1.Siedzę sobie na przystanku autobusowym bo akurat wracałem ze sklepu zoologicznego z myszą w pudełku
PS.to było rok temu
Przygody będe opisywał po jednej, choć przeżyłem ich bardzo wiele.
zapewne pustułki....Kuba1997 pisze:Jak w temacie. Przygody mogą być z dzikimi ptakami lub z "domowymi" drapolami.To ja zacznę:
1.Siedzę sobie na przystanku autobusowym bo akurat wracałem ze sklepu zoologicznego z myszą w pudełku(mam węża zbożowego) patrzę w niebo i co widzę?????? 7 sporych ptaków!przyglądam się bliżej i stwierdzam jednoznacznie: SOKOŁY!!!!!! 2 dorosłe i 5 młodych
młode uczyły się latać
latały obok wieżowca na którym jest ICH budka lęgowa
obserwowałem je kilkanaście minut, potem przyjechał autobus i pojechałem do domu
![]()
PS.to było rok temu![]()
Przygody będe opisywał po jednej, choć przeżyłem ich bardzo wiele.
to były wędrownegarbus2 pisze:zapewne pustułki....
wszystko co opisałeś wskazuje raczej na pustułki. To moze napisz dlaczego twierdzisz ze to wedrowne? A moze jakies zdjecia dla poparcia swojej tezy...?Kuba1997 pisze:to były wędrownegarbus2 pisze:zapewne pustułki....zapewniam
![]()
Przemkowi chodziło chyba o Poznań (?) Ja też widziałem już dwa razy w tym roku wędrowne. Jedno z nich to była stara samica z żółtą obrączką (wypuszczona gdzieś w mieście), a drugiego osobnika nie jestem w stanie na 100% określić, ale był to chyba samiec. Widziałem go tylko w oddali jak polował na gołębie, a lornetka została w samochodzieZaP pisze:@przemek piszesz, ze nie ma wędrownych
U mnie jest to samo! W okolicy są cztery czynne gniazda i każda z par wyprowadziła w tym roku młode. Aż miło było popatrzećZaP pisze:Wogóle w tym roku wyjątkowo dużo kobuzów obserwuje - jak to jest z tymi rakietami u WAs ?? u mnie w promieniu może 3 km jest 5 par !!