to kiepski pomysł. po pierwsze- dobry ptak to stary ptak. po drugie- ukladany jastrząb który stracił juz częściowo strach przed człowiekiem wcześniej czy pożniej skończy przybity widłami do ziemi na kurzeJoHn DuMbaR pisze:Dlatego ja jestem za systemem ''zlap polataj i wypusc na wiosne" jak juz najtrudniejszy okres bedzie za ptakiem.
Łowy z Sokołami 2008
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
moze i tak ale czy z tymi jastrzebiami nie jest tak, ze nawet ptaki hodowlane dziczeja, zlap przelataj zime, odstaw na 2 tygodnie nakarm do pelna i free gdzies w lesie, no jak to zdjecie ktore zrobilem robione bylo na max zoom z odleglosci 400m dodatkowo je powiekszylem mi sie wydaje, ze to golebiarz...
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
1. Tak kiedyś latano-z młodymi jastrzębiami do pierwszego śniegu. Duże straty były w okresie pierzenia z 1 na 2 pióro u dziczków.haggard pisze:to kiepski pomysł. po pierwsze- dobry ptak to stary ptak. po drugie- ukladany jastrząb który stracił juz częściowo strach przed człowiekiem wcześniej czy pożniej skończy przybity widłami do ziemi na kurze
2. Dziczek jastrzębia nie wdrukowuje się wtórnie na człowieka i szybko dziczeje.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Nie zgodze sie z Tobahaggard pisze:to kiepski pomysł. po pierwsze- dobry ptak to stary ptak. po drugie- ukladany jastrząb który stracił juz częściowo strach przed człowiekiem wcześniej czy pożniej skończy przybity widłami do ziemi na kurzeJoHn DuMbaR pisze:Dlatego ja jestem za systemem ''zlap polataj i wypusc na wiosne" jak juz najtrudniejszy okres bedzie za ptakiem.
Ja muszę poprzeć Hagarda z autopsji znam przykład kiedy rehabilitowany jastrzab (po zdezeniu z szybą czyli cały ale z problemami z kordynacja) po wyleczeniu był puszczany jako że miał być uwolniony był w wysokiej kondycji. Pierwsza ucieczka skończyła się w gołębniku czego jastrząb nie przezył. Jastrząb faktycznie szybko dziczeje ale jest coś takiego że jak złapie to pozwala do siebie podejsć ponieważ jest nauczony że człowiek mu nic nie zrobi a to bywa tragiczne w skutkach . Druga oczyuwista oczywistość to to że im ptak starszy tym lepszy i praca włożona w pierwszym piórze procentuje w kolejnych sezonach. Ja osobiście nie poświęcałbym czasu ptakowi z którym nie dane byłoby mi polować w kolejnych sezonach.
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Z tym, ze dla osob ktore np zaczynaja i nie stac ich na ptaka to moze byc jakies rozwiazanie, oczywiscie dla osob ktore maja wiedze potrzebna zeby tego ptaka nie zabic! Co do tego czy pierwsze czy ktore pioro wiadomo ze im starszy bedzie leprzy ale nie tylko dlatego ze starszy ale dlatego ze bedzie mial wiecej doswiadczenia, ale mlode ptaki musza przezyc i MUSZA dac sobie rade w niekoniecznie sprzyjajacych warunkach i tu pomocna jest matus natura mlode ptaki sa wieksze i powiedzial bym ze odporniejsze...
no chyba zartujesz.... Jesli kogos nie stac na ptaka to i nie stac go na woliere ani nie stac go na mieso, ani nie stac go na zapewnienie ptakowi godziwych warunkow. Jesli go nie stac to nie lepiej nie zaczyna a oszczedzi problemow ptakowi a uszczerbku sokolnikom. Poza tym wobecnych czasach jakos nie wierze w ten aspekt - nikt nie mowi o zaczynaniu od bialozora! Co wiecej moga sie zdarzyc osoby ktore beda mialy gdzies dobro ptaka bo przeciez moga sobie nastepnego zlapac... System licencjonowania musiałby jasno okreslac kto i co jaki czas moze uzyskać zezwolenie na odłów właśnie po to by takie osoby eliminowacRaven_Corvus pisze:Z tym, ze dla osob ktore np zaczynaja i nie stac ich na ptaka ...
