Łowy z Sokołami 2008
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
W sumie dobre byłoby to rozwiązanie bo skala odławiania i zabijania drapieżników w naszym kraju jest ogromna - mysle, że nawet 100 sztuk nie zrobiłoby różnicy skoro skala odławiania przez kłusowników tylko w moich okolicach to cn kilkadziesiąt ptaków rocznie. Oczywiście bardzo dobrze byłoby, gdyby za pozwoleniem na odłów szły jakieś niewygórowane opłaty (co pewnie ucieszyłoby urzędników) przeznaczone na ochrone konkretnych garunków ptaków drapieznych.
Pozdrawiam
ZaP
Pozdrawiam
ZaP
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Widzę, że kolejna proba podjęcia tego tematu spotyka sie z większym zaintrsowaniem.
Dobrze by bylo gdyby deklarcje zamienic na dzialanie, bo pomysl wlasciwie bez wad.
Swoja droga dlugo to w USA trwalo zanim w koncu zgodzono sie na wedrone. Bardzo mocne lobby sokolnicze, glownie we wschodnich stanach o to zabiegalo. Jest to w duzej mierze zwiazane z wedrowka na poludnie f.p. tundrius, ale nie tylko. Tam jest tez kwestia (a przynajmniej w Kanadzie) odrebnych przepisow stanowych. W niektorych stanach USA mozna chyba latac tylko z mlodym ptakiem, ktorgo nastepnie sie wypuszcza (RT), ale wiem, ze w Dakocie Pn. mozna za symboliczna oplata (chyba rownowartosc kilkudziestu dolarow) legalnie odlowic bialozora.
Pozdrawiam.
Dobrze by bylo gdyby deklarcje zamienic na dzialanie, bo pomysl wlasciwie bez wad.
Swoja droga dlugo to w USA trwalo zanim w koncu zgodzono sie na wedrone. Bardzo mocne lobby sokolnicze, glownie we wschodnich stanach o to zabiegalo. Jest to w duzej mierze zwiazane z wedrowka na poludnie f.p. tundrius, ale nie tylko. Tam jest tez kwestia (a przynajmniej w Kanadzie) odrebnych przepisow stanowych. W niektorych stanach USA mozna chyba latac tylko z mlodym ptakiem, ktorgo nastepnie sie wypuszcza (RT), ale wiem, ze w Dakocie Pn. mozna za symboliczna oplata (chyba rownowartosc kilkudziestu dolarow) legalnie odlowic bialozora.
Pozdrawiam.
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
tak mozna, pozwolenie na odłów białozora to od 100 do 300$, harris 40-60$ pustułka amerykańska 15$
ceny zróżnicowane w zależności od przepisów stanowych. nie znam cen na wędrowne bo się nie dowiadywalem, mam kolege w MIchigan, który mi przysyła akcesoria i telemetrie z USA i od niego te ceny obowiązujące napewno jescze w listopadzie tego roku
ZaP
ceny zróżnicowane w zależności od przepisów stanowych. nie znam cen na wędrowne bo się nie dowiadywalem, mam kolege w MIchigan, który mi przysyła akcesoria i telemetrie z USA i od niego te ceny obowiązujące napewno jescze w listopadzie tego roku
ZaP
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
A co mylisz o tym hierofalco? Ja jestem pod wielkim wrazenie ich umiejetnosci lowczych.haggard pisze:i preriowego
Istne demony...slyszalem i widzialem, ze mlode samice potrafia walic do bazantow z taka pasja ze sobie lapy kalecza. Jak to mowia amerykani ''the most hardhitting bird''.
Temperamentne ale ponoc dobrze odchowany imprint to cudowny ptak
słyszałem same pozytywy. podobno mają niełatwy charakter przypominający raroga i tak jak pisałeś mają bardzo mocne uderzenie. mój znajomy będąc w stanach mówił że w jednym miejscu gdzie jeżdzili z białozorem na kaczki codziennie go gyra wylatywała młoda dzika samica i spuszczała mu baty
za którymś razem gdy pod białozorem wyrwali kaczki gdzieś spod chmur zapikowała owa samica i skasowała dziką kaczkę jednym strzałem a i jakby nigdy nic zaczęła ją skubac po drugiej stronie stawu.podobne maja niezłe predyspozycje do polowania na czarne pióro. gdyby była możliwośc zakupu preriowego w Europie a cena nie byłaby kosmiczna może bym sie zdecydował
może kiedyś
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Kaktus byl jaki byl, szkoda ze, umarl na "Raka".
O preriowym mam 2 ksiazki, "The Prairie Falcon" Andreson, Squiers, jest to monografia gatunku. I druga "The Hunting Falcon" B.A. Haak'a ktora traktuje o treningu tych ptakow.
Preriowe w amerykanskim sokolnictwie zdobyly pewna popularnosc jak zakazano odlowu wedrownych. Z tego co pisza autorzy maja bardzo ciezki charakter, bardziej zblizony do jastrzebia niz do sokola. Ze wzgledu na surowy klimat w jakim wystepuja sa bardzo agresywne i rzeczywiscie pisza o nich w kontekscie najmocniej uderzajacych sokolow. Maja rowniez najwieksze proporcjonalnie glowy wsrod falco, z jastrzebim ukladem kosci na oczyma i dlugimi skokami. Dieta jest bardzo zroznicowana, bo mimo malych rozmiarow lapia ponad kilogramowe wiewiorki ziemne jako baza pokarmowa w niektorych rejonach, ale tez obserwowano samczyka ktory glownie zywil sie jaskolki. W srod sokolnikow byly watpliwosci czy nadaje sie do polowania z krazenia, bo zwykle widziano ataki z pozycji podwyzszonej, jak slupy telegraficzne. Obserwacje ornitologow potwierdzily jednak, ze technika mocnego uderzenia w stylu peregrina jest w stalym asortymencie ich sztuczek.
