Witajcie,
Waszym zdaniem co jest wygodniejsze, lepsze, pomocniejsze pęta czy szczepki?
Zawsze mnie to ciekawiło, czy pęta nie przeszkadzają w polowaniu ale czy są lepsze w obsłudze.
Szukałam na forum podobnego tematu ale nie znalazłam
Pozdrawiam Wszystkich
peta tradycyjne są szybkie i wygodne w użyciu ale nie są do końca bezpieczne ptak może się zaczepić nimi o coś
i dla tego proponował bym tą drugą wersję
oczywiście że można
ale po co to robić skoro śmiało można używać czegoś bardziej bezpiecznego
i poręcznego
tradycyjne pęta są wygodne ale tylko wtedy gdy nie kombinujesz z zabezpieczaniem ich gumkami
mam prosty patent na pęta klasyczne ( w przypadku jastrzębi wolę klasyczne niż aylmeri). Zamiast gumkować za kazdym razem zaciśnij w połowie długości peta ok 2,5cm długości odcinek koszulki termokurczliwej. Powinno sie przesuwać ale dość ciasno. Po zdjęciu werblika przed puszczeniem zsuwasz koszulkę tak aby zasłoniła otwór i masz w 100% bezpieczne peta klasyczne. Po zakonczeniu latania przesuwasz koszuki wyżej by odsłoniły otwór i zakładasz werblik. Proste i funkcjonalne
nie zły patent ale też nie do końca wygodny zresztą sokolnictwo i te sprawy nie są wygodne
najlepiej by było chyba zakładać jakiś zestaw na karabinczyk i po sparwie
ja wiem czy lepsze ?
ja dużo latałem na tradycyjnych i nie miałem problemu z zaczepianiem się
ale widziałem ten problem czasem u innych
i dla tego chyba lepiej jest zrobić coś innego
ja nie lubię systemów z karabińczykami. Z resztą dla sokoła Ayleri jest super bo nie polujesz z podrywu i mozesz wszystko przygotować i puścić sokola z samymi szczepkami. Ale przy jastrzębiu którego musisz puscić za bazantem nie majac pojęcia w którym momencie bazant sie poderwie musisz go trzymać za pęta tak czy owak do momentu ataku bo całkiem możliwe ze w nieodpowiednim momencie poleci sobie na drzewo nieopodal bo taki miał kaprys. Tu moment puszczenia ptaka z rekawicy musi być pod konrolą. jedynym wyjściem jeśli masz aylmeri sa wtedy pęta polowe (bez rozcięć na werblik) ale klasyczne z możliwością zakrycia otworu pełniące obie funkcje (do trzymania na krótko i polową). Aylemri mają jedną wadę- przy jastrzębiach trzymanych na tramwaju lub bramce zdarza sie że tylna część szczepki doprowadza do otarć kantaka. Przy pętach klasycznych ten problem nie istnieje
i tu przypomniałeś mi właśnie o tym dobrym rozwiązaniu z petami polowymi
nie wiem czy mówisz o tej wersji z tymi petami bez otworów i z otworami w jednym tyle że z otworami jest wyjmowalne
a kto cie do czegoś namawia
każdy ma prawo używać tego czego chce
jedyne tylko to aby coś robić z dziurami w tradycyjnych bo kiedyś się tak zaczepi że się nie odczepi
Następnie przełożony przez kółko na rękawicy i zawiązany luźnym węzłem by skrócić długość i podpięte karabińczyki -w ten sposób wszystko jest pod ręką i nie przeszkadza -w razie konieczności można szybko podpiąć ptaka ; http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2cd ... 4f030.html
Tak by było jasno -używane jest to do ptaków spokojnych .Z minusów to to ,że mogą pękać karabińczyki /dla tego są 2 / zawsze jeden trzyma i może się przerwać otwór na pęcie ,ale również są 2 i jeden zawsze ptaka przytrzyma .Gdy zauważam ,iż otwór na pęcie niebezpiecznie się rozciągnie to go odcinam i robię następny otworek -skracając nieznacznie pęta !
Przedłużacz ma około 90 cm .zakończony karabińczykiem z blokadą zakręcaną .
Witam
Stosowałem taki patent pracując na plantacji dobra sprawa szybka i wygodna, otwory żeby nie pękały byłe okute małymi nitami oczkowymi więc i możliwość zaczepienia spadała praktycznie do zedra.