bielik amerykanski - uciekinier
- valdi99
- młodszy sokolnik
- Posty: 208
- Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
- Lokalizacja: Mazowsze
- Kontakt:
bielik amerykanski - uciekinier
Olkowi Skrzydlowskiemu uciekl w Beskidach bielik amerykanski (fajnie wieje, takze moze byc wszedzie...) gdyby ktos widzial, to prosze do niego (+48 607 28 08 75) lub do nas zadzwonic.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
z tymi hybrydami to tez bym nie przesadzal bo: 1. ile hybryd gubi sie rocznie 2 z tych zgubionych ile przezywa do okresu godowego 3. ile z tych ktore dozyja jest plodna 4. ile znajdzie partnera 5. ile wyprowadzi mlode Nie mowie ze to niemozliwe ale prawdopodobienstwo jest jakies 0.01% pomijajac fakt ze istnieje tez naturalna hybrydyzacja jak np rarogi i bialozory w okolicach ałtaju....
dla porzadku podpowiadam:
1. niewiele, ba w Polsce hybrydy to nadal rzadkosc
2. pewnie 1 na 10
3. zwykle samice sa bezploden i okolo polowa samcow
4. musi trafic na zdesperowanego sokola i co najmniej przypominac go wizualnie a to juz kolejne utrudnienie
5. pamietajmy ze prawa natury sa ostre i zwykle wiekszosc pisklat ginie w pierwszym roku zycia, a jesli mowa o hybrydach to bardzo czesto zamieraja zarodki w jajkach
słowem podsumowania: kolejna burza w szklance wody....
1. niewiele, ba w Polsce hybrydy to nadal rzadkosc
2. pewnie 1 na 10
3. zwykle samice sa bezploden i okolo polowa samcow
4. musi trafic na zdesperowanego sokola i co najmniej przypominac go wizualnie a to juz kolejne utrudnienie
5. pamietajmy ze prawa natury sa ostre i zwykle wiekszosc pisklat ginie w pierwszym roku zycia, a jesli mowa o hybrydach to bardzo czesto zamieraja zarodki w jajkach
słowem podsumowania: kolejna burza w szklance wody....
Pula genowa
Witam.
O ile wiem,(ale moze nie mam racji) to nawet jezeli dojdzie do wychowania potomstwa w warynkach naturalnych przez pare ktora nie jest czysta genetycznie, to i tak obce geny ktore dostaly sie do populacji sa recesywane i beda wyparte z puli genowej w kilku pokoleniach. Nie ma to wiec dlugofalowego wplywu na dzika populacje.
pozdrawiam
O ile wiem,(ale moze nie mam racji) to nawet jezeli dojdzie do wychowania potomstwa w warynkach naturalnych przez pare ktora nie jest czysta genetycznie, to i tak obce geny ktore dostaly sie do populacji sa recesywane i beda wyparte z puli genowej w kilku pokoleniach. Nie ma to wiec dlugofalowego wplywu na dzika populacje.
pozdrawiam