscie operujac starymi skojarzeniami) to wie jakiego i po co a VW kradna najczęściej bo jest ich najwiecej

: śr lip 16, 2008 9:18 am
autor: haggard
kompletny brak wyobraźni... ja niestety też padłem ofiarą takiej kradzieży. skradziono mi samicę raroga i do tego nie był to mój ptak tylko mojego ówczesnego szefa. pracowałem wtedy na składowisku odpadów. na 200% był to ktoś z pracowników. ptak został odcięty z przedłużaczem z berła. za to reakcja policji była więcej niż groteskowa... w błocie były wyrazne ślady butów dwóch osób prowadzące w kierunku wsi. poprosiłem żeby przyjechali z psem bo trop jest świezy (ok.pół godziny) a z nagran z monitoringu wiedziałem już że złodzieje (2 osoby) nie mieli samochodu i uciekli pieszo.policjant z którym rozmawiałem odpowiedział mi ze psa nie będzie bo jest cytuje "na urlopie". zabezpieczyli przeciętą linkę i po trzech tygodniach badan przez techników stwierdzili że "linka została przecięta ostrym narzędziem" wkrótce sprawę umorzono. ogólnie nikt nie kiwnął palcem w tej sprawie. ręce opadają. na co idą moje podatki? na sczęście 3miesiące po tym ptak sie znalazł. latał wygłodzony po okolicy i jakiemuś gospodarzowi udało sie go zwabic na świezo zabita kurę. człowiek okazał sie przemiły zaopiekował sie rarozycą jak pan Bóg pzykazał i niezwłocznie dowiedział się kto jest włascicielem. nawet rekompensaty nie chciał przyjąc

happy and. Zap mam nadzieję ze odzyskasz pealsa. trzymam kciuki
: śr lip 16, 2008 9:31 am
autor: ZaP
u mnie zgoła inna systualcja ale chyba dlatego ze tez mam coś z mundurem...
w sumie było kilkunastu policjantow, zalatwilem psy tropiące, technicy zrobili super dokumentację - ,
Dzwonil do mnie też prokurator i super zainteresowanie organow, zdjecia ptaka i podejrzanego rozeslane, straz graniczna poinformowana.. tylko zobaczymy jakie bedzie zakończenie ...
ZaP
: śr lip 16, 2008 10:03 am
autor: Raven_Corvus
Wspolczuje. Mam nadzieje, ze ptak sie odnajdzie... Swoja droga naprawde dziwna sprawa, skoro ktos wzial samice to czemu nie wzial samca? Drugim pytaniem jest skad wiedzial gdzie szukac, trzecim musial sie znac choc troche skoro widzial co krasc, czwartym te wszystkie pytania moga byc bez sensu, jesli osoba dziala bezmyslnie choc zostawienie patyka raczej na to nie wskazuje. Naprawde nie chcial bym sie znalesc w takiej sytuacji.. trzymam kciuki za odnalezienie ptaka.
Pozdrawiam
: śr lip 16, 2008 4:38 pm
autor: kazach
ZAP. jednak ci wsazyscy
gosce nie sa tacy żli. !!!!!!!!!!!!!!!! jaak za czasów wojny jak POLAK NIE CZÓŁ BATA NA DUPIE TO NIE POTRAFIŁ SIE ZBRATAĆ . Jednak dziekuje w imieniu Piotra [nie obrażcie sie za te slowa ale taka jest prawda ] myśle że tak pozostanie. piotr trzymaj sie damy RADEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!