Jachyr pisze:Witam. Jak widać jestem tu nowy. Całe moje życie w pewnym sensie jest zwiazane ze zwierzetami glownie nie ,,standardowymi" Przez ponad 10 lat zajmowalem sie Terrarystyką lecz z powodów nie zaleznych ode mnie musialem wyjechac z kraju i sprzedac cala hodowle. W chwili obecnej zostala mi tylko parka boa constrictorów. Ale nie o tym mam pisać. Przeczytalem już kilka informacji dotyczacych aspektów prawnych na terenie kraju. Czy orientuje się moze ktos jak wyglada możliwość posiadania ptaka na terenie Belgii? Chodzi mi głównie o rekreacyjna strone posiadania a nie polowania. Uprzedzajac pytania, Mieszkam w domku wolno stojacym z duzym ogrodem więc z miejscem problemu nie ma. Czy jest jakas roznica w trudnosci chodowli miedzy sokołami a jastrzebiami gdyz te konkretne gatunki najbardziej mnie interesują?? Jezeli tak to jaka i prosze o podanie wszelkich za i przeciw przy kazdym z gatunków. To chyba tyle puki co z gory dziekuje za odpwiedzi. Pozdrawiam.
Piszesz do nas z Belgii i wahasz się między sokołem, a jastrzębiem... No więc:
1) Nie musimy wiedzieć, jakie są uregulowania prawne dotyczące sokolnictwa w Belgii. Tam też są sokolnicy, więc tam warto by popytać. Jeśli piszesz tu, to znaczy, że język flamandzki/francuski jest Tobie obcy (albo chociaż angielski, bo można się porozumieć również i w tym języku). Jeśli język lokalny jest Tobie obcy, to znaczy że pojechałeś do pracy, jak wielu Polaków (sam byłem dość długo robolem za granicą więc wiem o czym mówię). Jeśli pojechałeś do pracy, to znaczy, że na sokolnictwo nie masz raczej czasu. Jeśli jest inaczej, niż uważam, to wyprowadź mnie proszę z błędu.
2) Z sokołów mamy: drzemlika, pustułkę, aplomado, lannera, wędrownego, raroga, białozora. Z jastrzębi mamy: gołębiarza, krogulca, harrisa, red taila, myszołowa zwyczajnego. Duże pole do wahań, jeśli rozumiesz, o czym mówię - w końcu wahałeś się między sokołem a jastrzębiem. Rozbieżność między tymi ptakami duża, zarówno rozmiarowa, jak i w charakterze.
Reasumując - liźnij najpierw trochę wiedzy, albo zostań przy wężach...