za szybko przeczytałem.
gawrony
gawrony zagrożone? w zyciu większej bzdury nie słyszałem. u nas na polach spotyka sie rzeczywiście niezbyt często za to w mieście zatrzęsienie. kawki też od groma.jedynym ptakiem który poluje na nie na terenie miasta może być niezwykle żadko pojawiający sie wędrus który jeśli może i tak wybierze gołębia za to na młode czarnuchy polują mewy srebrzyste i to bardzo skutecznie. sroki widujemy w tych samych miejscach w grupach kilkadziesiąt sztuk a i skrzeczenie słychac w prawie każdym sadzie i zadrzewieniu sródpolnym
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Z koleji troche na wschud od Zapa gawronow juz jest troche a i kawek cale mnustwo sroka w moim miescie to widok tak pospolity jak kolor zielony w parku :d, u mnie zdecydowanie nie widac tendencji spadkowej ale kto wie w innych rejonach... Co do braku tych jastrzebi to latwiej chyba bieliks zaobserwowac niz golebiarza :] ale one sa nie jest tak zle z nimi, choc moglo by byc lepiej.
wydaje mi się że cała sprawa rozbija się o to czy myślimy o gniazdujących gawronach czy o migrujących. Ostatnio byłem na fajnym wykładzie właśnie na temat ogólnie czarnuchów w miastach, i prof. właśnie o tym mówił, że w ostatnich 10 latach jest prowadzona nagonka na gawrony w miastach, bo nikt ich nie chce; czy to na cmentarzach czy w parkach. A najczęstsze metody to te najprostsze czyli wycinanie zasiedlanych drzew, czy chocby ich przycinanie do stanu w ktorym nie bedzie mozliwe ich zasiedlenie, ale rowniez ploszenie co z naszej perspektywy moze tylko cieszyc
i w ten sposob populacja gawrona w miastach gdzie odnalazly swoje srodowisko spada, na leb na szyje, na co wskazuja badania, jak slusznie napisal Zap
zupełnie inna bajką są gawrony zimujace u nas, ktorych wszedzie pelno, i macie racje, ze ich liczba wcale nie spada. z tym ze nasza rodzima populacja to ptaki gniazdujace
pozdrawiam
zupełnie inna bajką są gawrony zimujace u nas, ktorych wszedzie pelno, i macie racje, ze ich liczba wcale nie spada. z tym ze nasza rodzima populacja to ptaki gniazdujace
pozdrawiam
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Delikatnie mówiąc, nie zgadzacie się z Zapem, ale przecież:
1. Pisał o obserwacjach na swoim terenie.
2. Może być duża różnica w liczebności populacji osiadłej (wahaniach liczebności) a liczebnością populacji migrującej.
3. Nowe budownictwo nie sprzyja kawce.
4. Likwidacja koloni gawronów (zwłaszcza w okresie lęgów) ma napewno wpływ na sukces lęgowy.
5. Temat jest bolesny dla mieszkańców miast i lokalnych władz a liczne prośby o zgodę na aktywne ograniczenie populacji miejskiej krukowatych pobudziło do działania ornitologów.
6. To może być dla nas zjawisko pozytywne (zapotrzebowanie na płoszenie) i negatywne ( w sytuacji objęcia gawronów całorocznym okresem ochronnym). Oczywiście negatywne pod kątem zgód na łowienie za pomocą ptaków.
1. Pisał o obserwacjach na swoim terenie.
2. Może być duża różnica w liczebności populacji osiadłej (wahaniach liczebności) a liczebnością populacji migrującej.
3. Nowe budownictwo nie sprzyja kawce.
4. Likwidacja koloni gawronów (zwłaszcza w okresie lęgów) ma napewno wpływ na sukces lęgowy.
5. Temat jest bolesny dla mieszkańców miast i lokalnych władz a liczne prośby o zgodę na aktywne ograniczenie populacji miejskiej krukowatych pobudziło do działania ornitologów.
6. To może być dla nas zjawisko pozytywne (zapotrzebowanie na płoszenie) i negatywne ( w sytuacji objęcia gawronów całorocznym okresem ochronnym). Oczywiście negatywne pod kątem zgód na łowienie za pomocą ptaków.
Przy okazji gawronów to na tym filmie to chyba są same wrony siwe. Ciekawe czy ten gatunek też wejdzie do polskich miast. Przynajmniej w Krakowie ich jest bardzo mało i trzymają się obrzezy
http://video.google.pl/videoplay?docid= ... king&hl=pl
http://video.google.pl/videoplay?docid= ... king&hl=pl
To pokazuje jakie sa różnice w różnych częsiach kraju, wiec trudno o jednoznaczne wnioski czy danego gatunku jest dużo czy mało. Pamiętam jakieś dziesięc lat temu jak ze zdziwieniem obserwowałem grzywacze w centrum Ustki ( wtedy w Krakowie nie było ich wcale i były bardzo płochliwe) a od kilku lat regularnie obsrywają mi auto na osiedlowym parkingu.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Na Slasku grzywacze liczymy w tysiacach, sierpien to okres gdy na drutach elektrycznych potrafia siedziec na kilkusetmetrowych odcinkach. Siwe 3maja sie przedmiesci, jest ich calkiem sporo. Film z polowania mlodymi buteoidesami jest przykladem typowego dla Rosji sposobu spedzania czasu
. Wele osob na polnocy nie ma okazji do prawdziwego polowania (nie wystepuje tam chocby bazant). Wrony sa za to czyms bardzo powszechnym, co widac na filmie. Inna sprawa ze jastrzebie to dziczki, ktore po kilku miesiacach sie wypuszcza.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Calkiem mozliwe, niemniej zdecydowana wiekszosc to dziczki, hodowli jest niewiele a te co sa ida obecnie glownie na rynek zewnetrzny. Swoja droga dla rosyjskojezycznych uzytkownikow ta strona http://mybirds.ru/ to istna skarbnica wiedzy... mnostwo artykulow i zdjec mn. jastrzebii, ehhh Rosja jest niesamowita.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota