A jak jest z pustułką???

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

Jakieś poparcie argumentami bym poprosił ciekawy jestem co ma kolega do powiedzenia w tym temacie tym bardziej ze takie inf na forum nie tylko mi się przydadzą
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Witam
lanner jest łatwiejszy do prowadzenia, więc bardziej zalecany przy braku doświadczenia.
Saker bardziej sprawny lotniczo i łowiecko, ale inteligentny, potrafi niedoświadczonym sokolnikom sprawić niespodzianki-łatwiej się usamodzielnia.
MN
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

ale czy jest aż taka różnica w trudności układania bo przyznam że zdecydowanie bardziej podoba mi sie saker :roll:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

jak zwykle przy ocenianiu ptaków, ich zalet lub wad, ocena jest subiektywna. Układa się lannera i sakera do latania podobnie, ale już polowanie to inna bajka. Te gatunki mają różny sposób polowania w naturze. Chodziło mi tylko o to,że lanner jest łatwiejszym ptakiem do upilnowania przez mniej doświadczonego sokolnika-saker wymaga więcej doświadczenia. Oczywiście, że zgubić można każdego ptaka. W każdy razie literatura podaje, że saker ma opinię kapryśnego ptaka. Saker Kleks(12 l) trzykrotnie znudził sie kolejnym opiekunem i odmówił pracy, ale i Max(lanner 10l)- też mu się zdarzyło " bez powodu" zrobić wycieczkę i tylko telemetria nas uratowala.
MN
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Ale za to jaki Kleks jest piekny.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Ukladalem i latalem przez dluzszy czas tylko z 2 rarogami. Obydwa samce.
Moge powiedziec, ze sa bardzo inteligetne i co pewien czas beda testowaly twoja sile woli. Krotko mowiac ptak ktory lubi ukladac sokolnika. W za wysokiej kondycji zachowuja sie tak jak przy za niskiej, podbijesz wage mocniej w gore i moze sie skonczyc ucieczka. Potrafia nawet udawac, ze nie maja sily latac wiedzac, ze wtedy rzucasz wabidlo. Bedzie latal z ogonem w dol i wkoncu siadzie na ziemi. Nagrodzisz go za to masz przechlapane. Rekawica, kaptor i zadnej nagrody. 30 sekund pozniej go puscisz bedzie smigal jak blyskawica. Jeden z moich rarogow probowal tej sztuczki 4 razy, za 5 razym nagle nabral sily i normalnie latal. Grunt to byc pewnym jego kondycji, bo rarog to swietny aktor.
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

Ciekawi mnie skąd się rodzi teza że laner jak i saker do duże pustułki i na dobrą sprawe same się układają bo takie coś też kiedyś słyszałem he he jest jakiś ptak który sie sam układa :mrgreen:
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Bo jak w każdym środowisku są różne zdania i opinie. Zdarza się,że Ci od jastrzębi mają za nic tych z "dużymi pustułkami", chociaż nigdy nie ułożyli do polowania nic poza jastrzębiem. Trudno tłumaczyć zasadność zasłyszanych obiegowych opinii.
Rarogi łatwo układa się do pokazowego latania i szybko tracą chęć do polowania. Po co się męczyć, przecież sokolnik nakarmi. Ale można na tym się "przejechać", bo pewnego dnia mają kaprys usamodzielnienia się i po ptaku.
Trochę ta dyskusja przypomina poruszanie sie w obszarze mniemanologi stosowanej i rozważanie problemu wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy.

Każdy ptak jest inny, nie ma uniwersalnych metod układania dla każdego gatunku i ptaka-i to jest piękne.
MN
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

niestety Profesorze jeśli chodzi o rarogi ma Pan rację. są ptakami inteligentnymi o trudnej psychice. Apropos "dużych pustułek" to jest to częsty frazes powtarzany najczęściej przez zagorzałych jastrzębiarzy i przez ludzi którzy mieli rarogi ale nie odnieśli z nimi żadnych sukcesów. trudno się dziwic bo w polowaniu na kuraki lub kaczki daleko im do wędrownych. odpowiednią zwierzyną dla raroga w naszych europejskich warunkach są np. krukowate i mewy na które u nas niestety polowac nie wolno. w takim polowaniu potrafią wykorzystac swoją inteligencję i zdolności taktyczne.Np.potrafią wykorzystywac naturalne osłony terenu jak jastrząb. wędrowny bardziej reaguje niż myśli.czasem jest to zaletą a czasem wadą.rarogi czasem myślą zbyt dużo i chyba właśnie dlatego są tak trudnymi ptakami. wystarczy obcy pies w łowisku lub inny ubiór sokolnika i raróg już węszy podstęp i nie chce zejśc na wabidło. problem ten jest bardziej zauważalny u samic raroga. pewnie dlatego na 20 dobrych wędrownych przypada jeden dobry raróg :smile:
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