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
1. Zasada, że im bardziej doświadczony(starszy) ptak tym lepszy, sprawdza się głównie u ptaków hodowlanych. Dziczek, jeśli przeżył do października-listopada, to musi wykazywać z punktu sokolniczego (łowieckiego) wystarczające pozytywne cechy.
2. Dziczek , jako pierwszy ptak do układania bez pomocy kogoś doświadczonego to zły a nawet nieodpowiedzialny pomysł.
3. Takie ptaki powinny być przeznaczane tylko do polowania, co zawęża krąg potencjalnych licencjobiorców.
4. Niestety, zbyt często powtarzamy powiedzenie ”Przepisy są po to ,żeby je łamać”. Takie bzdurne powiedzenia podważają naszą wiarygodność i władze niechętnie obdarzają zaufaniem „szarego „ obywatela.
5.Może należy wystąpić do ministra z takim wnioskiem i poczekać na odpowiedź? Tylko czy cele sokolniczo-hodowlane będą wystarczająco przekonywującym argumentem? Odłów jastrzębi przez sokolników nie zmniejszy presji ludzi na ten gatunek, tylko ją zwiększy(może minimalnie , ale jednak). Nie wiem , czy argument, że wykupię go z klatki kłusownika , jest wystarczający, żeby go dalej przetrzymywać.
2. Dziczek , jako pierwszy ptak do układania bez pomocy kogoś doświadczonego to zły a nawet nieodpowiedzialny pomysł.
3. Takie ptaki powinny być przeznaczane tylko do polowania, co zawęża krąg potencjalnych licencjobiorców.
4. Niestety, zbyt często powtarzamy powiedzenie ”Przepisy są po to ,żeby je łamać”. Takie bzdurne powiedzenia podważają naszą wiarygodność i władze niechętnie obdarzają zaufaniem „szarego „ obywatela.
5.Może należy wystąpić do ministra z takim wnioskiem i poczekać na odpowiedź? Tylko czy cele sokolniczo-hodowlane będą wystarczająco przekonywującym argumentem? Odłów jastrzębi przez sokolników nie zmniejszy presji ludzi na ten gatunek, tylko ją zwiększy(może minimalnie , ale jednak). Nie wiem , czy argument, że wykupię go z klatki kłusownika , jest wystarczający, żeby go dalej przetrzymywać.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
mam kłopot ze znalezieniem przepisu, który w zakresie uprawnień Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska nadaje mu uprawnienia, o których mówisz. Znalazłem to:jarek pisze:Wg znowelizowanej ustawy o ochronie przyrody takie pozwolenia (dotyczące gatunków ściśle chronionych) wydaje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska. Ciekawe jak to będzie teraz wyglądało...
USTAWA
z dnia 3 października 2008 r.
o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko1)2)
(Dz. U. z dnia 7 listopada 2008 r.)
Art. 127. 1. Do zadań Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska należy:
5) współpraca z Głównym Konserwatorem Przyrody i Państwową Radą Ochrony Przyrody w sprawach ochrony przyrody;
a
Główny Konserwator Przyrody
Ustawa o ochronie przyrody nadaje Głównemu Konserwatorowi Przyrody status analogiczny jak Głównemu Geologowi Kraju. Oznacz to, że Minister Środowiska wykonuje zadania administracji rządowej w zakresie ochrony przyrody przy pomocy Głównego Konsekratora Przyrody, będącego sekretarzem stanu lub podsekretarzem stanu w urzędzie obsługującym tego ministra.
Główny Konserwator Przyrody (podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska):
- w imieniu Ministra prowadzi sprawy związane z wydawaniem zezwoleń na pozyskiwanie roślin i zwierząt objętych ochroną gatunkową oraz na czynności zabronione w stosunku do roślin i zwierząt objętych ochroną;
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Polecam lekturę: Ustawy z dnia 3 października 2008 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 13 listopada 2008 r.) , a w tym temacie szczególnie:
" 30) w art. 56:
a) w ust. 1 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie:
"Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska może zezwolić na odstępstwa od zakazów określonych w art. 51 ust. 1 pkt 1, 5 i 6 oraz w art. 52 ust. 1 pkt 1-2, 10, 11 i 14, w stosunku do gatunków:" (te zakazy to min. zakaz chwytania i przetrzymywania)
Niestety nie znalazłem jeszcze tekstu ujednoliconego ustawy dostępnego niekomercyjnie...
