: śr mar 17, 2010 10:02 pm
Tu raczej chodzi o mentalność i różnorodność naszego środowiska.
W każdej grupie ludzi związanej jakąś pasją trafiają się poważni i odpowiedzialni i tacy których powinno się pociągnąć do odpowiedzialności.
Jeżeli chodzi o charty..... są różni posiadacze chartów. Są tacy co kochają te psy, dbają o nie , odbudowują rasę itp. i tacy którzy wykorzystują charty do kłusowania.
Nasze społeczeństwo bardzo negatywnie reaguje na te psy, poprzez reportaże te psy są negatywnie postrzegane no i oczywiście przez kłusowników i innych nieodpowiedzialnych ludzi dzięki którym te reportaże powstają.
Nikt jednak nie bierze pod uwagę że "kłusownik: nie kupi psa z rodowodem za 2000 zł po utytułowanych rodzicach. Kupią mieszanki chartów za 200 zł - i tu się pojawia problem pseudo hodowli których jest coraz więcej.
Tak samo jest z myśliwymi, są tacy co dokarmiają, dbają o zwierzynę i np. wiedzą że zająca jest mało więc nawet jak widzą to nie strzelają. No i oczywiście tacy którzy strzelają do wszystkiego co się rusza.
Za dużo ostatnio jest przypadków że myśliwy strzela do psa biegającego wolno ale z właścicielem... wystarczy że powie, że pies gonił sarnę i już mu nic nie zrobią.... a odstrzelenie psa jest dla niego zabawą , bo to w końcu ruchomy cel.
Charciarze bardzo nie lubią kłusowników i pseudo hodowli i staramy się tego pilnować gdyż przez takich właśnie ludzi opinia o nas jest taka zła.
Niestety u myśliwych jest gorzej... jest to większa grupa ludzi więc i więcej osób którym powinno się broń zabrać. Ale mam nadzieje że powróci ta dawna staropolska pasja myśliwska i myśliwi zaczną też pilnować się wzajemnie.
Jeżeli chodzi o polowanie... tak naprawdę jaka jest różnica między zapolowaniem z chartem, sokołem czy zwyczajne odstrzelenie zająca.... tak czy inaczej zając jest ofiarą i kończy tak samo. Nie zapominajmy że sokół i np. wilk to są naturalni wrogowie zająca to tylko myśliwy jest dla niego wrogiem stworzonym który jako jedyna strona czerpie z tego radość.
Dlatego uważam że skoro myśliwy ma zgodą na upolowanie zająca nie ma to znaczenia którą z tych trzech metod polowania wybierze.... Polowanie z chartami i sokołami w rękach odpowiedzialnych ludzi byłoby naprawdę fajne. W Polsce jednak nic na dobre się nie zmienia więc nie ma na co liczyć.
W każdej grupie ludzi związanej jakąś pasją trafiają się poważni i odpowiedzialni i tacy których powinno się pociągnąć do odpowiedzialności.
Jeżeli chodzi o charty..... są różni posiadacze chartów. Są tacy co kochają te psy, dbają o nie , odbudowują rasę itp. i tacy którzy wykorzystują charty do kłusowania.
Nasze społeczeństwo bardzo negatywnie reaguje na te psy, poprzez reportaże te psy są negatywnie postrzegane no i oczywiście przez kłusowników i innych nieodpowiedzialnych ludzi dzięki którym te reportaże powstają.
Nikt jednak nie bierze pod uwagę że "kłusownik: nie kupi psa z rodowodem za 2000 zł po utytułowanych rodzicach. Kupią mieszanki chartów za 200 zł - i tu się pojawia problem pseudo hodowli których jest coraz więcej.
Tak samo jest z myśliwymi, są tacy co dokarmiają, dbają o zwierzynę i np. wiedzą że zająca jest mało więc nawet jak widzą to nie strzelają. No i oczywiście tacy którzy strzelają do wszystkiego co się rusza.
Za dużo ostatnio jest przypadków że myśliwy strzela do psa biegającego wolno ale z właścicielem... wystarczy że powie, że pies gonił sarnę i już mu nic nie zrobią.... a odstrzelenie psa jest dla niego zabawą , bo to w końcu ruchomy cel.
Charciarze bardzo nie lubią kłusowników i pseudo hodowli i staramy się tego pilnować gdyż przez takich właśnie ludzi opinia o nas jest taka zła.
Niestety u myśliwych jest gorzej... jest to większa grupa ludzi więc i więcej osób którym powinno się broń zabrać. Ale mam nadzieje że powróci ta dawna staropolska pasja myśliwska i myśliwi zaczną też pilnować się wzajemnie.
Jeżeli chodzi o polowanie... tak naprawdę jaka jest różnica między zapolowaniem z chartem, sokołem czy zwyczajne odstrzelenie zająca.... tak czy inaczej zając jest ofiarą i kończy tak samo. Nie zapominajmy że sokół i np. wilk to są naturalni wrogowie zająca to tylko myśliwy jest dla niego wrogiem stworzonym który jako jedyna strona czerpie z tego radość.
Dlatego uważam że skoro myśliwy ma zgodą na upolowanie zająca nie ma to znaczenia którą z tych trzech metod polowania wybierze.... Polowanie z chartami i sokołami w rękach odpowiedzialnych ludzi byłoby naprawdę fajne. W Polsce jednak nic na dobre się nie zmienia więc nie ma na co liczyć.