DZIK pisze:[url=http://]Obrazek[/url]
Obrazek Obrazek Pięknie,pies, ptak-pogratulować. Pamiętam polowanie na Wilanowie ale za psa robił Paweł. W sobotę gadałem z Aśką zatęskniło mi się za wyścigami. Może obejrzałbym i te bekasy? A Waldek jest dobry na wszystko lubię go.
Dziękuję.
Wilanów to była inna epoka, tam pies nie był niezbędny. I tak czasem trudno było bażanty upchnąć w torbie

Z jastrzębiem na ręku można było łatwo wydeptać bażanta. Kiedy sokół jest na czatach to jest prawie nie możliwe.
Polowanie z sokołem z czatów to bardzo precyzyjna praca - jeżeli ma być skuteczna. A bekas jest na samym szczycie.
Wczoraj pies latał w kółko o średnicy jednego metra i bekas nie chciał wyskoczyć bo sokół był na pozycji. Wszystko musi być zgrane jak w zegarku, a i tak tylko czasem się udaje

Możemy na bekasy się wybrać, oby nie wiało i lało za mocno. Pogoda tu czasem jest tragiczna.