Strona 2 z 3
: ndz lut 07, 2010 5:55 pm
autor: garbus2
gdybys kupowal nowke od marshalla to sam odbiornik 700usd plus 325usd za rt standard ktory tam widac. Jesli razem za 600usd to bardzo dobra cena. Jedyne z czym sie nie zgodze to stan opisany jako "nowe" - lekko uzywane byloby poprawniejszym okresleniem... Do tego na zdjeciach widac cos jakby nowy model 2009 zas w opisie napisano ze jest to model 3 kanalowy ktorego marshall nie robi juz jakis czas, pomijam kwestie ze w takim razie blednie skopiowano opis ze strony sugerujac ze jest to model 2009 (przynajmniej ja nie slyszalem o 3 kanalowych z tej serii). Wiec kupujac musisz miec swiadomosc ze nie masz na ten sprzet zadnej gwarancji bo 3 letnia producenta juz zapewne wygasla.
: ndz lut 07, 2010 7:10 pm
autor: haggard
sporo ludzi zamawiało sprzęt przez Adama i nie słyszałem żeby ktokolwiek narzekał. można spokojnie polecic. dodatkowym atutem jest to że koszta przesyłki (wcale nie małe) rozkładają sie na kliku zamawiających wiec oszczędzasz kasę. z tym obejściem cła niestety nie zawsze wychodzi. Kumpel będąc w Nowym Jorku kupił mi odbiornik od Mike'a i wysłał paczką do mnie mając nadzieję że dzięki temu uniknę cła. niestety dociekliwość urzęników była godna podziwu. rozpruli paczkę, i naliczyli mi cło na podstawie ceny modelu która widniała w którymś ze sklepów internetowych. A tak swoją drogą to Jastrząb kupił od Zapa R 400 i okazuje sie że to calkiem sprytny odbiornik a przy tym niewielki i poręczny. fajna sprawa do jastrzębia jeśli musisz ptaka w lesie szukać. jedynym mankamentem jest brak redukcji szumów. jeśli odkręcisz potencjometr pow.2 to masz już szum jak na autostradzie. myślę że przy szukaniu w mieście (a sokoły często własnie w mieście koczują) wolałbym marshalla. za to do accipitera super sprawa

i cena też w pytę
: ndz lut 07, 2010 7:23 pm
autor: kochelet
haggard pisze: wysłał paczką do mnie mając nadzieję że dzięki temu uniknę cła. niestety dociekliwość urzęników była godna podziwu. rozpruli paczkę, i naliczyli mi cło na podstawie ceny modelu która widniała w którymś ze sklepów internetowych.
za używane to chyba się cła nie płaci....
: ndz lut 07, 2010 7:31 pm
autor: haggard
kumpel umiescił na paczce info ze jest używany. ale urzędasów g... to obchodziło niestety. rad nie rad zapłaciłem bo pilnie potrzebowałem tego odbiornika od zaraz i nie miałem czasu na użeranie sie z urzedem celnym
: ndz lut 07, 2010 7:44 pm
autor: JoHn DuMbaR
Kupujac lunety z USA stosuje sie kilka patentow, oprocz tak zwanych darowizn z adnotacja ''uzywane'' powszechne jest wykorzystywanie firm kurierskich zajmujacych sie przepakowywaniem produktu z oryginalnego pudelka na pudelko z serii ''zabawki''

