Mam przy rękawicy taki karabińczyk, ale używam go w polu kiedy możliwość szybkiego przypięcia i odpięcia ptaka jest wygodna, a rozwiązanie, które znalazłeś raczej nie umożliwia takiego manewru. Jak przywiązuje ptaka gdzieś to używam tradycyjnie krętlika i pętcy. Chociaż z drugiej strony jeżeli ktoś koniecznie chce używać tego typu karabińczyka to na pewno lepiej w taki sposób niż zamiast tradycyjnego krętlika na pętach z normalnym rozcięciem.
ostatnio na takie cos sie natknalem - kto zgadnie co to jest? spalinowe i zdalnie sterowane z przeznaczeniem do sokolnictwa i nie jest to maszyna do zwijania linki od latawca (za proste by bylo:P)
wojtektkn pisze:....ściąga ptaka z każdej odległości......
Wojtek - nie z każdej ....ograniczeniem jest długość linki
Ps ;
Patent ciekawy .....ale napęd elektryczny był by bardziej cichy ,a waga silniczka z akumulatorem pewnie zbliżona.