Wybór

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Marcin pisze:Zgody nie były wydawane do chyba 2005 czyli przez 10 lat nie było możliwości polowania z ptakami.
Zgody były wydawane na łowy, na kilka dni, na sezon i to na konkretnego ptaka. Byli jednak tez sokolnicy co to z góry założyli, że "nie dadzą" i nie składali podania o wydanie zgody i pierwsi krzyczeli, że "nie dają".

Cites otrzymują ptaki z citesowym pochodzeniem rodziców. Jeśli przodkowie nie mieli citesów, należy udowodnić legalność pochodzenia do "n" pokoleń-do np. zgody na odłów przodka. To nie wymysł polski , tak działa ta konwencja. W założeniu jest utrudnienie handlu i przemytu. Ma się nie opłacać przemycać i nielegalnie rozmnażać, bo potomstwo będzie nielegalne mimo urodzenia w warunkach zamkniętych hodowli.
A kto ma oceniać gdzie jest naginanie przepisów z powodu ich głupoty a gdzie zaczyna się np kłusownictwo? ....
Zwykle oceniają to sądy. Ale to w normalnych krajach. U nas są osoby, które nie tylko łamią prawo , ale nawet się tym szczycą. Naginanie prawa jest sportem narodowym, a ten , kto przestrzega prawo jest spostrzegany jako frajer. Zwłaszcza jak te prawo stanowią kosmici.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

Panie Mariuszu - tak się sklada że wszystkie moje ptaki oprocz jastrzebi i pary lannerow mają CITES - w zeszłym roku złożyłem pismo do ministerstwa, uiściłem należną opłatę i nie dostalem ICTES na potomstwo 2 gatunkow mimo, że rodzice MAJĄ CITES... wiec nie wiem jak to jest naprawde, że niektórzy dostają innych olewają.
Mnie zaczyna to irytować, lepiej przenieść hodowle do kolegó za granice - wtedy CITES mam po 30 dniach i mogę z potomstwem robić co chce a nie mydlić ludziom oczy, że już w przyszłym miesiącu napewno dam Wam dokumenty... to jest farsa...
ZaP
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Jeżeli rodzice mają cites, to nie rozumiem postępowania Ministerstwa. Myślę, że należy po prostu zapytać, dlaczego sprawa nie jest załatwiona w ustawowym terminie.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

ZaP pisze:Panie Mariuszu - tak się sklada że wszystkie moje ptaki oprocz jastrzebi i pary lannerow mają CITES - w zeszłym roku złożyłem pismo do ministerstwa, uiściłem należną opłatę i nie dostalem ICTES na potomstwo 2 gatunkow mimo, że rodzice MAJĄ CITES... wiec nie wiem jak to jest naprawde, że niektórzy dostają innych olewają.
Mnie zaczyna to irytować, lepiej przenieść hodowle do kolegó za granice - wtedy CITES mam po 30 dniach i mogę z potomstwem robić co chce a nie mydlić ludziom oczy, że już w przyszłym miesiącu napewno dam Wam dokumenty... to jest farsa...
ZaP
istnieje taka procedura jak skarga na bezczynność organu administracyjnego i takowa działa naprawde szybko (jak na polskie warunki). Po kilku takich interwencjach beda musieli się nauczyc...
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

garbus2 pisze:
Marcin pisze:no właśnie. ja nie mam nerwów na takie załatwianie sprawy. Jak dadzą ZaPowi to można będzie traktować to jako precedens.
polskie prawo nie dziala jak na filmach amerykanskich i nie jest oparte na precedensach...
Wiem że polskie prawo nie jest oparte na precedensach ( tak działa brytyjstie prawo jeżeli się nie mylę) chodzi mi o to że jak ktoś dostanie CITES to będzie można skopiować jego działania krok po kroku. Z drugiej strony to szkoda że prawo nie jest oparte na precedensach bo dostałem pozwolenie na polowanie z ptakami na gawrony i inni mogli by pójść w moje ślady.
Awatar użytkownika
przemek
stażysta
Posty: 169
Rejestracja: wt lut 20, 2007 5:50 pm

Post autor: przemek »

wracając do tematu :wink:
Myślę lisek że jeśli szykujesz się na ptaka tu chyba byłeś już na polowaniu z ptakami :smile:
Bo chyba najważniejsze pytanie na jakie musisz sobie odpowiedzieć to: Czy bardziej pociąga Cie polowanie z sokołem czy z jastrzębiem?-to jest moim zdaniem meritum. Bo jeśli z Jastrzębiem to wybór jest prosty- nasze polskie gołębiarze to świetne ptaki do polowania bez dwóch zdań. Ale jeśli bardziej preferujesz sokoły to bez sensu jest zaczynać od jastrzębia i radziłbym Ci od razu zacząć od sokoła (najlepiej samicy wedrownego), bo to dwie zupełnie inne bajki :wink: Jeśli się nie uda Ci się świetnie ułożyć to trudno, w zasadzie to niemal reguła przy pierwszym ptaku. Wydaje mi się jednak, że przy warunkach jakie masz i dobrze opanowanej metodyce w teorii masz szanse ulozyc niezle ptaka, a jesli nie to i tak doświadczenia jakie wyniesiesz z układania sokoła, będą dla Ciebie cenniejsze niż miałbyś po polującym jastrzębiu :wink:
Trzymam kciuki :razz:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

przemek pisze:Bo jeśli z Jastrzębiem to wybór jest prosty- nasze polskie gołębiarze to świetne ptaki do polowania bez dwóch zdań.
Przemek, nie ignoruj tego co wcześniej powiedziane. Polskie jastrzębie są wspaniałe, ale bez citesu i dlatego wybór nie jest prosty.
Nikomu nie proponuję zaczynać od ptaka bez kompletu dokumentów. To tylko kłopot i ciągłe zastanawianie się czy znowu ktoś do czegoś się nie doczepi. Z takim ptakiem nie można zrobić pokazu, płoszyć w sadach ani wyjechać do Czech na polowanie.
Chcemy zacząć od jastrzębia -ok., ale szukajmy z citesem.