Osobiscie uwazam ze, w europie nigdy sie nie przyjmie. Zbyt malo zalet w stosunku do peregrina, aczkolwiek hybrydy rustic x mexic to podobno mordercy jakich malo.
O preriowym mam 2 ksiazki, "The Prairie Falcon" Andreson, Squiers, jest to monografia gatunku. I druga "The Hunting Falcon" B.A. Haak'a ktora traktuje o treningu tych ptakow.
Preriowe w amerykanskim sokolnictwie zdobyly pewna popularnosc jak zakazano odlowu wedrownych. Z tego co pisza autorzy maja bardzo ciezki charakter, bardziej zblizony do jastrzebia niz do sokola. Ze wzgledu na surowy klimat w jakim wystepuja sa bardzo agresywne i rzeczywiscie pisza o nich w kontekscie najmocniej uderzajacych sokolow. Maja rowniez najwieksze proporcjonalnie glowy wsrod falco, z jastrzebim ukladem kosci na oczyma i dlugimi skokami. Dieta jest bardzo zroznicowana, bo mimo malych rozmiarow lapia ponad kilogramowe wiewiorki ziemne jako baza pokarmowa w niektorych rejonach, ale tez obserwowano samczyka ktory glownie zywil sie jaskolki. W srod sokolnikow byly watpliwosci czy nadaje sie do polowania z krazenia, bo zwykle widziano ataki z pozycji podwyzszonej, jak slupy telegraficzne. Obserwacje ornitologow potwierdzily jednak, ze technika mocnego uderzenia w stylu peregrina jest w stalym asortymencie ich sztuczek.
Osobiscie uwazam ze, w europie nigdy sie nie przyjmie. Zbyt malo zalet w stosunku do peregrina, aczkolwiek hybrydy rustic x mexic to podobno mordercy jakich malo.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
W monografi przedzial wagowy okreslaja jako 500- 635 dla samca i 762-970 dla samicy, wiadomo jednak ze, trafiaja sie ekstrema po obu stronach granicy.
Wracajac do tematu jastrzebi. Jaka jest realna szansa na zmiany prawne i mozliwosc odlowu. I czy ew. pozwolenie na odlow bedzie rowniez obejmowalo wyciaganie pisklakow z gniazda czy tylko odlow dziczkow?
Wracajac do tematu jastrzebi. Jaka jest realna szansa na zmiany prawne i mozliwosc odlowu. I czy ew. pozwolenie na odlow bedzie rowniez obejmowalo wyciaganie pisklakow z gniazda czy tylko odlow dziczkow?
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
moim zdaniem powinny byc to dziczki, jakos wyciaganie mlodych z gniazda nie bedzie dobrze wygladalo... Kiedys juz byla taka sytuacja i to nie tak bardzo dawno pare lat temu do mojego znajomego zglosil sie ktos z przedstawicieli ministerstwa z zapytaniem czy nie byl by zainteresowany odlowem, odpowiedzial, ze oczywiscie ale sprawa ucichla i padla, tak jak pisal Zap 100 to tez nie byla by populacji tragedia, no chyba, ze dodac te ktore byz ginely z reki hodowcow roznego innego ptactwa to juz by bylo nieciekawie, wzucam zdjecie czy to mlody golebiarz?
Powiedzmy szczerze, że jakość zdjęcia jest taka, że ledwie drzewo widaćRaven_Corvus pisze:wzucam zdjecie czy to mlody golebiarz?
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Prawa nie trzeba zmieniać, już dziś minister ma prawo wydać zgodę na odłów gatunku chronionego. Czy wyda-to całkiem inna "bajka".Nisus pisze:Jaka jest realna szansa na zmiany prawne i mozliwosc odlowu. I czy ew. pozwolenie na odlow bedzie rowniez obejmowalo wyciaganie pisklakow z gniazda czy tylko odlow dziczkow?
Wiele lat temu rolnik poskarżył się do województwa, że jastrząb mu gołąbki zabija. Jednak hodowca był miłośnikiem wszystkich zwierząt, nie tylko swoich gołębi i zwrócił się do władzy co by jastrzębia złapali i wywieźli. urzędnik w województwie zwrócił się do ministerstwa z prośbą o zgodę na odłów onego jastrzębia i przeznaczenie go do celów sokolniczych. Odpowiedź z W-wy była do rolnika i tego urzędnika z województwa następująca:
1. do rolnika:" Nie ma sensu odławiać jastrzębia, bo liczebność tego drapieżnika w Polsce jest tak duża, że po zabraniu z rewiru tego osobnika natychmiast zastąpi go inny-lepiej niech pilnuje swoje gołębie"
2. do urzędnika z województwa:" Populacja jastrzębia w Polsce jest tak nieliczna, że każde uszczuplenie jej poprzez odłów onego osobnika może zagrozić stabilizacją liczebności w/w gatunku"
Kiedyś opowiedział mi to ten Urzędnik z województwa, jako przykład paranoi.
Czasy się zmieniają, może kiedyś będzie stosowany "model czeski" odnośnie populacji dzikiej jastrzębi.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota