Bażanty w Łowisku

Tematy ogólne związane z ptakami drapieżnymi
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

cyt z artykułu "Od czasu do czasu na jakimś forum internetowym obserwować można spierające się obie strony. Nawet jeżeli zachowują pozory i bez inwektyw wyjaśniają swoje racje, łatwo można wyczuć pod spodem wartki nurt emocji, które ujawnione, powodują natychmiast pełen urazy atak.

Drogą do ograniczenia zjawiska polowania we współczesnym świecie jest rosnąca świadomość społeczeństw, która powoduje postępujący ostracyzm w stosunku do myśliwych. Jeżeli zabijanie zwierząt dla rozrywki stanie się wstydliwą przypadłością – współczesne myślistwo również zacznie się kurczyć. I w tym kierunku trzeba działać, edukować ludzi, pokazywać, czym to naprawdę jest. Zmienić prawo. Otworzyć przestrzeń na stanowczą niezgodę. Trzeba spowodować, by prezydent-myśliwy był symbolem zacofania i wstydu. Nie wiem, czy w Polsce są politycy, którzy mogą dołączyć do elity europejskich, prośrodowiskowych polityków, takich, którzy zaczynają nadawać ton w Unii Europejskiej. To nie jest aż takie ważne. Ważna jest nasza osobista, wewnętrzna niezgoda na zabijanie dla hobby, rozrywki. Czas zacząć tworzyć sposób współistnienia z życiem na Ziemi bez tak wielkiego natężenia krwawej przemocy ze strony nas, ludzi.

Droga daleka, w Europie jest 7 milionów myśliwych.

Czy mamy inne wyjście, niż wyruszyć w nią dokładnie z tego miejsca, w którym właśnie jesteśmy?"


o jego autorze było dość głosno. To nawrócony ex myśliwy który prowadzi krucjatę przeciw łowiectwu. Oszołom jakich mało.
amber12
początkujący
Posty: 63
Rejestracja: czw wrz 01, 2011 11:50 am
Lokalizacja: warszawa

Post autor: amber12 »

Tak się zastanawiam -po co to tu zamieściłeś ?
Jesteś za polowaniem ?
Przeciw polowaniu ?
Czy ,,za ,a nawet przeciw '' ?-bo sokolnictwo to również polowanie jak by nie patrzeć !
Temat jest o bażantach -czyli o ptakach łownych hodowanych i wypuszczanych do łowiska czyli ,,taki drób hodowlany '' tyle ,że trudniej osiągalny niż kury na podwórku -nie dopuszczane ,wyginą z czasem z powodu drapieżnictwa i niesprzyjających warunków pogodowych w okresie rozrodu jako obcy gatunek .....
Tak mi się wydaje ,że to jednak nie najlepsze miejsce na tego typu artykuły .
Sam napisałem na początku, że nie jestem pewien czy dobrze umieszczam artykuł, ale wydawało mi się, że to chyba najlepsza kategoria, bo artykuł całkiem dobrze traktuje o liczebności drobnicy i o ubytkach
Co do polowania moje poglądy nie mają tu znaczenia, nie ja pisałem ten artykuł.
Poza tym uważam, że czasem dobrze jest się przyjrzeć z drugiej strony barykady, ale nie po to go tu zamieściłem.
Czy ,,za ,a nawet przeciw '' ? - a cóż to znaczy proszę Pana, bo ja chyba zagłupi na to jestem.
Swoją drogą nie wiedziałem, że jest aż tyle zajęcy.
Aha tylko niech Pan tego artykułu nie odbiera jako prowokację, bo tak już raz było.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

irek pisze:Panie Pudlak, żeby się z kimś niezgadzać, trzeba wiedzieć o czym on pisze i mówi !!!!!
To nie atak ? -A w domyśle nie wiesz o czym piszą ani nie rozumiesz !

-----------------------------------------------------------------------------------
,,Tak się zastanawiam -po co to tu zamieściłeś ?
Jesteś za polowaniem ?
Przeciw polowaniu ?
Tak mi się wydaje ,że to jednak nie najlepsze miejsce na tego typu artykuły ''
-----------------------------------------------------------------------------------
Tu się tak nie zgadzałem ? A może napisałem coś co mogło kolegę amber12 urazić ?

Powiem tak gość jakoś przeoczył sokolników -pewnie napisał by ,że sokolnictwo podobne jest do walk psów ,a sokolnicy to psychopaci czerpiący radość z z tego jak się zwierzaki zabijają-i dla tego mam lekką alergię na tego typu wypowiedzi i artykuły .

Po za tym naprawdę uważam ,że temat jest o bażantach i to tu nie pasuje -może założyć temat -Co ludzie myślą o myśliwych - Jeżeli jest ktoś masochistą to nawet może to będzie czytać ! :razz:
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Zbliża się okres wpuszczania bażantów do łowiska.
Mimo, że z Michałem kiepsko nam idzie z lisami, mam plan, żeby wpuścić 50 kur z 5-10 kogutów w różnych miejscach. Chciałbym jakoś "dopilnować", żeby wszystkiego nie wyjadły drapieżniki i doprowadzić do rozmnożenia przynajmniej części kur. Wpuszczał ktoś z Was bażanty do łowiska ?
Awatar użytkownika
Wilq
stażysta
Posty: 199
Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:09 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Wilq »

Nasze koło 2 lata temu napuszczało bażantów i według ich inwentaryzacji powoli gatunek bażanta odbudował się, a nawet zwiększył się. Tylko Wszystko kwestia dbania o podsyp w zimę i stopniowym odstrzale drapieżnika (lis)

