Powitania, przedstawienia, kto i skąd? :)
-
M.Kamińska
- początkujący
- Posty: 97
- Rejestracja: śr sty 09, 2008 9:58 am
- Lokalizacja: Gdynia
Co do ORPD jeszcze na chwilę wracając
jeżeli Dawid do mnie z tym oczernianiem biłeś, to wybacz ale zdarzyła się taka historia że Korneliusz pojechał zawieźć pustułki na oblot (oczywiście było telefoniczne uprzedzenie wiele dni wcześniej) no i skończyło się na tym ze sam naprawiał skrzynię oblotową
także w tym momencie można było się nieco na chłopakach zawieść. Wiem że zaraz po tej informacji powinnam jeszcze napisać coś pozytywnego,no ale cóż, chyba kobiecy brak nastroju mi się udzielił
Generalnie chłopaki starają się jak mogą, posiadają dużą wiedzę i doświadczenie i na tak skromne warunki i dotacje jakie dostają to spisują się świetnie
Pracę w ośrodku znam tylko z licznych opowiadań Korneliusza i nielicznych w porównaniu z tym odwiedzin i naprawdę podziwiam chłopaków za poświęcenie jakie w to wkładają.
Według mnie równie dobrym świadectwem pracy chłopaków jest nie tylko ilość ptaków przywróconych naturze, ale również to jacy ludzie "wychodzą" z tego ośrodka. I to bez wazeliniarstwa tak zwanego jest. Ty Dawidzie, Miuzik czy Korek jesteście na to dobrym przykładem
Mam nadzieję że tą wypowiedzią nieco się "zrehabilitowałam"
Generalnie chłopaki starają się jak mogą, posiadają dużą wiedzę i doświadczenie i na tak skromne warunki i dotacje jakie dostają to spisują się świetnie
Według mnie równie dobrym świadectwem pracy chłopaków jest nie tylko ilość ptaków przywróconych naturze, ale również to jacy ludzie "wychodzą" z tego ośrodka. I to bez wazeliniarstwa tak zwanego jest. Ty Dawidzie, Miuzik czy Korek jesteście na to dobrym przykładem
Mam nadzieję że tą wypowiedzią nieco się "zrehabilitowałam"
nie chodziło o Ciebie Gosiu. mam raczej na myśli głupoty wypisywane przez anonimowych internautów na forum GP24 w kontekście wypuszczenia bielika i kilka innych zasłyszanych osobiście opini. Warcino miało swoje gorsze i lepsze okresy. no cóż mówiąc wprost młodzież jakby nie ta co kiedyś. ale wciąż jest tam kilku fascynatów którzy się bardzo starają.i ostatnio sporo sie zmieniło na lepsze. problem w tym że w pewnym okresie zabrakło ludzi z powołaniem i powstała luka w ciągłości przekazywania wiedzy. w pewnym sensie chłopaki musieli zacząć od zera bo starsi uczniowie niczego ich nie nauczyli. ale Ci teraz chętnie sie uczą i czują bluesa. zasługują na wsparcie i pomoc.
apropos oblotu.intensywny trening w początkowym okresie może go z powodzeniem zastąpić. w Polsce jest wiele świetnych i niesamowicie wylatanych ptaków które na oblocie nie były. pustułkom rozlatanie sie przychodzi z ogromną łatwością zwłaszcza w okresie letnim gdy nie brakuje dobrych warunków.myszołowom wystarczy kombinacja pionówek, towarzyszenia i przylotów. mamy potwierdzone przypadki myszołowów wypuszczonych wiele lat temu i obserwowanych do dziś. pewna samica częściowo wdrukowana została zaobrączkowana wiele lat temu i co roku jest widywana z samcem na gnieżdzie a zimą zalatuje do znajomego sokolnika na teren i przesiaduje na słupku.
pamiętaj Gosia że miało to miejsce w okresie dyżurów wakacyjnych gdzie zazwyczaj ośrodkiem opiekuje sie jedna osoba. fakt że roboty jest wiele ale myślę że Korneliusz trafił na jakiegoś marudera. na 10 osób zawsze jeden lub dwóch sie takich trafi:)M.Kamińska pisze: jeżeli Dawid do mnie z tym oczernianiem biłeś, to wybacz ale zdarzyła się taka historia że Korneliusz pojechał zawieźć pustułki na oblot (oczywiście było telefoniczne uprzedzenie wiele dni wcześniej) no i skończyło się na tym ze sam naprawiał skrzynię oblotową także w tym momencie można było się nieco na chłopakach zawieść.
Krzysiek- Kotlet
Gdańsk/ Warcino
Ptaki w ORPD
Gdańsk/ Warcino
Ptaki w ORPD
Jak tak to zapraszam w ten weekend do Warcina 4 jest nas dyżurze. Chętnie się czegoś nauczymy.haggard pisze: problem w tym że w pewnym okresie zabrakło ludzi z powołaniem i powstała luka w ciągłości przekazywania wiedzy. w pewnym sensie chłopaki musieli zacząć od zera bo starsi uczniowie niczego ich nie nauczyli. ale Ci teraz chętnie sie uczą i czują bluesa. zasługują na wsparcie i pomoc.
wpadnę dziśKotlet pisze:Krzysiek- Kotlet
Gdańsk/ Warcino
Ptaki w ORPD
Jak tak to zapraszam w ten weekend do Warcina 4 jest nas dyżurze. Chętnie się czegoś nauczymy.haggard pisze: problem w tym że w pewnym okresie zabrakło ludzi z powołaniem i powstała luka w ciągłości przekazywania wiedzy. w pewnym sensie chłopaki musieli zacząć od zera bo starsi uczniowie niczego ich nie nauczyli. ale Ci teraz chętnie sie uczą i czują bluesa. zasługują na wsparcie i pomoc.
idziemy z moimi 4 sokołami na pole więc szykować sie panowie
Witam wszystkich.
Nazywam się Marcin, jestem z okolic Bielska-Białej dokładnie z Międzyrzecza. Sokolnictwem zainteresowałem się kilka lat temu, po obejrzeniu jakiegoś programu w telewizji o tej tematyce. Niestety do tej pory nie mogłem na to poświęcić czasu (praca poza domem) ale sytuacja się trochę zmieniła. Chcę zajmować się sokolnictwem, szukam sokolnika z okolic Bielska-Białej od którego mógłbym się czegoś nauczyć, jak nie ma nikogo w mojej okolicy mogę dojechać gdzieś dalej.
Nazywam się Marcin, jestem z okolic Bielska-Białej dokładnie z Międzyrzecza. Sokolnictwem zainteresowałem się kilka lat temu, po obejrzeniu jakiegoś programu w telewizji o tej tematyce. Niestety do tej pory nie mogłem na to poświęcić czasu (praca poza domem) ale sytuacja się trochę zmieniła. Chcę zajmować się sokolnictwem, szukam sokolnika z okolic Bielska-Białej od którego mógłbym się czegoś nauczyć, jak nie ma nikogo w mojej okolicy mogę dojechać gdzieś dalej.
No to super bałem się że nikogo w pobliżu nie znajdę a tu cała ekipa, jestem z Międzyrzecza koło Jasienicy.Nisus pisze:Czesc,
Mieszkasz rzut beretem odemnie, niestety przynajmniej do wrzesnia mnie nie bedzie na miejscu. Potem mozemy cos zorganizowac, mamy tu niezla ekipe na podbeskidziu. W razie czego pisz.
Z ktorego Miedzyrzecza jestes? tego kolo Zywca czy Jasienicy ?
Odezwę się na pw.