Strona 1 z 6

Ptak na początek

: sob wrz 17, 2011 6:44 pm
autor: seba996x
Witam.
Jest to mój pierwszy post na tym forum.
Na forum jest mało o sowach, a te ptaki interesują mnię najbardziej:)
Jeśli z jakimś pytaniem przesadziłem, to przepraszam.
1. Czy w książce ,,SOKOLNICTWO'' pana Marka Cieślikowskiego jest coś o sowach?
Jeśli nie, to jaką lekturę mi polecacie?
2. Jak to jest z układaniem sowy? Tak jak z innymi drapolami?
3. Czy jakieś polskie gatunki sowy nadają się na początek? (podoba mi się: pójdźka, sowa jarzębata i płomykówka, ale te 2 pierwsze ze względu na małe rozmiary pewnie się nie nadają na początek)
4.Transport sowy - czy wytrzyma raz na rok - 2 lata 14 - godzinną podróż pociąg+prom?
W Szwecji są piękne tereny, na których można ćwiczyć. Mam tam wolierę.
5.Czy w Polsce któś(np. na tym forum) zajmuje się sowami i ich rozmnażaniem?
6.Czy w województwie łódzkim znajdę jakiegoś sokolnika?

Podobają mi się też polskie jastrzębiowate, ale nie są dla początkujących.
Chciałbym zacząć tą przygodę (pracę). Uważam, że znalazłbym czas dla ptaka.
Jeśli się zdecyduję, to za 5 lat - po szkole;)



Za odpowiedzi dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)

: sob wrz 17, 2011 7:47 pm
autor: mazursky
1. polecam anglojezyczna ksiazke "understanding owls" by jemima parry jones
4. niestety kolego musze ostudzic Twoje ewentualne checi do podrozowania z ptakiem do Szwecji. Mieszkam tu i sokolnictwo od 1969 roku jest zakazane.. :/

: sob wrz 17, 2011 8:55 pm
autor: garbus2
1. Po polsku na chwile obenca tylko jeden rozdział w tłumaczeniu Jemimy
2. nie - trzeba uwarunkować i wychować od pisklęcia
3. wieksze i spokojniejsze sa lepsze, male sie nie nadaja a pojdzka w szczegolnosci na malutkie rozmiary powinna byc trzymana z dala od poczatkujacych
4. zaden problem jak bedzie miala dobre pudelko transportowe ale potwierdzam ze w Szwecji nie wolno trzymac/ukladac ptakow choc nie wiem jak klasyfikowac beda trzymanie i latanie z np nierodzimym puchaczem afrykanskim albo bengalskim
5. znam łącznie 3 osoby
6. znam kilku

?

: ndz wrz 18, 2011 9:59 pm
autor: Vega
Sowy trzeba zawsze wdrukować i co ? ?Będą krzyczały? Ptak uwarunkowany zawsze krzyczy ale z czasem można się tego pozbyć.
I jeszcze jedno.. Gdyby sowa była nie wdrukowana nie ma szans na jej pozytywne ułożenie? I Latanie z nią?

: pn wrz 19, 2011 5:17 am
autor: ZaP
są szanse.
sowy nawet wdrukowane nie krzyczą

: pn wrz 19, 2011 3:05 pm
autor: seba996x
W tej książce nie ma co liczyć na obrazki?:), np. woliera.
Czy mogę dostać namiary na sokolnika jak najbliżej Łęczycy?
Jak to jest z zatrudnianiem się i czy są bardzo wymagający? Chodzi mi o tych panów z woj. łódzkiego:)
A co z sową uszatą? (jaki charakter). Czy to prawda, że sowa śnieżna do najinteligentniejsza nie jest:P?

A za odpowiedzi dziękuję. Z tą Szwecją to trochę szkoda:( .Oby w Polsce to nie nastąpiło.

;)

: pn wrz 19, 2011 4:29 pm
autor: Vega
Dzięki :) Ja planowałem puchacza na przyszły rok ale... :] jak widać moje wiedza co do sów jest jeszcze mniejsza jak do Jastrzębi :P

przepraszam

: czw wrz 22, 2011 4:28 pm
autor: Vega
Jeszcze jedno nie krzyczą ? Bo jest szansa je dobrze wdrukować ? czy nie krzyczą bo od tak mają że nie ?

: czw wrz 22, 2011 7:26 pm
autor: ZaP
nie krzyczą i tyle.
kup sobie puchacza na początek tylko pamiętaj o szybkim dostępie do lekarza...

Lekarza?

: sob wrz 24, 2011 7:00 pm
autor: Vega
Ze taki są delikatne czy że miałem taką sytuacje ?

: sob wrz 24, 2011 7:10 pm
autor: Pudlak Waldemar
Vega-litości !!!!!!Puchacz to ,,bandyta '' a jeżeli się Ciebie nie boi to Tobie dobry chirurg byłby potrzebny za każdym razem gdy ptaszysko będzie nie w humorze -zadajesz bardzo infantylne pytania -bez obrazy .

: sob wrz 24, 2011 9:31 pm
autor: Mbartnik
Pudlak Waldemar pisze:Vega-litości !!!!!!Puchacz to ,,bandyta '' a jeżeli się Ciebie nie boi to Tobie dobry chirurg byłby potrzebny ...
Bez przesady...

: sob wrz 24, 2011 9:45 pm
autor: garbus2
duzo zalezy od ptaka, od gatunku jeszcze wiecej - latamy z puchaczem bengalskim i jest mega łagodny - mój 4 letni synek go przywołuje

: sob wrz 24, 2011 10:03 pm
autor: Pudlak Waldemar
Panowie ja tylko tłumaczyłem wypowiedź /ZAPA / Piotra -bo kolega ,,Vega '' nie załapał o co mu chodziło !
Wychowałem parę sów i tylko z początku trzeba było uważać na ręce .....Co nie zmienia postaci rzeczy , iż siła +możliwości /puchacza / mogą spowodować ,, obrażenia '' w pewnych okolicznościach !Parę wypadków z puchaczami już było :lol:

;o

: ndz wrz 25, 2011 12:12 am
autor: Vega
nie znam się na sowach dlatego mowię ze musze poczytać ale zaskoczyły mnie wasze posty