Strona 2 z 3

: ndz gru 30, 2007 5:10 pm
autor: haggard
ze skóra kangura jest w tej chwili straszna kicha w całej Europie. pisałem do kilku dostawców i każdy mówi że w tej chwili nie ma :???: jakiś kangurzy nieurodzaj był,czy co?

: ndz gru 30, 2007 5:21 pm
autor: Balcer
Może strajk kangurzy jakiś kto wie ha ha
Pozdrawiam

: ndz gru 30, 2007 8:04 pm
autor: ZaP
nie ma problemu ze sciagnieciem z australii - najtaniej tylko czeka sie ok miesiąca bo z australii do polski przez USA ona leci... dla chcącego nic trudnego można poszykać w Emiratach arabskich niedużo droższa i idzie ok 20 dni... szukac a nie czekać na gotowe...
ZaP

: ndz gru 30, 2007 9:07 pm
autor: Raven_Corvus
Wlasnie wdzialem, 161, dol za calego kangora, a co z moimi pytaniami? mogl by ktos? byl bym wdzieczny,a te szczepki to chyba na wiewiorki, zeby nie poranily skokow.

: ndz gru 30, 2007 9:12 pm
autor: Raven_Corvus
Naprawde fajna strona wszystko fajnie widac jak i co zrobic :] nie uznajcie mnie za sknere i dusi grosza ale wiekszosc oprzyzadowania chcial bym sam zrobic. Lubie majsterkowac a moze mi cos fajnie bedzie wychodzic to udostepnie dla reszty jakos.

ps. Mam w planach wykonywanie pet,dzwoneczkow, szczepek, kretlikow i berel. Tylko narazie potrzebuje czasu na zgromadzenie srodkow i materialow.

: ndz gru 30, 2007 11:37 pm
autor: haggard
na werblikach nie warto oszczędzac bo zbyt dużo od nich zależy.zanim wypracujesz dobre werbliki radze używac kupnych naprzykład od Stanislava Menclika. Są niedrogie i bardzo dobre. podobnie jest z dzwonkami. całą resztę można spokojnie zrobic samemu a jeśli chodzi o pęta to uważam że każdy powinien umiec je samodzielnie wykonac zwłaszcza że to żadna filozofia. jeśli chodzi o karnale też radziłbym kupic u kogoś kto ma pojęcie o ich robieniu bo niewygodny ,zle dopasowany karnal użyty w początkach układania ptaka może spowodowac że ptak nigdy już nie będzie akceptował kapturzenia bo nabierze złych skojarzeń.

: pn gru 31, 2007 10:11 am
autor: Nisus
Male ostrzezenie co do Northwooda. Maja bardzo malo rzeczy na skladzie i bedziecie dlugo czekac na wieksze zamowienie, ogolnie lipa jakich malo. Anulowalem ostatnie zamowienie, bo juz przeginali.

Polecam:

http://www.westernsporting.com/
http://www.mikesfalconry.com/

A co do reszty oporzadzenia to moge wam z mojego doswiadczenia tak doradzic:

1. Peta
Obowiazkowo skorzane, natluszczane raz w tygodniu beda sluzyc wam dlugo. Jest sporo wariacji. Rzemyki plecione sa niebezpieczne dla ptakow, o ile w wolierze albo jak pierzysz na krotko nie ma to znaczenia to w wypadku ucieczki fundujesz swojemu ptakowi bombe zegarowa. Po pewnym czasie plecione peta sie mechaca, poszeczegolne wlokna sie strzepia i powstaje cos w rodzaju waty cukrowej przy nodze ptaka. Takie pompony zachacza sie predzej cz pozniej o cos i ptak sie powiesi. Ze wzgledu na system werblikow robie malusienkie naciecia na pecie co zmniejsza szanse zachaczenia o galaz.

2. Dluzec
Nie testowalem skorzanego, ale tez nie widzialem potrzeby. Zeglarska linka wysokiej jakosci nigdy mnie nie zawiodla, mozna albo na stale przywiazac do werblika mocnym wezlem albo na koncu zrobic przypalany wezel. Plecione dluzce sa tez dobre, jak umiesz plesc to fajnie, mozna sie czyms wyroznic ale wytrzymaloscia sie nie roznia.

3.Werblik
Przyznam sie, ze nie uzywam tradycyjnych werblikow.
Uzywam systemu 2 karabinczykow, 3 werblikow i kolka do woblera. Wszystko rozmiar na suma. Kazde peto kreci sie osobno, dluzec tez. Bez awaryjne przez kilka sezonow, testowane nawet na dosyc niespokojnej samicy jastrzebia nigdy nic nie peklo.