Bażanty to nie jest aż taki problem bo je się widuje gorzej jest z kuropatwami bo to jest rzadki widok.
LEON
żółtodziób
Posty: 40
Rejestracja: pn lis 26, 2007 5:32 pm
Lokalizacja: świętokrzyskie

Post autor: LEON »

Najlepiej zacząć od redukcji drapieżnika u mnie w tej chwili o lisa trudno a robote największą robią koty.Tydzień temu wpuściliśmy 30 zajęcy, zające z odłowu z ohz Bogucice jutro polowanie zbiorowe na lisa więc może coś z tych zajęcy zostanie tym bardziej że jest też nie mała populacja miejscowa. Bażant i kuropatwa same się pokazały w momencie kiedy kilka osób intensywniej zaczęło polować na drapieżnika :polowania pędzone, wabik, nory takie zabiegi trwają już 3 rok.
Zeszła zima była cięża wiec poza karmieniem odśnieżaliśmy również oziminy dużo pracy trudno zebrać ludzi ale efekt widoczny.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

No ta, ostatnio jakos szczescia do rudych nie mamy, albo robia nas w konia albo pada deszcz, mysle Adam, ze nie bedzie tak zle, zajaca duzo, kuropatwy przetrwaly w sporej ilosci, bazant...na wiosne sie odbuduja. do konca sezonu jeszcze miesiac trzeba pojechac na kilka ambon i troche im pchly z grzbietu przeczesac
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Mnie też przez chwilę wydawało się, że lisów ubyło. Ale gdy przy większym mrozie i śniegu wyszliśmy w teren. Tropów pełno i zobaczyć pięć sztuk w noc nie było problemem. Gorzej było ze "skutecznym wynikiem" tych spotkań :-(. No ale jak Michał pisze, nie podajemy się, zbliża się pełnia.
Awatar użytkownika
Wilq
stażysta
Posty: 199
Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:09 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Wilq »

Najlepsza metoda była tropienie ich nor użytkowych i znakowanie ich jakoś.
Przyjdą cieplejsze dni i można działać.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

szczerze mowaic nie podoba mi sie podejscie oswiecimskie do kwestii lisa, nie jest prawda ze lis w obwodzie = koniec drobnej, to po pierwsze, po drugie polowanie na lisa jest mega ekscytujace i wybijanie ich do ostatniej nogi to jakas chora paranoja. Oznaczanie nor a po co?
Awatar użytkownika
Wilq
stażysta
Posty: 199
Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:09 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Wilq »

Jeśli drapieżnika jest zbyt dużo na danym terenie i nie prowadzi odstrzałów redukcyjnych to skutkiem będzie mała populacja lub w konsekwencji jej brak bażantów, kuropatw itp.. Ale chyba dobrze wiesz o tym. U nas jest kilka takich miejsc gdzie populacja lisa znacznie przekroczyła swój próg i wybija ptactwo. Nikt nie mówi o wybiciu lisa do drastycznej ilości, ale mówimy tu o ochronie np. bażanta którego populacja odbudowuje się stopniowo. Dlatego znakowanie nor użytkowych i odstrzale x sztuk nie będzie niczym złym a wręcz przeciwnie.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

ok, w kazdym razie dla mnie osobiscie norowanie albo strzelanie przy norach to zwykla, wulgarna egzekucja, a co do zwierzyny u nas lisa mnostwo a jakos stado kuropatw (liczne stado) przetrwalo niemal w komplecie i tak jest od kilku juz lat, wybijanie lisa nic nie da - i tak ''rozdziobia nas kruki i wrony...''
Aaaaaa, powiem jeszcze, ze bylem zima na cichym pedzeniu u kuzyna na wschodzie, polowanie typowo na drapiezniki, padlo kilka lisow i kuna, niezle sie nachodzilismy ale bylo extra, to sa prawdziwe lowy. dodam za nastepnego dnia polowalismy na bazanty i tez nie bylo problemu z obwieszeniem trokow...
Awatar użytkownika
Wilq
stażysta
Posty: 199
Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:09 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Wilq »

Wtrącę się tylko do mojej poprzedniej wypowiedzi o znakowaniu.
Wiadomo oznakowana nora jest tylko orientacyjnie gdzie bytuje lis i gdzie go można spotkać w 100% Wiadomo że nikt nie będzie stał nad norą i żartobliwie to ujmę ,, Wyłaź z tej nory bo chce cie odstrzelić, moja żona czeka na nową czapkę..'' :P
Zgadzam się z tobą palowanie na lisa sprawia wiele radości bo jest to przeciwnik cwany i nie zawsze wyjdzie na wabiki i inne gadżety. Trzeba mieć wprawę by zwabić lisa do siebie i umiejętnie załatwić sprawę. Pozyskanie lisa jak dla mnie jest wielkim wyczynem myśliwego.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

:) mysle, ze obaj wiemy jak w wielu kolach zalatwia sie kwestie drapieznikow, metody wybitnie TVN'owskie, taka Polska rzeczywistosc
pzdr
Awatar użytkownika
Wilq
stażysta
Posty: 199
Rejestracja: pt mar 25, 2011 10:09 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Wilq »

No niestety większość zamiast brać to za przyjemność bierze to za przymusowy obowiązek.
Dobrze że nasze koło jest małe i pracowicie :P dlatego zwierzyna jest zawsze dokarmiona i dbamy o jej stan. Fakt młodzi mają najwięcej do roboty :cool:
ODPOWIEDZ