Miejsca do "sokolniczenia"
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
No nareszcie się coś dzieje -wybacz Irku ale ,,co Ty tam wiesz o harrisach ''irek pisze:Herezja do potęgi, jak Boga kochamPudlak Waldemar pisze: ,,Lotniskowemu '' jastrzębiowi dorównują tylko nie które harrisy .
Tyle co Ty masz z sokołami przez cały sezon to harris łapie w dwa tygodnie !Od wróbla po zająca .
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Hehe
Z sokołem polowanie to jest kolego Waldku wyższa szkoła jazdy, więcej znaczy kilka ułówek ze świetnym sokołem niż worek z harisem. O harisach wiem więcej niż myślisz. Więcej nie znaczy lepiej. Jak ktoś lubi miernotę to już jego sprawa. Z sokołem w dobrym terenie można skutecznie polować codziennie. Co zamierzam w tym roku robić. Pierwszy rok u sokoła bardziej trzeba zwracać uwagę na styl polowania, nie na ilość złapanej zwierzyny. Za krótko kolego jeszcze w tym siedzisz, żeby się wymądrzać
Harris to ptak dla mało ambitnych
Chwal Ćwik
Irek
Z sokołem polowanie to jest kolego Waldku wyższa szkoła jazdy, więcej znaczy kilka ułówek ze świetnym sokołem niż worek z harisem. O harisach wiem więcej niż myślisz. Więcej nie znaczy lepiej. Jak ktoś lubi miernotę to już jego sprawa. Z sokołem w dobrym terenie można skutecznie polować codziennie. Co zamierzam w tym roku robić. Pierwszy rok u sokoła bardziej trzeba zwracać uwagę na styl polowania, nie na ilość złapanej zwierzyny. Za krótko kolego jeszcze w tym siedzisz, żeby się wymądrzać
Chwal Ćwik
Irek
miejsca do sokolniczenia.
witam/czytam te posty jak jeden atakuje drugiego/ to o pisownie lub swoja wyzszosc mysle ze jestescie dobrze wszyscy ulozeni niczym wasze drapiezniki, tylko nie ma sposobnosci do dobrego polowania j esli ma uprawnienia to doostaje do odstrzelenia pare sztuk i nic poza tym .caly czas pisze o ptakach lownych ,nie o wszystkim co lata .kazdy ptak jest inny i w inny sposob poluje ,sokol to szybkosc i widowiskowe ataki ,jastrzab to pogon za zdobycza i nie zawsze skuteczna .natomiast harris jest tak samo skuteczny jak inne drapole .Panie Irku Polska to nie Irlandia ,w ktorej po oplacie poluje sie na wszystko co lata . pozdrawiam.»
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Tak z ciekawości się spytam czy ,,worek z jastrzębiem '' to też ,,lubienie miernoty'' -bo chyba to porównanie Ci się nie spodobałoirek pisze:Hehe
kilka ułówek ze świetnym sokołem niż worek z harisem.
Więcej nie znaczy lepiej. Jak ktoś lubi miernotę to już jego sprawa.
Chwal Ćwik
Irek
Mało ambitny to z tego ,,cwaniaka '' nie wiele ,,wykrzesa ''irek pisze:Harris to ptak dla mało ambitnych
Tylko tyle ,że nie straci go tak szybko jak można zgubić sokoła ,a to jest nie wątpliwie plus dla ,,mało ambitnych ''!
Po za tym jestem daleki od zarzucania komuś ,,herezji'' -np gdy słyszę ,że Lannery z powodzeniem polują -Ludzie którzy pracują z ptakami na lotniskach ,w sadach ,czy przy kontroli ptaków w miastach mają niesamowite wyniki z ptakami ,,pogardzanymi '' przez większość która nie ma warunków ,czasu , ani na co polować .Po prostu nie ma gatunku ptaka drapieżnego który ,,sobie nie radzi '' albo jest ,,gorszy '' !Prawdo podobnie z sokołami wędrownymi w nie których rejonach polski nic byś nie zdziałał ze względu na gęste zakrzaczenie czy zadrzewienie ,ale to nie dyskwalifikuje sokoła jako ptaka łowczego .To kwestia warunków w jakich puszczasz ptaka -są miejsca gdzie tylko z harrisem czy jastrzębiem ma się jako takie możliwości i w takich okolicznościach te ptaki pokazują co potrafią .To o czym piszę to nie jest ,,wymądrzanie '' tylko fakty -nie neguje niczyich umiejętności tylko ,że ma taki a nie inny gatunek drapieżnika -bo po pierwsze to ,,nie ładnie '' a po drugie czasami ptak i człowiek dopasowują się jak rękawiczka do ręki i razem stanowią wspaniały duet który dla innych jest nie osiągalny i nie ma tu nic do rzeczy czy ktoś ptakami zajmuje się rok czy 20 lat .Spotkałem się już z takimi ludźmi co mieli psy od ,,zawsze'' i nie dogadywali się z nimi i takich co pierwszego psa mieli tak ,,pięknie ułożonego '' ,że mogli mu przekazywać polecenia ,,myślą '' -tak byli zgrani !