oczywiscie nie zdarzylem napisac a juz z PAXa nici
Przetrzymywanie drapola
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Myślałem, że to forum trzyma poziom i celem jest ochrona ptaków drapieżnych, widocznie się mylę.Kazdy ignorant ma latwy dostep do wszelakich informacji na temat ptakow drapieznych, jesli wykarze odrobine checi. Admina to juz najchetniej bys pewnie zlinczowal za tlumaczenia dla wszystkich elementarzy sokolniczych? Skad ty sie urwales, to nie czasy PRL gdzie dostepne byly tylko ksiazki z bajkami sokolniczymi w kilku miejscach w Polsce.
Ostatnio zmieniony ndz lut 08, 2009 10:49 pm przez Kris, łącznie zmieniany 1 raz.
- kuba08111994
- młodszy sokolnik
- Posty: 309
- Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
- Lokalizacja: Podkarpacie
Oj robi sie gorąco. Nisus a co do papug to nie jest wcale tak łatwo , jakąś wiedzę też trzeba mieć. Ja osobiscie jestem za wprowadzeniem kursów dla każdej osoby która chce posiadać jakies zwierze po przedstawieniu jej tego co zwierzakowi potrzeba może przemysli jeszcze raz swój wybór i będzie mniej zwierząt w schroniskach.
Nie przeinaczaj kontekstu moich zdan, jak masz jakis problem to zapraszam bo widze ze to konto zostalo stworzone w konkretnym celu.
Nie napisalem ze ukladanie jest latwe, bo nie jest. Jest za to idiotycznie proste w porownaniu z procesem wdrazania ptaka do polowania. No ale kazdy widzi to co chce widziec.
Dobra dosc tego nie mam zamiaru dyskutowac z anonimowym jegomosciem ktory ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
Nie napisalem ze ukladanie jest latwe, bo nie jest. Jest za to idiotycznie proste w porownaniu z procesem wdrazania ptaka do polowania. No ale kazdy widzi to co chce widziec.
Dobra dosc tego nie mam zamiaru dyskutowac z anonimowym jegomosciem ktory ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Adrian odpusc daj spokoj nie warto, a Ty Kris daruj, dyskusja dyskusja a zaczepki zaczepkami, wiec dozuj emocje jesli rozmawiasz o czyms o czym nie masz za duzego pojecia (przynajmniej tak wynika z twoich wyp;owiedzi moge sie mylic)
Kuba z calym szacunkiem porownanie papugi z np jastrzebiem to jak porownac forda z pancer faustem
Kuba z calym szacunkiem porownanie papugi z np jastrzebiem to jak porownac forda z pancer faustem
- kuba08111994
- młodszy sokolnik
- Posty: 309
- Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
- Lokalizacja: Podkarpacie
Raven_Corvus ja tam sie na autach i broni nie znam . Czytam to forum i wiem że twoja wiedza jest ogroma a twój zapał do nauki też jest ogromny ale uwież mi że hodowla papuzki falistej nie jest taka łatwa i niechodzi mi o to ze papuga jest lepsz niż jastrzab ale o to że kazde zwierze ma swoje wymagania które należy spełnić.
celowo nie brałem wcześniej udziału w tej dyskusji bo byłem ciekaw jak się rozwinie. moim zdaniem uniemożliwiając ptakowi możliwość polowania na dziką zwierzynę odbierasz mu coś do czego stworzyła go natura. wg mnie to brak szacunku dla potrzeb ptaka. to trochę jak z ludźmi któży kupują wyżła i trzymają go na kanapie w M2.kochają swojego pupila? oczywiście! tylko to trochę wypaczona milość bo nie uwzględniająca potrzeb i wrodzonej naturay zwierzaka. nie jestem przeciwnikiem trzymania i latania z ptakiem z pominięciem elementu polowania ale wg. mnie powinno się to ograniczyć do gatunków o słabszym instynkcie łowieckim. lanner, myszołów,HH, pustułka i sowy to ptaki które jeśli postarasz o rozpolowanie tracą po jakimś czasie zainteresowanie polowaniem i w zasadzie realizują się podczas treningu.
