Pierwszy Krajowy Konkurs Latawcowy
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
no nie koniecznie. Z bialozorami to problem jest taki ze duza czesc pisklat schodzi na aspergiloze zanim dojrzeja, a nawet jesli dojrzeja to po kilkukrotnym wysilku w cieply i wilgotny letni dzien rowniez masz po ptakuJoHn DuMbaR pisze:Gdyby hybrydy byly zabronione cena bialozora poszlaby mocno w dol, tak przypuszczam
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
I tu się z Tobą nie zgodzę. W tej chwili rynek zapchany jest białymi "białorozowatymi" sokołami. Ceny nie są niskie, ale jeśli nie byłoby hybryd to mniejsza ilość ptaków przy utrzymującym się popycie spowodowałaby wzrost cen. Szczególnie, że cena kształtuje się często pod wpływem szejków którzy zapłacą więcej, żeby tylko ich sąsiad nie wziął konkretnego ptakaJoHn DuMbaR pisze:Gdyby hybrydy byly zabronione cena bialozora poszlaby mocno w dol, tak przypuszczam
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Zakladalem, ze z pewnej perspektywy czasu zwekszono by zwyczjnie do odpowiedniego poziomu ilosc hodowanych czystych ptakow. Z 2giej strony bialozor ptak problematyczny i nie kazdy by chcial, a hybryda moze ec kady do wyboru do koloru. To czysto teoretyczna dywagacja. Zdaje sobie sprawe ze odpowiedniego poziomu wyhodowanych bialozorow nigdy sie nie osiagnie.jarek pisze:I tu się z Tobą nie zgodzę. W tej chwili rynek zapchany jest białymi "białorozowatymi" sokołami. Ceny nie są niskie, ale jeśli nie byłoby hybryd to mniejsza ilość ptaków przy utrzymującym się popycie spowodowałaby wzrost cen. Szczególnie, że cena kształtuje się często pod wpływem szejków którzy zapłacą więcej, żeby tylko ich sąsiad nie wziął konkretnego ptakaJoHn DuMbaR pisze:Gdyby hybrydy byly zabronione cena bialozora poszlaby mocno w dol, tak przypuszczam
JoHn DuMbaR pisze:Ale nasz klimat dla bialozora nie jest jeszcze chyba taki najgorszy oad pol roku pogoda jest calkiem w ich klimacie a latem i tak siedza w odstawce.
tu nie chodzi stricte o pogode ale o ilosc potencjalnych patogenow w powietrzu. Na kole podbiegunowym nawet w cieple dni letnie nie ma tyle zarodników ile u nas w chlodny i suchy dzien - to jest podstawowy problem.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
JoHn DuMbaR pisze:
Zakladalem, ze z pewnej perspektywy czasu zwekszono by zwyczjnie do odpowiedniego poziomu ilosc hodowanych czystych ptakow. Z 2giej strony bialozor ptak problematyczny i nie kazdy by chcial, a hybryda moze ec kady do wyboru do koloru. To czysto teoretyczna dywagacja. Zdaje sobie sprawe ze odpowiedniego poziomu wyhodowanych bialozorow nigdy sie nie osiagnie.
majac jakies tam doswiadczenia w temacie hodowli duzych sokolow moge dodac ze hodowanie bialozorow jest o wiele prostsze niz sokolow wedrownych ale to raczej wiekszosc osob wie. Dodatkowym problemem jest fakt ze w europejskich hodowlach czystych bialozorow juz nie ma od jakiegos czasu, kazdy ma jakas domieszke czegos...
moze wzgledem pogody i to samo ale nie wzgledem szaty roslinnej, mikroorganizmow itp itdJoHn DuMbaR pisze:nie znam sie na patogenach pewnie masz slusznosc, ja wychode z zalozenia ze od pazdziernika do kwietnia pogoda nie odbiega od tego co maja na codzien (latem). w koncu to ptak wedrowny i potrafi zalatywac w rozne miejsca
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Czyste patki i tak w tej chwili się hoduje. Ilość wyhodowanych ptaków powinna teoretycznie rosnąć, ponieważ "pure" są pewnego stopnia towarem ekskluzywnym. Przykro to pisać, ale prawda jest taka, że to ich śmiertelność napędza rynek. Gdyby były odporniejsze wystarczałyby na pustyni na dłużej.JoHn DuMbaR pisze:Zakladalem, ze z pewnej perspektywy czasu zwekszono by zwyczjnie do odpowiedniego poziomu ilosc hodowanych czystych ptakow.
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Tu chodzi raczej o umiejscowienie hodowli. To gdzie ptaki występują (zalatują) a gdzie się rozmnażają to dwa różne światy...JoHn DuMbaR pisze:nie znam sie na patogenach pewnie masz slusznosc, ja wychode z zalozenia ze od pazdziernika do kwietnia pogoda nie odbiega od tego co maja na codzien (latem). w koncu to ptak wedrowny i potrafi zalatywac w rozne miejsca
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
W Stanach i Kanadzie duze hodowle białozorów sa umiejscowione na terenach górskich, często na sporych wysokościach nad poziomem morza gdzie klimat bardziej przypomina ten z północy i jest znacznie mniejsza ilosć mikrobów w powietrzu. sadzę że w przypadku czystego białozora lepiej latać z imprintem. jednym z najbardziej niebezpiecznych czynników osłabiających system immunologiczny ptaka jest stres. najgorszy okres to poczatek układania kiedy zbijamy ptakowi wagę i ptak jest narażony na stres.co wiecej okres ten przypada na okres letni kiedy w powietrzu nie brakuje zarodników grzybów, bakterii i wirusów. Imprinting pozwola zminimalizować stres i nie będzie konieczna duża redukcja wagi więc znacznie zmniejsza ryzyko infekcji. oczywistą sprawą jest umiejscowienie woliery z dala od wszelkich kompostowników składów siana, słomy oraz wiórów drzewnych które są doskonałą porzywką dla grzybów. myślę że jeśli mamy dobre źrodło przepiórek, regularnie przekopujemy podłoże i dezynfekujemy Virkonem S oraz dbamy o wysoką kondycję to nie powinno być problemu z utrzymaniem bialozora w naszych warunkachjarek pisze:Tu chodzi raczej o umiejscowienie hodowli. To gdzie ptaki występują (zalatują) a gdzie się rozmnażają to dwa różne światy...JoHn DuMbaR pisze:nie znam sie na patogenach pewnie masz slusznosc, ja wychode z zalozenia ze od pazdziernika do kwietnia pogoda nie odbiega od tego co maja na codzien (latem). w koncu to ptak wedrowny i potrafi zalatywac w rozne miejsca