A co do cholewek na wiewiorki :) To nie przesada, wiewiorka to maszynka do odcinania nog, szczegolnie, ze te amerykanskie to giganty w porownaniu do naszych. Oczywiscie kazdy jest w stanie sam zrobic sobie takie peta

: pn gru 31, 2007 11:01 am
autor: haggard
nisus jak będziesz robił jakieś zamówienie to daj znac na priv :grin: . chętnie się podłączę.no i koszta przesyłki się rozłożą na dwie osoby

: pn gru 31, 2007 4:00 pm
autor: Tomasz Szok
Te małe nacięcia to dobry pomysł. Pęta szczepkowe jeszcze lepszy. Miałem okazję widzieć jak jastrząb tak nieszczęśliwie się oczkiem pęta zaczepił o gałąż topoli. Staliśmy chwilę w sercem w gardle, bo topola wysoka i nijak tam się dostać. Jastrząb chwilę się potrzepotał i jakoś wyhaczył.

: pn gru 31, 2007 8:05 pm
autor: Nisus
Przechodze na peta ktore ptak po ucieczce moze sam sobie sciagnac, po Nowym Roku dam jakies foty.

: pn gru 31, 2007 10:18 pm
autor: ZaP
dzwonki od menclika są drogie i cienkie jak...
sa duzo lepsi producenci w czechach...
zap

: wt sty 01, 2008 10:15 pm
autor: haggard
ja mam i nie narzekam.

: śr sty 02, 2008 5:57 pm
autor: iskra
Dobre dzwoneczki ma Z. Tracz, są bardzo wytrzymałe, niestety trzeba siedzieć i wybierać bo niektóre nie brzmią dobrze.
Jednaj jak już sie wybierze to... super dzwoneczki na długo.
Czeskie częściej pękają za to lepiej brzmią.

: śr sty 02, 2008 6:07 pm
autor: iskra
Co do pęt to najczęściej stosowane są 3 rodzaje: plecione, ze sznurka (linki alpinistycznej) i oczywiscie skórzane.

No i oczywiści pęta tradycyjne.
Ja jestem jednak za szczepkami i pętami- jak dobrze dobierzesz zestaw i werblik to ptak sie nie plącze i pęta się nie odkształcają.
No i masz możliwość rozgraniczenia rodzaju skór: miękka na skok i twardsza na pęta.
Co do pęt plecionych to proszę o jakąś szerszą opinię bo szczerze to nie stosowałam jeszcze.

Pęta sznurkowe:
trochę zrywają z tradycją, stanowczo nawoczesne, mocne i nie ma możliwości abu urwały się nagle: zawsze widać w jakim stopniu jest przetarta osnowa, nie trzeba ich w jakiś specjany sposób konserwować także wydają się super rozwiązaniem.

Pęta skórzane:
stanowczo moje ulubione bo kocham tradycję, wymagają zrobienia ich z odpowiedniej skóry która jest mniej dostępna niż przeciętna linka, zdarza im się pęknąć bez ostrzeżenia, ich wytrzymałość zależy w znacznym stopniu od jakości skóry i sposobu konserwacji( a tego wymagają bo w przeciwnym wypadku skóra robi się twarda i odkrztałca się)

: sob sty 12, 2008 6:59 pm
autor: Stachu
iskra pisze:Co do pęt plecionych to proszę o jakąś szerszą opinię bo szczerze to nie stosowałam jeszcze.
Pęta plecione mają taką samą zaletę, jak sznurkowe. Widać, kiedy się zużywająi kiedy trzeba wymienić. Dopasowane do średnicy oczka nie wypadają w locie, dopiero jak ptak zaczyna się nimi bawić to wyciąga i lata tylko ze szczepkami (chyba nie ma ptaka, który by nie ciągał pęt). Jednakże w terenie warto mieć ze sobą zapasową parę, bo nigdy nie wiadomo, co sie może stać. Problem jednak w tym, że trzeba je mocno zaciskać przy pleceniu, aby ptak nie bawił się nimi przy okazji przerywając poszczególne nitki. Robię takie pęta i uważam, że sprawdzają się bez zarzutu. Inna sprawa, że aby były dobrze zaciśnięte, spędzam nad jednym pętem półtorej godziny. I nie noszę zapasowych. Jeszcze mi mój ptasior nie zgubił i nie wygląda, żeby miał zgubić :mrgreen:

Chwal Ćwik