Witam!
Od jakiegoś czasu chodzi za mną temat sokolnictwa. Moim celem nie jest posiadanie takiego ptaka, hodowla czy polowanie. Chciałabym dodatkowo i w miarę możliwości pogłębić ten temat z książek, teraz jestem totalnym zieleniuchem. Myślę, że to nie będzie trudne, ponieważ jestem studentką UR i w związku z tym mogę zamówić odpowiednią literaturę.
Jednak chciałabym kiedyś wybrać się do takiej hodowli, zobaczyć takie zwierzę "z bliska", wszystko ogarnąć od kuchni. Wiem, że prof. UR Zbigniew Bonczar zajmuje się tą tematyką jednak z tego co wiem trudno go znalezc na uczelni. Co polecacie w mojej sytuacji? Najlepiej udac się do Stacji Doświadczalnej Katedry Zoologii i Ekologii w Mydlnikach k. Krakowa czy może do prywatnej osoby? Nie wiem czy w stacji ktoś mógłby mi to wszystko od podszewki pokazać.
Bardzo proszę o porady.
Gdzie?
Zatem co jest Twoim celem? Chcesz po prostu popatrzeć?Gabi pisze: Moim celem nie jest posiadanie takiego ptaka
Z polskiej literatury XX / XXI wieku znam 3 pozycje, z czego jedna z okresu międzywojennego. Obcojęzycznych publikacji jest więcej. W sklepiku forumowym znajdziesz tłumaczenia z angielskiego.Gabi pisze:Myślę, że to nie będzie trudne, ponieważ jestem studentką UR i w związku z tym mogę zamówić odpowiednią literaturę.
Mogłabyś zawsze poprosić na uczelni o jakiś kontakt do niego i być może umówić się na jakieś spotkanie w Stacji Doświadczalnej. Co nieco byś zobaczyła. Jest także w okolicach Krakowa kilka osób zajmujących się ptakami (czasami nawet są na forum), więc to też jakiś punkt zaczepienia. Poza tym zawsze możesz zapytać na lotnisku o pozwolenie na wejście (bo to teren zastrzeżony). Jeśli by się zgodzili, to ja chętnie pomogę w zapoznaniu się z tematem sokolnictwaGabi pisze:Wiem, że prof. UR Zbigniew Bonczar zajmuje się tą tematyką jednak z tego co wiem trudno go znalezc na uczelni.
Dzięki za odpowiedz.
Stachu, popatrzeć to raz, bo mnie zzera ciekawosc, a po drugie dlaczego mam zaczynać sokolnictwo od razu od ptaków. Napatrzę się, zobaczę czy mi się to podoba(na razie interesuje) i wtedy zadecyduję. Na obecną chwilę nie chce mieć własnego zwierza, chyba wiesz o co mi chodzi?
No, chyba, że to bardzo hermetyczne środowisko i każdy jest zamknięty w swoim "światku".
Stachu, popatrzeć to raz, bo mnie zzera ciekawosc, a po drugie dlaczego mam zaczynać sokolnictwo od razu od ptaków. Napatrzę się, zobaczę czy mi się to podoba(na razie interesuje) i wtedy zadecyduję. Na obecną chwilę nie chce mieć własnego zwierza, chyba wiesz o co mi chodzi?
No, chyba, że to bardzo hermetyczne środowisko i każdy jest zamknięty w swoim "światku".
Zależy, co rozumiesz pod tym pojęciem. Raczej każdy sokolnik to do pewnego stopnia indywidualista, a niekiedy nawet odludek (aczkolwiek nie pustelnikGabi pisze:No, chyba, że to bardzo hermetyczne środowisko i każdy jest zamknięty w swoim "światku".
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Gabi - namawiam do spędzenia dnia z polującym sokolnikiem np. zawitać na jesiennych zbiorowych łowach. Od razu zorientujesz się czy wystarczy Ci pooglądać, czy chciałbyś do tego dopiąć. Moim zdaniem sokolnictwo to hobby gdzie przeżywasz puszczenie przez siebie ułożonego ptaka a nie czytanie, choć od literatury niewątpliwie warto zacząć.