Witam wszystkich!!!
Słuchajcie rozmawiałem niedawno z pewnym myśliwym,i cóż- historia zatacza koło.
Usłyszałem podobną odpowiedz z tą różnicą że na staż może by i mnie przyjęli ale koła
muszę szukać gdzie i indziej bo mają za dużo członków.Dlatego pytam co po tem ?
Wiem że mogę być myśliwym bez przynależności do koła no ale czy będę mógł np wyjść z
ptakiem konkretnie tu na terenie miejscowego koła-bez posądzanie o kłusownictwo,myślę
oczywiście o treningu.
DODAM-Ja zaczołem uzyskania akceptacji mojej żony ,kóra nie jest zwolenniczką ptaków
drapieżnych.
Proszę o wyjaśnienia i dobre rady.
Pozdrawiam maciek.
Proszę o wyjaśnienia.
w momencie kiedy nie nalezysz do zadnego kola aby moc gdzies polowac musisz albo zdobyc zaproszenie na polowanie (np kupujac lub korzystajac z zaprosznia znajomego). W duzym stopniu i tak bedzie to zalezalo od czlonkow ow miejscowego kola. Jesli panuje tam ciemnogród to niezaleznie od tego ze jestes w PZł nie pozwola ci trenowac ptaka w obawie ze wyłapiesz im wszystkie dziki, sarny i jelenie 
Jedyny sposób to edukacja i pokazanie im ze nie jestes taki grozny oraz ze bedziesz czlonkiem ktory bedzie regularnie placil skladki i w zasadzie nie polowal (no moze z zawzietoscia na lisy:)) Na to bedzie czas na stazu - jakzobacza ze z ptakiem upolowac mozna co najwyzej 1 na 10 bazantów a w sezonie w sumie jakies 4 sztuki to uznaja cie za nieszkodliwego wariata i pozwola na latanie z ptakiem
Jedyny sposób to edukacja i pokazanie im ze nie jestes taki grozny oraz ze bedziesz czlonkiem ktory bedzie regularnie placil skladki i w zasadzie nie polowal (no moze z zawzietoscia na lisy:)) Na to bedzie czas na stazu - jakzobacza ze z ptakiem upolowac mozna co najwyzej 1 na 10 bazantów a w sezonie w sumie jakies 4 sztuki to uznaja cie za nieszkodliwego wariata i pozwola na latanie z ptakiem
Nie jest tak zle. Sokolnik to myśliwy więc trzeba spełnić określony normy prawne aby nim zostać.Będac nawet członkiem niezrzeszonym PZŁ możemy polowac w OHZ tach.Ptaka można trenować na terenach miejskich ,które z różnych względów i przepisów nie są dzierżawione przez Koła Łowieckie lub nie można na nich wykonywać polowania.Najlepiej dogadac się z Kołem i hodować Im bażanty na tym terenie a wtedy zmienią o sokolniku zdanie i pozwolą na trening po całym łowisku.Przykładem jest sokolmik z Bełchatowa.