.
Czesto sprzedawcy daja sie namowic na wyslanie 2 paragonow w tym 1 fikcyjnego na mocno zanizona kwote. Szczerze mowiac Dawid twoj przypadek mnie zmartwil i to dosc mocno. Zawsze zostaje nam transport walizkowy.
Ps z tego co wiem mniejsza szansa na clo jest gdy transport odbywa sie droga morska.
Aha..tak w ogole nie da sie uniknac tej calej szopki i sprowadzic z ktorego z krajow UE? Np UK?
: ndz lut 07, 2010 7:47 pm
autor: garbus2
badzcie precyzyjni - clo nie jest jakims wielkim kosztem - zwykle kilka procent. To VAT ktory nalicza sie na zakupiony towar poza granicami EU jest wiekszym kosztem bo wynosi 22%. Wiec powinno uzywac sie stwierdzenia naleznosci celno-podatkowe.
John - zmartwie cie bo w UK procedury sa momentami jeszcze bardziej dopracowane niz u nas. Ale kupujac bezposrednio z UK zamiast 22% vat placisz ich vat ktory ma stawke 19%. Wszedzie dochodza koszty wysylki ktore nie sa male bo np kurier z USA do polskich to kwota miedzy 100-250USD w zaleznosci od wymiarow paczki.
Co wiecej wyslane zwykla paczka pocztowa towar moze byc zawrocony np z powodu braku zgodnosci ze standardami CE. Kilka patentow w pracy sie nauczylem co czesto pozwala bezpolesnie importowac. Nie zmienia to faktu ze jest to wszystko legalne i co najwazniejsze pozwala zminimalizowac koszty. Do tego masz duzy atut w postaci 3 letniej gwarancji i pewnosci ze nikt ci nie powie - odczep sie Pan po tym jak poslesz kase na konto goscia w usa co tez kosztuje....
: ndz lut 07, 2010 7:53 pm
autor: JoHn DuMbaR
Faktycznie Adam masz racje, chodzilo mi caly czas o ten neszczesny podatek.
Wiem ze w UK wiele rzeczy mozna kupic omijajac ichniejsze clo, nie wiem tylko do konca na jakiej zasadzie sie to odbywa (lunety z UK sa drozsze wiec co mnie to );)
: ndz lut 07, 2010 9:04 pm
autor: ZaP
jest regulacja szumów i poziomu sygnału. Mam jescze R-400 kilka sztuk i kupiłem miesiąc marshalla F800 i szczerze mówiąc nie ma różnicy w działaniu poza tym, że R-400 ma szersze pasmo i jest o niebo dokładniejszy !! Wystarczy włączyć oscyloskop i zobaczyć częstotliwości - ta ustawiona w R-400 odpowiada F nadajnika a w marshallu to nawet 6 KHz różnicy !
ZaP
: ndz lut 07, 2010 9:12 pm
autor: JoHn DuMbaR
Na IFF przeprowadzano kilka mniej lub bardziej profesjonalnych testow odbiornikow. R400 byl zawsze w czubie, samo odzwierciedlenie jakosci do ceny jest super.
ZaP co z twoim porownaniem nadajnikow/odbiornikow?
Nie moge nigdzie znalezc niczego co utwierdza calkowicie w przekonaniu ze marshall robi najlepsze nadajniki. Juz nie wspomne o nadajniku kolegi, ktory nie dziala i prawie przez to stracil ptaka. Wkrotce ma wpasc do Adama i sie wyjasni gdzie jest przyczyna problemu.
Szkoda ze w Polsce w zasadzie nikt nie lata z innymi nadajnikami jak najnowsze dziecko LL Electronics LF 4, czy Merlinami...Zwlaszcza ze cena naprawde konkurencyjna a i pol Ameryki z tym lata i jakos nikt nie narzeka.
A u nas tylko ''marshall to marshall tamto''...
: ndz lut 07, 2010 9:30 pm
autor: haggard
ja zraziłem sie do nadajników L&L przez bardzo długą antenę. natomiast Powermax to najlepszy nadajnik jaki w życiu miałem. uratował mi tyłek niejeden raz. nigdy nie miałem z nim problemów.
: ndz lut 07, 2010 9:40 pm
autor: JoHn DuMbaR
Sprawa tyczy sie RT+. Natomiast co do anten to marshall byl zdecydowanym liderem techniki w zakresie anten no i systemu wlacz/wylacz

.
Teraz jednak konkurencja mocno goni a sam nadajnik LF4 ma chyba krotsza antene od RT+
: ndz lut 07, 2010 9:48 pm
autor: garbus2
stosowalem xlf przez jakis czas i niestety z jakimkolwiek modelem marshalla zostaja w tyle pod katem obslugi a i o awaryjnosc dos łatwo. Nie przemawia do mnie montowanie baterii na "gumke" pomimo ze lf4 ma juz wlacznik i diode sygnalizujaca.
Z nadajnikami marshalla bywa roznie kiedys sam padlem ofiara jakiejs wadliwej serii i w ciagu miesiaca mialem 3 zepsute, ostatnio jakos nie za czesto sie reklamacje pojawialy. Odbiorniki to osobna kwestia - wszystko zalezy od kwoty jaka sie chce wydac. Co do r400 to tez slyszalem o nich kilka dobrych opini z UKa ale po analizie kosztow import z USA wyjdzie dosc drogo - wrecz w cenie nowego FM100. Warto tez pamietac ze wiele osob porownuje rozne przedzialy cenowe/jakosciowe ze soba, w roznych warunkach, temperaturach, terenach pod katem zabudowan, uksztaltowania terenu. Sugeruje poczytac ostatnie tlumaczenie marshallowskiej instrukcji - jest tam wiele ciekawych uwag ktore warto wziasc pod uwage pomijajac propagande kipiaca z tej ksiazeczki

: ndz lut 07, 2010 10:34 pm
autor: haggard
ja też nie ufam nadajnikom z baterią na gumkę lub taśmą izolacyjną. kiedys latałem z samicą raroga która z nudów po godzinie giganta rozdziobała to ustrojstwo dosczętnie. jakimś cudem baterie nie wypadły i udało sie ją ściągnąc
: ndz lut 07, 2010 11:52 pm
autor: Jastrząb
nie rozpykałem jeszcze R-400 do konca, nie miałem zbytnio okazji szukałem tylko raz ptaka- jastrzebia. Ptaka namierzyłem z dokładnoscią do 5 metrów, niestety dalej czekała mnie nie miła sytuacja.
: wt cze 22, 2010 4:40 pm
autor: Animal
Witam
Obecnie jestem w Stanach i jezeli ktos z kolegow chcialby cos z mikesfalconry albo northwoods lub westersporting to pm. Napewno wyjdzie taniej.
Pozdrawiam