Polowania i kontuzje ptakow

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
jerzy226
początkujący
Posty: 99
Rejestracja: śr wrz 23, 2009 7:02 pm

Polowania i kontuzje ptakow

Post autor: jerzy226 »

Jaki los maja ptaki co odniosly powazne urazy,podczas polowania .
mirek1
stażysta
Posty: 110
Rejestracja: wt gru 28, 2010 11:05 am
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post autor: mirek1 »

Witam
Często ten najgorszy,albo uraz skrzydła tylko do tego mało kto się przyznaje,że jego ptak zginął czy doznał kontuzji.
Oglądałem gdzieś na stronce amerykańskiej jak sokół wędrowny podczas polowania uderzył w linę czy coś podobnego.Ptak zginął na miejscu mało tego jedno skrzydło i jedna łapa tego ptaka została odcięta.
Ryzyko zawsze istnieje na wolności ptaki też podczas polowania doznają urazów.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Może zapytać wprost :wink:
Czy ma ktoś samicę po amputacji nogi w rozrodzie -ptak z taką ,,ułomnością '' lata jest zdolny do kopulacji ,siedzenia na jajkach .....ale jak by mu wychodziło karmienie młodych ?
Spotkał się ktoś z czymś takim ?
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Pudlak Waldemar pisze: Czy ma ktoś samicę po amputacji nogi w rozrodzie -ptak z taką ,,ułomnością '' lata jest zdolny do kopulacji
bzdury piszesz i nie wiem skąd powyższy wywód
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Pytam tylko .....Na logikę wygląda to na możliwe .....
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Pudlak Waldemar pisze:Pytam tylko .....Na logikę wygląda to na możliwe .....
to utnij sobie noge i popros kogos by ci na plecy wskoczyl - zobaczymy czy ustoisz
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Widziałem jak samce w niewoli /kilku gatunków/ ,,gwałciło'' trupa lub wręcz jakieś przedmioty więc ..... pożyjemy - zobaczymy ....Jeszcze nie wiadomo jak długo uda się utrzymać przy zdrowiu drugą nogę narażoną na odciski zranienia i w efekcie infekcję -być może ptak nie dożyje wieku rozrodczego -więc dalszą dyskusję na zadany temat uważam za bezprzedmiotową !
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

to ze probuja nie znaczy ze im sie uda to raz a dwa pisales o samicy a nie samcach a to roznica i to spora. choc kaleki samiec tez wedlug mnie nie ma szans na mlode. Samica z uszkodzonym skrzydlem ok, z uszkodzona nogą nie ok. Bezcelowe to jest pisanie wywodow na temat o ktorym sie nie ma wiekszego pojecia. Moze tak zeby nie bylo chwytania za slowka - do kpulacji to moze i taki ptak jest zdolny ale do zlozenia zalezonych jajek w wyniku poprawnej kopulacji to juz nie. Owszem ulamek % szansy zawsze istnieje niemniej niewielki...
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Pogadamy na Pw -bo mi szkoda tematu na rozważanie kto się zna a kto nie !
Wniosek nasuwa się jeden - nikt aż tak ,, daleko z kalekim ptakiem nie dotarł '' by próbować je rozmnażać .Ale nasuwa się inne pytanie -jak długo było by możliwe utrzymanie takiego ptaka przy życiu ?
mirek1
stażysta
Posty: 110
Rejestracja: wt gru 28, 2010 11:05 am
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Post autor: mirek1 »

Witam
Jak widzę te ptaki (połamane,bez skrzydeł,i z innymi rodzajami kalectwa)w zoo to sądzę że utrzymać je przy życiu można bardzo długo po prostu siedzą sobie i jedzą a ludzie oglądają i całe to towarzystwo jest zadowolone przynajmniej takie to wszystko robi wrażenie.
pozdrawiam
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

mirek1 pisze:Witam
Jak widzę te ptaki (połamane,bez skrzydeł,i z innymi rodzajami kalectwa)w zoo to sądzę że utrzymać je przy życiu można bardzo długo po prostu siedzą sobie i jedzą a ludzie oglądają i całe to towarzystwo jest zadowolone przynajmniej takie to wszystko robi wrażenie.
pozdrawiam
Ptak z amputowanym skrzydłem może spokojnie w wolierze dożyć późnej starości. Amputacja nogi to problem z innej bajki bo wiąże sie z poruszaniem się, staniem oraz jedzeniem przy użyciu jednej łapy. To nie tylko utrudnia ptakowi egzystencję ale z też z oczywistych względów łapa która została bedzie eksploatowana w nadmiarze i z czasem problemy sie pojawią na 100%. Utrzymywanie cięzaru ciała cały czas na jednej łapie musi wczesniej czy pozniej skończyć sie jakimiś zmianami zwyrodnieniowymi. Gdyby łapa była np sparaliżowana ale ptak miałby tą kończynę to mógłby sie jakos nią podpieraći odciążać drugą łąpę. W Tucholi wiele lat był na sokolarni samiec ze sparaliżowana łapą i swietnie sobie radził a nawet polował mimo swej ułomności. Całkowita utrata kończyny to niestety inna bajka i spodziewam sie że musi to sie źle skończyć niestety
:???:
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

haggard pisze:W Tucholi wiele lat był na sokolarni samiec ze sparaliżowana łapą
Gwoli ścisłości to nie sparaliżowaną, a złamaną, a po zagojeniu niesprawną. Do tego uszkodzony nadgarstek jednego skrzydła, ale szedł jak burza. Szkoda, że już go nie ma :cry:
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

niemniej miał sie czym podpierać i drugą łapę zawsze trochę odciążał. Pamiętam tego samca (Nick). bardzo mi sie podobał.
ODPOWIEDZ