Strona 2 z 3

: pn lut 09, 2009 3:00 pm
autor: kuba08111994
Mi patrzenie na takie rzeczy nie szkodzi nic mi sie niedzieje sprawdzałem pare razy ale troche szkoda mi jest tych zwierzat ale tak trzeba.

: pn lut 09, 2009 4:27 pm
autor: JoHn DuMbaR
Nisus pisze:Jeden chart poradzi sobie z sarna, kazdy wiekszy pies nie bedzie mial problemow z zadlawieniem. W pelnym biegu wystarczy ze przerwa jedym ugryzieniem powloke brzuszna i sie wszystko wysypuje, widzialem na wlasne oczy.
Tego typu polowanie nie jest czyms, nie do zaakceptowania, jesli prowadzone jest w odpowiedni sposob, zgodnie z przepisami prawa...why not? Osobiscie mialem okazje ogladac podobne rzeczy, psy nie byly jednak chartami, najbizej charta byl chyba pewien dalmatynczyk. Mial niezlego speeda, ale sarny nie sa takie latwe do zlapania. zima to co innego, jak jest duzo sniegu bywa roznie. Wiekszosc tych psow zostala jednak namierzona, dalej pisac o ich losie chyba nie musze...

: pn lut 09, 2009 4:46 pm
autor: Raven_Corvus

: pn lut 09, 2009 5:10 pm
autor: JoHn DuMbaR
Dla mnie bez ekscytacji, kto co lubi...teraz w polsce na taki widok pociaga sie za spust, ale kto wie co bedzie wolno robic kiedys.

: pn lut 09, 2009 5:36 pm
autor: Ania i Piotr
Chodzi raczej o polowanie na lisy i tam gdzie stan na to pozwoli na zające, sarna to nie przeciwnik dla charta, a chyba o to chodzi, żeby szanse były wyrównane...

Gdyby Koledzy zadali sobie ciut trudu i przeczytali temat do którego podałem link nie było by większości pytań...

Ustawa zabrania takich polowań i chodzi o to żeby to zmienić :)

pozdrawiam, DB i ChĆ!!

: pn lut 09, 2009 5:48 pm
autor: JoHn DuMbaR
Nie wiem jak inni, ja czytalem, miec duet norowiec chart...kity beda spieprza* jak sie patrzy:)

: pn lut 09, 2009 6:38 pm
autor: Nisus
My tu dywagujemy sobie abstrakcyjnie:)

Na rudzielca chart? Czemu nie, aczkolwiek wyzel tez go dojdzie. Podobnie poluje sie w UK na kroliki, fretka w nore a chart czeka na swoja szanse.

: pn lut 09, 2009 11:31 pm
autor: Raven_Corvus
Ostatnio rozmawialem ze znajomym i powiedzialem mu, ze zawiazuje sie zwiazek charciarstwa, on od razu sobie wydedukowal ze to by bylo swietne polowanie na lisy i ze sie od razu zapisuje :D hehe, najgorzej ze wscieklizna, chociaz jej przypadki to coraz wieksza zadkosc.

: śr mar 17, 2010 12:50 pm
autor: CHARCINA
Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Pozwolicie że dołączę się do tego wątku i wyjaśnię parę kwestii.
Posiadam Charta Polskiego a o sokole zawsze marzyłem.
Zawsze chciałem połączyć polowanie z taką parą jak chart i sokół no i koń do tego wszystkiego... to musiałoby być piękne :)

Zgodnie z prawem łowieckim polowanie z chartami w Polsce jest zabronione. Myśliwi którzy uważają charty za największych wrogów nie dopuszczą by zalegalizowano w Polsce polowania z chartami.

Posiadanie charta lub mieszanki charta wymaga pozwolenia. Odpowiednie podanie składa się do Starosty. Koszt takiego pozwolenia to 82 zł. Starosta nie może odmówić takiego pozwolenia - chyba że osoba składająca miałaby coś na "sumieniu" lub jakieś wyroki za kłusownictwo. Jeżeli nie ma takich podstaw prawnych do odrzucenia wniosku - pozwolenie można dostać bez żadnych problemów.

W Polsce za czasów komunistycznych rasa Charta Polskiego została wyniszczona gdyż kojarzyła się ze szlachtą. Psy były wybijane. Ludzie donosili na sąsiadów. Jeździły specjalne grupy które wyszukiwały CP i zabijały je. W latach 80tych , pewna grupa ludzi ściągnęła kilka sztuk CP z Rosji, i odnalazła jakieś niedobitki w Polsce wschodniej. Tak powoli zaczęto odbudowywać rasę.Na chwilę obecną na Świecie jest ok 400 szt. CP.

Jeżeli chodzi o polowanie z chartami wygląda to następująco:
Nie do końca można powiedzieć że charty są psami myśliwskimi. Częściej używa się sformułowania pies kłusujący. Różnica podczas polowania między chartami a np. wyżłami jest następująca: Wyżeł wystawia zwierzynę, sygnalizuje i pozwala myśliwemu ją odstrzelić. Chart nie potrafi wystawiać zwierzyny... w momencie gdy ją wyczuje zaczyna ją gonić i próbuje pochwycić. Dlatego też charty polowały w parach z końmi by myśliwy mógł gonić za chartem i zdobyczą.

Pierwotnie charty były używane do polowań na ptaki Dropie, lisy i zające, wilki.