Obawiam się, że tak długo, jak nasze ptaki będą miały "wady prawne" ministerstwo nie będzie nas traktować poważnie. Nie wchodźmy w ptaki bez citesów, stare ptaki powoli się wykruszą same. A my zacznijmy pytać, dlaczego decyzje nie są podejmowane w ustawowych terminach.
Awatar użytkownika
przemek
stażysta
Posty: 169
Rejestracja: wt lut 20, 2007 5:50 pm

Post autor: przemek »

Ok, poprawiam sie: jeśli jastrząb to najlepiej gołębiarz z CITESEM :smile:
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

garbus2 pisze:piszac o sprawie mialem na mysli sprawe sądową i siebie
Tak też myślałem.

Lisek - czy pod tym nickiem kamufluje się Zbyszek z Łagiewnik?
iskra
młodszy sokolnik
Posty: 259
Rejestracja: czw cze 15, 2006 7:09 pm

Post autor: iskra »

Oj tam od razu kamufluje się;)
Wcale się nie kamufluje :mrgreen:

Ja podnoszę opinię kolegów:
po pierwsze wybór: jastrzębie czy sokoły?
A później to już łatwiej:
Jak sokół to najlepiej wędrowny i tak jak koledzy mówili samica. - współpracuje się z nimi dość fajnie i rzadziej miewają takie humorki jak rarogi. Poza tym, jak już koledzy pisali, łatwa w rozpolowaniu bo takiej właściwie namawiać do polowanie specjalnie nie trzeba.

Jak jastrząb to albo klasyczny gołębiarz albo harris.
Jak gołębiarz to sprawa wybrania się za granicę najlepiej do kolegów w anglii.
Tam już załatwiona sprawa jastrzębi z citesami a co za tym idzie niekomplikowanie sobie sprawy prawnej. Czasem lepiej wydać troszkę więcej pieniędzy na podróż za granicę i mieć spokój, niż później użerać się z ministerstwem latami.
Co do wyboru płci: myślę że dla Ciebie nadawałby się i samiec i samica więc to już kwestia twoich osobistych sympatii. Chociaż jeśli masz aspiracje na większe ptactwo czy też na zające to zalecałabym samicę.
Jeśli chcesz Harrisa no to cóż... Ja się nie wypowiadam bo nie mam w tym względzie żadnego doświadczenia. Ale z tego co widzę to ilu ludzi tyle różnych opinii o tych ptakach.


Mam nadzieję że pomogłam chociaż troszkę:)
Pozdrawiam :mrgreen:
lisek_lowczy
sympatyk
Posty: 28
Rejestracja: pn kwie 14, 2008 12:04 pm

Post autor: lisek_lowczy »

MBartnik-Marcin dokładnie tak. dzięuje za rady. To jeszcze jak sprowadzić AG z Anglii?
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

lisek_lowczy pisze:...dokładnie tak...
Trafiony, zatopiony :twisted: .

Tak więc drogi Zbyszku przyznaj się publicznie - ile czasu chcesz/możesz przeznaczyć na ułożenie ptaka?
lisek_lowczy
sympatyk
Posty: 28
Rejestracja: pn kwie 14, 2008 12:04 pm

Post autor: lisek_lowczy »

Na ułożenie tyle ile będzie to konieczne. Mam obawy o swój "profesjonalizm". A z innej beczki czy istnieje pojęcie"wtórnego rynku",może dla żółtodzioba to byłoby lepsze rozwiązanie.(Marcin jak tam moje rękawice i kto wysiaduje jaja które złożyła ci na łóżku) :mrgreen:
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

lisek_lowczy pisze:Na ułożenie tyle ile będzie to konieczne. Mam obawy o swój "profesjonalizm". A z innej beczki czy istnieje pojęcie"wtórnego rynku",może dla żółtodzioba to byłoby lepsze rozwiązanie.(Marcin jak tam moje rękawice i kto wysiaduje jaja które złożyła ci na łóżku) :mrgreen:
Profesjonalizm to pojęcie względne. O "rynku wtórnym" nawet nie myśl, bo to dopiero trzeba mieć umiejętności coby "zmanierowanego" drapola wyprostować.

A z rękawicami to prawdę mówiąc właśnie mi przypomniałeś :oops:

Wedle rady P. Dzika zrobiłem młodej półkę skalną i tam sobie zaadoptowała miejsce. Ale póki co jajek niema, jedynie hałasu wokół ich znoszenia mnóstwo (i dziwnych zachowań). Bóg mi świadkiem, że takiego pokręconego ptaka jeszcze nie miałem. Ale jaki pan taki kram :razz: .
Pewnie skończy się tym, że wysiedzi pustółkę.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

"wysiedzi pustułkę" ? a to ciekawe ....
ZaP
ODPOWIEDZ