I du doskonale widać kolegów dpświadczenie iwiedze usłyszałem to od jastrzębiaża cytuje. "Saker to duża pustułka sama sie układa ułóż jastrzębia to dopiero jest coś" Pozdrowienia
:mrgreen:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Balcer pisze:Saker to duża pustułka sama sie układa ułóż jastrzębia to dopiero jest coś"
bzdura nie z tej ziemi. ciekawe czy ten kolega miał kiedyś raroga i czy miał z nim jakieś sukcesy... gdyby rarogi były dużymi pustułkami to nie byłyby ulubionymi ptakami arabów na hubary. ułożenie sakera jest znacznie trudniejsze niż jastrzębia. gdyby rarogi same sie układały to mielibyśmy co roku na łowach zalew rarożników i kupę upolowanych z nimi bażantów ale tak nie jest...polowanie z sokołem jest znacznie trudniejsze bo musi się zgrac ze sobą wiele czynników min. wysokośc lotu, pozycja nad wystawiającym psem, wyparowanie zwierzyny w odpowiednim kierunku (najlepiej z wiatrem) i w odpowiednim momencie. w przypadku jastrzębia jest dużo prościej... :wink: zauważyłem że negują sokoły najczęściej ci któży nigdy sokoła nie mieli lub go schrzanili i im uciekł
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

W pełni popieram ale dlatego jako początkujący nie biorę informacji z jednego źródła Pozdrawiam. A swoją drogą uważam ze nie ma ptaków trudniejszych i łatwiejszych każdy ma swoje cechy o tym świadczące a sokolnicy też są rożni jeden sokoły super układa a z jastrzębiem sukcesów nie odnosi i na odwrót
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Balcer pisze:A swoją drogą uważam ze nie ma ptaków trudniejszych i łatwiejszych
ano niestety sa. nawet w obrębie jednego gatunku jeden ptak może byc kooperatywny i wszystko łapac w mig a drugi wręcz odwrotnie.zupełnie jak z ludżmi :razz: ale porównywanie jastrzębia do sokoła to nieporozumienie.żaden nie jest lepszy ani gorszy. są poprostu zupełnie inne. pozdrawiam i życzę wszyskim wesołych świąt :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Balcer
stażysta
Posty: 123
Rejestracja: wt lut 13, 2007 7:15 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Balcer »

Racja ja zresztą nie pisałem w sensie aż tak dosłownym po prostu każdy jest inny i tyle nie ma nad czym debatować :mrgreen: Pozdrawiam i dzięki za życzenia nawzajem
iskra
młodszy sokolnik
Posty: 259
Rejestracja: czw cze 15, 2006 7:09 pm

Post autor: iskra »

Ja wyraże jeszcze inną opinię
Znacie powiedzenie "co kraj to obyczaj"?
Ja bym powiedziała "co ptak to inne podejście" :mrgreen:
Fakt że gatunek sporo mówi ale jeszcze nie wszystko
Każdy ptak ma inny charakter
Dlatego moim zdaniem nie można z góry założyć: lanner to łatwy ptak
bo sie można grubo przeliczyć :wink:
Mam parę pustułek i widzę jaka jest między nimi różnica:
samczyk: opanowany, niczym sie nie przejmuje, lata nawet w wysokiej wadze, mało płochliwy,
samiczka: bardziej jak jastrząb, nerwowa, ciężki charakterek, jak jej sie coś nie podoba to kończy sie to moją pociętą ręką i jej złowroga miną,

tak więc drodzy koledzy nie szeregujmy aż tak zawzięcie bo przecież kazdy ptak jest inny :mrgreen:
ODPOWIEDZ