Bielik vs, dziecko
Hmm troche dziwne żeby dorosły bielik porwał 9-10 likogramowe dziecko które moło dorównywac jego długości ciała.... lot z takim dzieckiem w szponach nie należał by do najwygodniejszych. NIe wierze w to że dziecko nie odniosło żadnych obrażeń i tylko miało podartą bluzke... I dla czego zemdlało widząc nadlatującego bielika?? NIe uciekało?? A podczas ucieczki nie wierze ze nie odniosło byżadnych obrażen... MOim zdaniem to ładnie napisana Bajka.
Nie wygląda to wiarygodnie. 19 funtów to równo 8,61 kg... Może bym uwierzył gdyby była mowa o orle przednim, ale jakoś bielik mnie nie przekonuje. Naoglądałem się bielików na Wiśle, to mało prawdopodobne o ile wogóle możliwe.
No i do tego żadnych śladów szponów?? Wszyscy wiemy jak ptaki wczepiają się w mięso.
No i do tego żadnych śladów szponów?? Wszyscy wiemy jak ptaki wczepiają się w mięso.
KIedyś ojciec mi opowiadał że gdzieś w górach zadżały sie porwania owiec przez orła przedniego a owce do lekkich nie należa. Kiedyś tez słyszałem ze przez sępy ale jakoś nie moge w to uwierzyć. MOim zdaniem można porównać to z bajką o Nesse w Loch Nes alboz Yetym... Ostatnio gdzieś na forum kryptozoologicznym czytałem o porwaniu dziecka przez Orła Haast'a(bydlak był z niego jednak już od dawna wyginał) niby widzianego w ogolicach nowej zelani... Jakoś nie chce mi się wierzyć takie rzeczy czasami brzmią jak bezpośredni atak na te piękne stworzenia.\
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
A slyszeliscie o thunderbirds? W Orla Haasta robiacego takie rzeczy bym uwierzyl.
Moim zdaniem nie ma opcji by byla to prawda. Nie sadze by orly mogly wzniesc sie w gore w skali poziomow 250 metrow przy najlepszym wietrze to wciaz 250 metrow. W niemowle bym uwierzyl, w 3 letnie dziecko nie. Predzej by ja zabil. Sama poszkodowana rowniez nie wydaje sie wiarygodna, miala 3 lata i zemdlala widzac cien ptaka... no smieszne
.
W przedniego tez nie uwierze, atakujac koty, lisy czy mlode kozice najczesciej pozywiaja sie najpierw na ziemii a potem reszte przenosza do gniazda (oprocz kotow;p) lotem slizgowym potrafia leciec z kilkukilogramowa ofiara ale jedynie w dol zbocza. na YT sa filmiki.
Mysle ze orzel jest w stanie leciec jakis odcine z ofiara nie przekraczajaca jego masy ciala czyli 5-6 kilogramow, w wieksza zdobycz przenoszona nie wierze. Zamiescilem kiedys film z bialozorami na forum. Samica po upolowaniu zajaca tez najpierw go porcjuje a potem przenosi na klif w kawalkach nie przekraczajacych jej masy ciala a i to z wielkim wysilkiem. Te bieliki musialyby dzialac w tandemie (moze je ktos do tego ulozyl...kolejne wcielenie bestii Gévaudan tym razem w wersji z lotkami...
)
Moim zdaniem nie ma opcji by byla to prawda. Nie sadze by orly mogly wzniesc sie w gore w skali poziomow 250 metrow przy najlepszym wietrze to wciaz 250 metrow. W niemowle bym uwierzyl, w 3 letnie dziecko nie. Predzej by ja zabil. Sama poszkodowana rowniez nie wydaje sie wiarygodna, miala 3 lata i zemdlala widzac cien ptaka... no smieszne
W przedniego tez nie uwierze, atakujac koty, lisy czy mlode kozice najczesciej pozywiaja sie najpierw na ziemii a potem reszte przenosza do gniazda (oprocz kotow;p) lotem slizgowym potrafia leciec z kilkukilogramowa ofiara ale jedynie w dol zbocza. na YT sa filmiki.
Mysle ze orzel jest w stanie leciec jakis odcine z ofiara nie przekraczajaca jego masy ciala czyli 5-6 kilogramow, w wieksza zdobycz przenoszona nie wierze. Zamiescilem kiedys film z bialozorami na forum. Samica po upolowaniu zajaca tez najpierw go porcjuje a potem przenosi na klif w kawalkach nie przekraczajacych jej masy ciala a i to z wielkim wysilkiem. Te bieliki musialyby dzialac w tandemie (moze je ktos do tego ulozyl...kolejne wcielenie bestii Gévaudan tym razem w wersji z lotkami...
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
NO pewnie. Kiedyś jak byłem młodszy troche interesowałem sie kryptoloologią a jak wiadomo "Ptak gromu" podstawowym tematem w kryptozoologi.JoHn DuMbaR pisze:A slyszeliscie o thunderbirds?
JA osobiście nie wykluczam istnienia tzw Thunderbird-a i to że ten ptasior lata gdzieś nad naszymi9 głowami. Jednak te zdjęcia gdzie znajduje sie osławiony ptak wydają mi sie feakiem.

-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota