Strona 1 z 1

Edward ma borelioze.

: wt maja 10, 2005 3:16 pm
autor: Nisus
Moj maly Edwardzik zachorowal na Bolieroze :(( Pieprzone kleszcze.
Nosi oborze, po kazdym spacerze szczotkowany specjalnym grzebygiem do zdejmowania kleszczy. I dupa jeden byl zarazony.

Wczesnie to wykrylem i jest sopra szansa na wyleczenie. Podjada troche pije wode wiec jest calkiem niezle. Wieczorem przyjedzie z Janowa antybiotyk. Jak nie pomoze to trasfuzja krwi :( 5 dzialek.

Uwazajcie na kleszcze, szczegolnie w Centralnej Polsce. Bylem u Irka w Pultusku szkolic go na kuropatwy, swietnie je wyczuwal robil stojeczki. Troche zrywal ale lina pomogla. Po jednym wyjsciu na 4 godziny w pole mial na sobie 22 kleszcze, dzieki obrozy zaden sie nie wbil. Wyczesalem wszystkie. Jednak ostatniego dnia zalapal chyba jednego ktorego nie zauwazylem i sick :((

Trzymajcie kciuki, zeby wyzdrowial.

Adrian

: śr maja 11, 2005 9:06 am
autor: borki
Ja trzymam.
Moja Diana po kazdym spacerze na ze trzy wbite. Obroża nie pomaga bede probowal kropelki. Cholerne robactwo!!!
Trzymaj sie Edwardzie, a Ty Adrianie melduj o jego stanie.
Łukasz

: śr maja 11, 2005 9:50 pm
autor: Nisus
Jest dobrze

2 dni temu mial 40,5 temperature spadla mu dzisiaj do 39,5. Je juz prawie normalnie, dostaje duzo surowego. Wstrzykujemy mu antybiotyk na te pierwotniaki, zaczyna juz lazic i zgladac. JEszcze slaby, ale jestem dobrej mysli.
Mocz juz ma kolor naturalny, nie bordowy ani krwawy.

Co rano ma serje zastrzykow, tabletki, syropy itd

Jak narazie same poprawy wiec jesli tak dalej to bedzie wszystko dobrze.

Teraz spi, najadl sie co daje powody do zadowolenia.

: czw maja 19, 2005 8:43 am
autor: Nisus
Hura :) !!!

CHoroba usunieta z laciatego Edwarda.
Mial dosyc ostry przebieg choroby i mu watrobe pojechalo i pecherz, jednak cytologia i morfologia skacze w gore ku normie. Zachowoje sie juz normalnie, utyl 3 kg od siedzenia w domu.

Wszystko idzie w dobra strone, biore na krotkie spacery, na jednym wystawil (paprzysko co prawda) ale ladnie i dlugo.

Ptak juz wyzucil 6 lotek, nie moge sie doczekac sezonu.

Pozdrawiam

Adrian

: wt maja 31, 2005 10:35 pm
autor: Maskotka
to ja sobie pozwole przepisać tutaj to, co na liście miłośników seterów powiedziano:

Najlepiej ponoć na profilaktykę kleszczowo - pcrzeciwpchelną nadaje sięcombo złożone z obroży przeciwpchielnej preventic (nie bayer) i do tego kropli frontline, które działają na ok. 4 tygodnie...

O obroży preventica sienaczytałam, bo podobno bayerowska to badziew niestety.

Pozdrawiam i życzę zdrowych psów i braku kleszczy!

Maskotka

: pt wrz 09, 2005 1:36 pm
autor: ZaP
co do psów to i ja się wtrącę - Frontline jest OK i działa na klescze ok 3 tygodni (nie tak jak piszą w ulotce) a na pchły 11 tygodni. Z Frontline miałem niestety podobną historię jak przedmówca bo moja suka złapała klescza i cudem wyzdrowiala (akurat miala szczenieta 1 tygodniowe). Reasumując jest polski zamiennik Frontline - kosztuje połowe a jest o niebo skuteczniejszy - substancja aktywna niby ta sama a z pchłami nie ma problemu przez 4 miesiące - a z klesczami testowane 2 miesiące - dalej nie chciałem ryzykowac - czysto..
Pozdrawiam
ZaP

: pn lis 27, 2017 6:45 pm
autor: Matteo.kowal
Na przyszłość polecam kupić taki przyrząd do usuwania kleszczy

http://allegro.pl/trixie-przyrzad-do-us ... ml#thumb/3