Łowy z Sokołami 2008
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
Rozmawialem, ze znajomym i wysnul on taka teorie, ze jednymi z wiekszych szkodnikow zwierzyny mniejszej jest... BOCIAN, ktorego jest multum i potrafi bardzo naszkodzic, mlode zajace, mlode bazanty, kuropatwy i co tam jeszcze chcecie, moim zdaniemw tym twierdzeniu jest sporo prawdy ................. Tak Rawen Corvus sporo prawdy niedaruje zajączkowi wybija cały wykot sam to widzałem
Rarog1 niezle ujecia
To sa dzikie jak sie domyslam, grzebales w wypluwkach? Jaka maja diete?
A co do kun to bym nie przesadzal z ich szkodliwoscia, u mnie kamionek jest doslownie od groma, w lato jest ich najwiecej w okolicach sadow czeresniowych bo w tym okresie owoce stanowia spora czesc ich diety. Zreszta wystarczy obejrzec odchodzy ktore wygladaja jak batony z orzechami
Nie widzialem najmniejszych sladow po bazancie zjedzonym przez kune w polu, za to osobiscie przypadkiem przeploszylem samice myszaka z jeszcze cieplego koguta, 3 razy w ciagu jednego tygodnia, ale to bylo w 2005 a zima byla sroga.
Jest takie powiedzenie ze, jesli nie widac lisow to znaczy ze, jest ich duzo. A jesli je widac to znaczy ze, bardzo duzo. Cos w tym jest.
A co do kun to bym nie przesadzal z ich szkodliwoscia, u mnie kamionek jest doslownie od groma, w lato jest ich najwiecej w okolicach sadow czeresniowych bo w tym okresie owoce stanowia spora czesc ich diety. Zreszta wystarczy obejrzec odchodzy ktore wygladaja jak batony z orzechami
Jest takie powiedzenie ze, jesli nie widac lisow to znaczy ze, jest ich duzo. A jesli je widac to znaczy ze, bardzo duzo. Cos w tym jest.