Za to ze Starostwa dziś dzwonili, żeby odebrać decyzję o rejestracji wg nowej ustawy ptaków z CITES
" 30) w art. 56:
a) w ust. 1 wprowadzenie do wyliczenia otrzymuje brzmienie:
"Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska może zezwolić na odstępstwa od zakazów określonych w art. 51 ust. 1 pkt 1, 5 i 6 oraz w art. 52 ust. 1 pkt 1-2, 10, 11 i 14, w stosunku do gatunków:" (te zakazy to min. zakaz chwytania i przetrzymywania)
Niestety nie znalazłem jeszcze tekstu ujednoliconego ustawy dostępnego niekomercyjnie...
Za to ze Starostwa dziś dzwonili, żeby odebrać decyzję o rejestracji wg nowej ustawy ptaków z CITES
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
No to pieknie, moze cos by z tego bylo Michale kiedys juz ten temat byl poruszany ale moze trzeba bylo do tgo dojrzec, Adam a od czego Ty zaczynales i czy placiles cos za ptaka? Dla niektorych kasa ma olbrzymie znaczenie a przy pensji 1300 zl utrzymac samochud, mieszikanie, itp naprawde ciezko odlozyc na ptaka, a pokarm mozna zalatwic(bez dziwnych podtekstow), czasem sama pasja nie wystarczy...
ja zaczynalem od ptaka w osrodku rehabilitacji i nie placilem za niego tu jednak warto zaznaczyc ze 24h/dobe bylo kilka osob ktore mogly pomoc w razie czego a pokarm byl zalatwiany przez szkole (tzn np dowoz) przy ktorej ten osrodek istnieje. Czy uwazasz ze nie majaca takiego wsparcia osoba ktorej nie stac na kilka podstawowych rzeczy (nie wspominam o telemetrii choc przy poczatkach dobrze by takowa byla) nie zaszkodzi sobie i ptakowi? Poza tym tez w nieco inny sposob musialem na takiego ptaka zapracowac. Zdziwilbys sie ile osob kontaktuje sie ze mna bo chca ptaka i juz, a po tygodniu im sie odechciewa bo zaczynaja sie schody... Co by sie dzialo gdyby takie osoby mialy mozliwosc odlowienia jastrzebia??? Nie oszukujmy sie - mit biednego chlopca ktorego nie stac na ptaka to dyskusja akademicka. Ceny ptakow co juz bylo pisane tu kilkakrotnie sa takie ze kazdy cos dla siebie znajdzie (jak nie u nas to np u Czechów)Raven_Corvus pisze:No to pieknie, moze cos by z tego bylo Michale kiedys juz ten temat byl poruszany ale moze trzeba bylo do tgo dojrzec, Adam a od czego Ty zaczynales i czy placiles cos za ptaka? Dla niektorych kasa ma olbrzymie znaczenie a przy pensji 1300 zl utrzymac samochud, mieszikanie, itp naprawde ciezko odlozyc na ptaka, a pokarm mozna zalatwic(bez dziwnych podtekstow), czasem sama pasja nie wystarczy...
Zgadzam sie w 100% ze ukladanie dziczka jastrzebia przez zielona osobe nie majaca zadnego pojecia to spore nieporozumienie. Gniazdownik jest tu duzo lepsza opcja - bezpieczniej dla ptaka.
Oczywiscie ze jestem za umozliwieniem odlowu na cele sokolnicze ale nie dla kazdego - niech ten ktos wykarze sie conajmniej wiedza i umiejetnosciami. Niedoswiadczony zoltodziob zrobi krzywde dziczkowi juz w momencie wyciagania go z pułapki. Zreszta poki MŚ sie nie wypowie na ten temat to mozemy sobie tu pisac dowoli
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok