gawrony
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
M.Kamińska
- początkujący
- Posty: 97
- Rejestracja: śr sty 09, 2008 9:58 am
- Lokalizacja: Gdynia
jeszcze kilka lat temu mężczyźni nie afiszowali się z takimi uczuciamiTB pisze:ale kiedy mysle, jak taka sroka zabija wrobelka...to mi sie serce kraje..
Też mam nadzieję że coś w tej kwestii zostanie zrobione - póki co zamiast z jastrzębiem trzeba łapać na żyłkę...blaszka cmok i do widzenia...
Czegoś nie rozumiem.. Za dużo?? Gdzieś czytałem że populacja jastrzebia w polsce wymaga tzw. odstrzałowi gdyz wyrzadzaja poważne szkody.. Przypamina to troche USA całą akcje z Bielikami Amerykańskimi. Jakiś czas temu cholernie zagrozone a teraz myśla nad odstrzałem gdyż wybierają ryby ze stawów... Troche czysta bzdura ale ten temat był już poruszanyTB pisze:jastrzebi tez jest za duzo,
zalezy kogo nazywasz ekologami - mi sie pomysl odstrzeliwania jastrzebi nie podoba i jest nieco nieprzyzwoite pisac nawet o takowym zamysle na forum ludzi ktorzy kazda wolna chwile poswiecaja wlasnie ow jastrzebiom wiec moze przemysl zanim znowu chlapniesz jak lysy grzywką o kant okrągłego stołuTB pisze:jastrzebi tez jest za duzo, no ale to ekosystem...a srok namnozyło sie przez urbanizacje(jak napisales)
Ale zaraz ekolodzy podniosa wrzawę...tak samo jak było z kormoranami...
Zawsze znajdą sie ci którzy tego chcieli chcą i chcieć będą i są gotowi zrobić to nawet na własną ręke nic nie poradzimy... A jeśli chodzi o ekologów to różnie bywa.
Pamietam jak jakiś czas temu niedaleko mnie była chodowla fretek amerykańskich (na futra) Pewnego razu grupa ekologów(?) wkradła sie i wyposciła kilkaset osobników. Straty jakie w ten sposób doprowadziłyt się te stworzenia były ogromne. Pamietam jaka byłą wtedy akcja w kołach łowieckich... Cóż chcieli dobrze a wyposcili obcy gatunek drapieznego ssaka.... zgineło dużo ptaków oraz mniejszych ssaków...
Pamietam jak jakiś czas temu niedaleko mnie była chodowla fretek amerykańskich (na futra) Pewnego razu grupa ekologów(?) wkradła sie i wyposciła kilkaset osobników. Straty jakie w ten sposób doprowadziłyt się te stworzenia były ogromne. Pamietam jaka byłą wtedy akcja w kołach łowieckich... Cóż chcieli dobrze a wyposcili obcy gatunek drapieznego ssaka.... zgineło dużo ptaków oraz mniejszych ssaków...