problemem jest to jak słusznnie zauważył w sobotę prof. Nowogrodzki że ptak który nie poluje w razie ucieczki jest właściwie skazany na śmierć głodową. Czyt to Fair wobec ptaka robić z niego życiowego niesamodzielnego niedojdę-pozostawiam do przemyślenia. inną sprawą jest to że obecnie w przypadku gatunków używanych typowo do polowania (jastrząb, wędrowny, białozór i hybrydy)przywiązuje sie dużą wagę do wrodzonych pożądanych cech.nie krzyżuje się już par na lapu capu tylko poszukuje sie partnera który ma te walory. dlatego mówi się już o liniach hodowlanych ptaków które słyną z tego że dobrze polują. jak sprawdzić walory i cechy ptaka jeśli nie polując? zresztą jeśli chodzi o te gatunki to instynkt łowiecki jest na tyle silny ze trzymanie ich przez kogoś kto polować nie chce to czysta hipokryzja
problemem jest to jak słusznnie zauważył w sobotę prof. Nowogrodzki że ptak który nie poluje w razie ucieczki jest właściwie skazany na śmierć głodową. Czyt to Fair wobec ptaka robić z niego życiowego niesamodzielnego niedojdę-pozostawiam do przemyślenia. inną sprawą jest to że obecnie w przypadku gatunków używanych typowo do polowania (jastrząb, wędrowny, białozór i hybrydy)przywiązuje sie dużą wagę do wrodzonych pożądanych cech.nie krzyżuje się już par na lapu capu tylko poszukuje sie partnera który ma te walory. dlatego mówi się już o liniach hodowlanych ptaków które słyną z tego że dobrze polują. jak sprawdzić walory i cechy ptaka jeśli nie polując? zresztą jeśli chodzi o te gatunki to instynkt łowiecki jest na tyle silny ze trzymanie ich przez kogoś kto polować nie chce to czysta hipokryzja
Wracam do tematu na chłodno.
@ Adam moja wczorajsza wypowiedź o Twoim nie garnięciu się do polowania była źle sformułowana i mogła zostać odebrana za przytyk za co przepraszam. Bardziej chodziło mi o to że w kwesti dostępności do samego latania/trzymania jesteś jedną ze stron dyskusji a nie jedynie adminem tej strony.
@ Adam moja wczorajsza wypowiedź o Twoim nie garnięciu się do polowania była źle sformułowana i mogła zostać odebrana za przytyk za co przepraszam. Bardziej chodziło mi o to że w kwesti dostępności do samego latania/trzymania jesteś jedną ze stron dyskusji a nie jedynie adminem tej strony.
Tak jak juz pisalem to nie ma zadnego znaczenia czy sie garne czy nie garne do polowania i do tematu ma sie to nijak. Moja praca nie pozwala mi na czeste polowania i nie wiem po co bylo to wogole poddawane osadowi bo w tym temacie nie zmienia to nic. Co do bycia jedna ze stron owszem - po prostu uwazam ze posiadanie ptaka drapieznego nie powinno byc ograniczane i jest swego rodzaju swoboda obywatelska. Ufam ze ludzie nie sa na tyle irracjonalni iz z powodu kaprysu zafunduja sobie sokola a potem zaczna sie zastanawiac co z nim robic choc przyznam ze wiele osob usiluje wlasnie od tej strony zadawac pierwsze pytania - ale po raz kolejny nie oznacza to ze tak tez przejda do czynów. Fakt jest taki ze nie mamy w Polsce wysypu niemajacych pojecia o trzymaniu ptakow lataczy a obecne przepisy obowiazuja od kilku lat - po co wiec kolejne ograniczenia? I podobnie jak pisalem dla przecietnego kowalskiego i tak takie osoby beda postrzegane jako sokolnicy niezaleznie od tego czy w srodowisku nazywane sa jasełkarzami, lataczami czy jakkolwiek inaczej. Uwazam ze niepotrzebnie tworzy sie tu sztuczne podzialy ktore owocuja tematami na 6 stron i ublizaniem sobie nawzajem - po co? Przeciez łaczy nas to samo - właśnie ptaki drapiezne.Marcin pisze:Wracam do tematu na chłodno.
@ Adam moja wczorajsza wypowiedź o Twoim nie garnięciu się do polowania była źle sformułowana i mogła zostać odebrana za przytyk za co przepraszam. Bardziej chodziło mi o to że w kwesti dostępności do samego latania/trzymania jesteś jedną ze stron dyskusji a nie jedynie adminem tej strony.
Co do adminowania to usunalem jedynie posty niezgodne z regulaminem i pisane na goraco z obydwu stron dyskusji. Jesli przedstawicie argumenty tak by nie obrazaly konkretnej osoby wowczas jak najbardziej nie bedzie potrzeby kasowania.
jeśli ktoś nie che polować i kupuje harrisa,myszolowa czy też pustułkę to nie widzę w tym nic złego. ale kupować do latania wędrownego to już bujda na kołach dlatego ja osobiście myslę że dobrze byłoby ograniczyć dostęp do ptaków o których wiadomo że na latacza sie nie nadają.jastrząb jeśli nie poluje może być bardzo "niemiły" i raczej przysporzy ci blizn i rozstroju nerwowego. podobnie niektóre wędrowne. one musza się wyladować. ale taki lanner czy Haris mogą być moim zdaniem fajnymi ptakami do "sportowego" latania i dać wiele radości opiekunowi. ponadto latanie z ptakiem na ogół rozbudza u właściciela głód polowania więc liczę na to że tacy zapaleńcy będą wstępować z czasem do PZŁ aby zapolować pod pierzem.
