Mam na imię Daria i od pewnego czasu fascynuję się sowami.
Nigdy jednak nie miałam z nimi ani z innymi drapieżnymi ptakami do czynienia w inny sposób, niż podziwiając pokazy sokolników lub oglądając rehabilitantów w różnych ośrodkach.
Zdaję sobie sprawę, że sowa nie jest wyborem na początek drogi, chociaż docelowo marzą mi się właśnie te najmniejsze odmiany: sóweczka, pójdźka czy włochatka, jednak to jak zakładam nie wcześniej, niż za kilka lat. Jeśli okaże się, że będę sobie umiała poradzić na tej drodze, chciałabym wybrać możliwie małego i nieagresywnego ptaka dla początkujących.
Myślałam o kursie sokolniczym, ale nie jestem pewna swoich możliwości (podziwianie czegoś a praktyka to przecież zupełnie co innego). Nie ukrywam również, że jestem drobną kobietką i nie wiem, czy poradziłabym sobie z utrzymaniem na ręce dużego ptaka.
Chciałabym zwrócić się do hodowców ze śląska lub okolic (do Wisły też dojadę, więc okolica może być szeroko rozumiana): czy ktoś z Was zechciałby mi poświęcić trochę czasu i pokazać, z czym to się tak naprawdę je?
Chciałabym przekonać się, czy dam sobie radę zarówno fizycznie, psychicznie jak i finansowo, czy będę się dobrze czuła w towarzystwie tych ptaków.
Uprzedzając pytania, nie zależy mi na hodowli na zasadzie "halo, halo, ja mam sowę!" Chciałabym je obserwować, poznawać, może pomóc takiej, która nie byłaby w stanie przeżyć sama na wolności.
Z wykształcenia jestem antropologiem, zajmuję się między innymi folklorystyką i uważam, że poznanie sowy pozwoli mi także przyjrzeć się jej kulturowemu obrazowi w mitach, podaniach czy mądrości ludowej.
W chwili obecnej staram się czytać możliwie dużo na ten temat, jednak to, co wygląda na ekranie możliwie przyswajalnie, często okazuje się "niemożliwym".
Gdyby ktoś miał czas, cierpliwość i zapędy pedagogicznie, będę ogromnie zobowiązana!
Pozdrawiam!