Taka historyczna wzmianka odnośnie polowania z chartami polskimi opisywała tzw "smycz". Oznaczało to 2-3 chartów. Spuszczany one były w momencie wypatrzenia zwierzyny - tak jak w piosence "spuszczaj charty ze smyczą niech zająca pochwycą"

Z informacji które udało mi się zdobyć opiszę dwa systemy polowania.
Pierwszy to polowanie na zająca. Chart goniący zająca zrównuje się w biegu z ofiarą i mocnym machnięciem głową, uderza pyskiem zająca... ogłuszając go lub łamiąc mu kręgosłup.
Z sarnami jest to troszkę inaczej. Najlepiej jest opisane polowanie na sarnę przy pomocy 2 chartów. Jeden z nich zrównuje się w biegu z sarną i uderzeniem barkiem podcina przednią nogę sarny - sarna przewraca się i w tym momencie do akcji wkracza drugi chart który biegł za sarną - rzuca się na nią i kończy sprawę.

Jeśli ktoś miałby ochotę popatrzeć jak para chartów poluje na zająca - można poobserwować ustawienie, taktykę, szybkość..... to przedstawiam poniższe filmiki:

http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Dla wyjaśnienia: Mój chart jest raczej typem domowym, nie używam go do polowań.
Jest to młoda suka i jak na razie nie sprawia mi kłopotu na spacerach jak widzi sarny czy zające. Pilnuje się i trzyma się blisko. Nie podejmuje pogoni..... ale to młoda suka a podobno u CP z wiekiem ten instynkt się ujawnia bardzo mocno... instynkt pogoni.

Jeżeli miałby ktoś jakieś pytania odnośnie CP to proszę pisać, postaram się podzielić swoją skromną wiedzą.

Pozdrawiam

: śr mar 17, 2010 12:57 pm
autor: JoHn DuMbaR
linki nie dzialaja :)

: śr mar 17, 2010 1:09 pm
autor: CHARCINA

: śr mar 17, 2010 4:26 pm
autor: Mbartnik
Przyznam się, że po tych filmikach mam bardzo mieszane uczucia.
No ale cóż - jedni lubią rybki, a inni jak im nogi śmierdzą.

Biorąc pod uwagę ilość ekopodobnych akcji i pseudo ekologów nie mających pojęcia o czym mówią w naszym zapierdzianym politycznym światku wróżę sympatykom "tego sportu" drogę dużo cięższą niż sokolnicza.

mission impossible - sorry

: śr mar 17, 2010 5:12 pm
autor: JoHn DuMbaR
W Polsce i tak nie ma na co polowac.
Zajac - malo
drop - ...
Zwierzyna plowa (sarna) - Calkowicie NIEETYCZNE!!!
wilk - ...
lis- ?

: śr mar 17, 2010 6:48 pm
autor: haggard
lisa akurat jest sporo i mozna go bez problemu spotkać w otwartym polu ale to raczej okazjonalna zdobycz przy polowaniu z chartem. podstawą są zające a tych u nas tyle co kot napłakał. co do polowania na sarny tez uważam że to nieetyczne i niestety nie przyspoży to w dzisiejszych czasach niczego innego niż tylko zwiększenia niechęci społecznej do myśliwych. w wiekszości krajów charciarstwo jest nielegalne i obawiam sie ze tam gdzie jeszcze wolno z chartem polować to już też tylko kwestia czasu zanim spotka je ten sam los co wszędzie. szkoda ale co zrobić.

: śr mar 17, 2010 8:33 pm
autor: Mbartnik
haggard pisze:... tylko zwiększenia niechęci społecznej do myśliwych...
Jako, że to specyficzne forum to poczynię off top chwytając się powyższego wycinka.

Niewiem jak wam drodzy koledzy, ale zdaje mi się, że rok 2010 będzie przełomowy w walce o przybliżenie "tłuszczy" zagadnień łowiectwa i "doli myśliwych".

Przez ostatnie lata jedyne relacje o myśliwych i ogólnie gospodarce łowieckiej kończyły się (i często również zaczynały) na krótkich stwierdzeniach: mordercy, pijaki, wypaczeni psychicznie, itp..., a tu od ponad miesiąca telewzja wyemitowała już kilka naprawdę fajnie przygotowanych reportaży o myśliwych (może było więcej, ale tylko tyle złowiłem).
A to o potrzebie odstrzału samców poszczególnych gatunków, którym np. ślimy wrastają nie w tę stronę, lub potrzebie zapobiegania między członkami tej samej rodziny.
Psy puszczane przez ludzi pozbawionych mózgu również przysłużyły sie godzinnemu pięknie przygotowanemu reportażowi z dolnego śląska.
Cejrowski w rzartobliwy sposób wytłumaczył w srebrnym okienku o co chodzi w potrzebie strzelania do zwierząt.

A najważniejsze jest to, że głosów "w dawnym stylu" jest coraz mniej lub są coraz słabiej słyszalne.

Coś mi w kościach trzeszczy (mam nadzieję, że to nie reumatyzm), że tą koniunkturę warto będzie podtrzymać, a jak się uda to może i rozdmuchać, bo sokolnik również postrzegany jest jako myśliwy - tylko trochę lepszy :wink: , a przynajmniej mniej odpychający (nie wiedziałem jakiego słowa użyć, więc "odpychający" nie jest do końca na miejscu, jednak przekazuje ideę wypowiedzi :razz: )