poszukuje sokolnika

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
antar1
początkujący
Posty: 62
Rejestracja: pt lis 14, 2008 12:04 pm
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: antar1 »

Witam postanowiłem tu napisać, bo tu akurat był ostatni post... a w sumie temat właściwy. do rzeczy! Przewertowałem całe forum w ciagu ostatnich dni i kilka innych stron i polizałem ten lukier jakim jest skolnictwo. Mało mam z nim wspólnego, ale...
wychowalem się w takim miejscu, że ptaki musiały w koncu wtargnąc w moje zycie ze szponami. jako dziecko co roku obserwowałem błotniaki stawowe od zniesienia jaj aż do opuszczenia gniazda i wiele innych ptaków gniazdujących w czcinowiskach.
nie będę się rozpisywał bo to nudne.
mieszkam w lubuskim w Zielonej Górze, gdzie mozna tu odbyć staż lub choćby podpatrywać mysliwych ?? jakbyscie znali jakieś namiary lub kogos kto zna, dajcie znać.
mi zawsze marzyła się kania ruda lub błotniak stawowy. tylko błotniaki odlatuja na zimę i nie wim jakby zniosły zimowanie w wolierze??!! ale to marzenia dzis pytam od praktycznej strony jaki ptak najlepiej sprawdza się w polowaniu na kaczki i łyski? bo mieszkam przy kilkuset hektarowych stawach i siłą rzeczy takie polowania mnie interesują.
Pozdrawiam!
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Witam.
Co do błotniaka masz rację, kania jednak też jest ptakiem migrującym :mrgreen:
Poszukaj kontaktu do ZO PZŁ u siebie i poproś o namiary do kół łowieckich w twojej okolicy...to chyba najprostsza droga jak nie znasz nikogo.
Co do kaczek (bo łyska to raczej zdobycz miernej kategorii) to najlepszy jest ''duck hawk'' a tym terminem Amerykanie określają 1 szczególnego sokoła...sam sprawdź który to :wink:
lagger
młodszy sokolnik
Posty: 242
Rejestracja: wt lut 26, 2008 10:44 am

Post autor: lagger »

Tyle, że polowanie na kilkuset hektarowych stawach, o których piszesz, raczej Ci się nie uda. Polowanie na kaczki z sokołami ma powodzenie na małych oczkach wodnych, gdzie poderwane kaczuchy wylatują nad ląd, a nie lecą wzdłuż wody. Kaczka lecąca nad taflą wody jest praktycznie nie do wzięcia - jak widzi zbliżającego się drapieżnika, uderza w wodę. Sokół z kolei z wody kaczki nie podejmie. No ale zawsze możesz próbować.
antar1
początkujący
Posty: 62
Rejestracja: pt lis 14, 2008 12:04 pm
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: antar1 »

