Witam.mam do was takie pytanie,aczkolwiek mam nie daleko domu uprawę borówki amerykańskiej i wiśni.pewnego razu podczas spaceru z ptakiem właściciel zapytał mnie czy na następny sezon nie zajął bym się odstraszanie ptactwa z jego uprawy.Więc napewno ktoś z was tam się orientuję jak to robić wiarę skutecznie,znaczy jak często, raz dziennie czy co drugi dzień i ile czasu mniej więcej na to poświęcić.i sprawa następna jakie pieniądze za to się bierze żeby nie odstraszyć właściciela uprawy.co do.ceny to może lepiej pw żeby niepotrzebnego zamieszania nie robić,dzieki
jednym ptakiem to nie powalczysz, byc na plantacji musisz od świtu do zmierzchu i puszczać ptaki gdy się pojawią intruzi. Kase bierzesz taka za jaką jesteś w stanie to robić:) To tak w dużym skrócie.