Znam to z autopsjihaggard pisze:ponadto latanie z ptakiem na ogół rozbudza u właściciela głód polowania więc liczę na to że tacy zapaleńcy będą wstępować z czasem do PZŁ aby zapolować pod pierzem
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Nie podoba mi się państwo policyjne, w którym obywatel nie może nic zrobić bez zezwolenia i tym kontekście rozumiem Twoją chęć do swobody realizowania hobby.garbus2 pisze:po prostu uwazam ze posiadanie ptaka drapieznego nie powinno byc ograniczane i jest swego rodzaju swoboda obywatelska. Ufam ze ludzie nie sa na tyle irracjonalni iz z powodu kaprysu zafunduja sobie sokola a potem zaczna sie zastanawiac co z nim robic
Tylko, że ludzie muszą umieć korzystać ze swobód obywatelskich. I tu się różnimy. Mam deficyt zaufania, ludzie często postępują irracjonalnie i z powodu kaprysu robią różne rzeczy, nawet kupują ptaki. W wielu krajach o nieco dłuższej praktykowanej demokracji nakłada się pewne obowiązki czy ograniczenia w posiadaniu ptaków. Wydłużanie drogi do celu , jakim jest drapol poddaje potencjalnego opiekuna testowi wytrwałości. Limit wieku statystycznie
Uważam, że każdy ma prawo być sokolnikiem. Warunki, żeby osiągnąć ten cel są określone i można je osiągnąć. Nie lubię drogi na skróty, na łatwiznę, bo to najczęściej odbija się na drapolu.
I dlatego na hasła w stylu „chce drapola, ale nie chcę polować-co wy na to?” zawsze będę reagować alergicznie.
A tak na marginesie-przy okazji dyskusji na w/w temat , warto zachowywać rozwagę w ocenianiu. Dla mnie doskonały sokół powinien być w rękach prawego , etycznego człowieka i myśliwego. I co z tego, że ktoś ma świetne wyniki w polowaniu? To nie wszystko, powinien jeszcze być wart swojego ptaka. Niektórzy koledzy w zapamiętaniu lubią wyrażać swoje lekceważenie czasom , w których nie było ich jeszcze na świecie. Ja pamiętam , jak publicznie oskarżano nas w czasach socjalizmu, że chcemy kultywować tradycje szlachty polskiej. I to fakt, nie mieliśmy dostępu do literatury fachowej, ale też do paszportów, laptopów za to mogłeś na talon kupić sobie malucha w dowolnym kolorze, byle był to kolor zielony. Nie jest to powód do kombatanctwa , ale niekiedy drażni mnie te ton lekceważenia prostoty naszych (sokolniczych)początków.
Dziś niektórzy koledzy tak się rozsmakowali w uganianiu się za zwierzyną, że są skłonni wypowiadać się w sposób lekceważący na temat tych, którzy z różnych powodów nie polują, za to realizują się jako np. członkowie zarządu. I to nieładnie, bo gdybyśmy się zajmowali tylko ganianiem po krzakach, to kto załatwiałby dla nas przyjazne przepisy prawa? Koledzy ornitolodzy?
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Profesor ma racje, nic nie dzieje sie z dnia na dzien i nie powinno tak byc, ralia sa natomiast troche inne i albo sie z nimi pogodzimy albo bedziemy prubowali je zmienic, nie wiem cos w rodzaju warunkow, ktore ma spelnic przyszly wlasciciel, choc cos takiego ciezko bylo by egzekwowac, dyskusja jest otwarta i mozna na jej temat podyskutowac, ze sie tak wyraze. Wychowany zostalem w ten sposob zeby miec szacunek do starszych i do tych, ktorzy maja cos do powiedzenia, madrego czywiscie. Jednak da sie zauwarzyc, ze niektorzy stari traktuja mlodszzych zgory, jednak moim zdaniem nie ma sie tu czym przejmowac, tak to juz bedzie i raczej tego nie zmienimy, no chyba ze w polu pokazujac co potrafia ptaki mlodszych tyj mniej doswiadczonych czy jak oni tam jeszcze mowia. Mysle ze to nie jest dla mlodszych az tak krzywdzace, i nikt sobie przez to nie odbierze zycia, trzeba tylko przez jedno ucho wpuscic, a przez drugie wypuscic i dalej robic swoje, oczywiscie nie wszyscy sa tacy! I chwalo Bogu jesli ktos mldy trafi na odpowiednia osobe, mi sie udalo to czemu innym mialo by sienie udac 
Chwal Ćwik Przemek
Chwal Ćwik Przemek