no OK! będę szukał! dzięki za podpowiedź z kołami. wobec tego jeszcze troche sie rozczytam i podokształcam na własna rękę i głowę i mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre (że nie trafie na jakieś bzdury, które nic z prawda nie maja wspólnego). no cóż najwyżej ktos mnie później wyprostuje. Poznałem sokolników w Niemczech w Wildeparku koło Schonmoor(blisko HH). Mieli tam miedzy innymi piekne ptaki i wiele razy ogladałem pokazy, ale ja niestety tylko po polsku i angielsku mowię wiec za wiele nie pogadalismy. Spotkałem też Niemców polujacych na dzikie króliki koło Schwerte (koło Dortmundu). To raczej nie były trudne polowania - masa była tych królików. Czasem tylko jakieś ptaszysko zamiast na królika to zapolowało na chomika ( teżich tam było duuuuzo). No i tyle a na tychstawach właśnie nigdy nie widziałem nikogo polujacego z ptakami, ale widziałem polujące ptaki. najpiekniejsza scena to polowanie orła na gęś ( w zasadzie ciężko tu mówić o polowaniu) to były pierwsze tygodnie kiedy mlode gęsi zaczęły latać. Leciała chyba cała rodzinka dość wysoko i nagle z nikąd wziął się orzeł i tylko kilka piór poleciało. trafił bezbłędnie. Ciekawy to był widok-tym bardziej że do tamtej pory widziałem te ptaki tylko wyciagające ryby z wody. Widziałem też kiedyś jak ryba pociagnęła rybołowa do wody - wielka szkoda bo one pojawiały sie przelotem nawet nie co roku. Najwiecej jednak polowań widziałem jastrzębi golębiarzy na moje gołębie. :) ale mniej wesoło było jak raz na jakiś czas udalo im się polowanie. golębie i tak skończyły marnie bo w jedna noc kuna załatwiła sprawę. wytłukła prawie wszystko. a te co zostały nie chciały juz wejść do gołębnika. udało mi sie je zwabic do kurnika i oddałem te 4 znajomemu od którego wziąłem pierwsze parki. Mógł je lepiej juz ten jastrząb zjeść - a tak się zmarnowały. no nie do końca tchórzofredki je zjadły razem z kaszą jęczmienną i drobnicą. :)
Dobra znowu przynudzam.
szansą na poloanie jest jesień kiedy spuszczana jest woda z tych stawów. chociaż zwały mułu w niektórych miejscach mogą przeszkadzać. ale mam dobrych kilka lat na obranie strategii.
antar1
początkujący
Posty: 62
Rejestracja: pt lis 14, 2008 12:04 pm
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: antar1 »

duck hawk czyli Sokół wędrowny (Falco peregrinus) - czy sie nie pomyliłem ? :?:
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Tak ;). Sam jestem dopiero na drodze do sokolnictwa wiec sie nie zalamuj :wink:.
Czas jest tutaj wzgledny, jak raz sie zarazisz to juz nie odpuscisz na dobre ;)
Choc odnosnie duck hawk to najlepiej ten termin pasuje do Calidusa, te wedrowne glownie tluka kaczki ;)
antar1
początkujący
Posty: 62
Rejestracja: pt lis 14, 2008 12:04 pm
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: antar1 »

od razu jakoś mi pozytywniej.
strasznie mi to zajmuje głowe od jakichs dwóch tygodni. Nic w pracy nie robie tylko czytam i czytam i oglądam.. i czytam. Myslalem że to forum juz przeczytałem całe a ono ma w sobie tyle zaułków, że ciągle cos doczytuję.
najgorsze jest to, że na utrzymaniu mam teraz konia i na ptaka nie bedzie mnie stać jeszcze przez długi czas... ale jakakolwiek wiedza nie jest wielkim ciężarem, więc cóż bedę pytał dalej.
z reszta :) do samego posiadania ptaka trzeba więcej czasu niz mi się zdaje. :oops: jak sie doczytałem.
na razie dalej będę podgladał bieliki na odłowach. czytałem tez dziś o unoszeniu ryb kilkukilogramowych i wierzcie wszyscy że to możliwe. chociaż te dostojne ptaszydła wolą dokończyc resztki po czapli. a nawiasem ostatnimi laty jest jesienią coraz więcej czapli białych - kiedyś jak się jedna zdarzyła to się człowiek cieszył.
za to ostatnio na Wielkim ( spory staw) widziałem 16 bielików i myslałem że nawet rybołów zaleciał ale bliżej się okazało, że to jakaś mewa sporszych rozmiarów ( wiem wiem porażka pomylić rybołowa z mewą - ale było daleko i zmylił mnie biały brzuch) w krótce odłowią Łąkowy i może łatwiej bedzie podejść ptaki.
Natknąłem się na wątek o wolierach a teraz nie mogę go znaleźć kolejny raz. A chciałem się temu tematowi przyjżeć. Jak ktoś ma to bardziej zlokalizowane to HELP! :D
i cos jeszcze chciałem zapytac ale zapomniałem pozdo!!
ODPOWIEDZ