QUO VADIS

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Valdi, no podejzewam ze do kilku innych pospolitych strasznie u mnie gatunkow tez wiele osob bedzie mailo ale.

Mimo wszystko z cala premedytacja wsadzil bym gawrony jako ptaki do polowania z "sokolami". Jest to alternatywa ktora pozwoli wielu sokolnika sie rozwinac. Mysle, ze ze szpakami tez nie bylo by problemu, jesli chodzi o ich liczebnosc, to samo sroki.

A polowanie na sroki... poezja. Z samcem wedrownego i jeszcze lepiej z krogulcem :)
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Na krukowate powinno być łatwiej o zgodę, im nic nie zagraża, są cholernie ekspansywne i 'zajmują miejsce' tym rzadszym gatunkom, o czym ornitolodzy dobrze wiedzą. Mam w pobliżu kolonię gawronów, która przez ostatnich kilka lat rozrosła się w postępie geometrycznym, do rozmiarów plagi rzekłbym. A krogulaszki - popieram, sama poezja, uwielbiam te małe wariaty! A właśnie, czy ktoś ma i poluje z nimi w PL? Nie pytam o nazwiska, ale stan rzeczy.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

tak, uprzedzam kolejne pytanie nie ja...
Awatar użytkownika
Nowogrodzka
sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt lis 16, 2007 8:35 am
Lokalizacja: Tuchola

Post autor: Nowogrodzka »

Odnośnie nocnych postów.

Panowie!
jeżeli uznać „SOKOLNICTWO - układanie pewnych gatunków ptaków do łowów i polowania z nim”i (M. Mazaraki) za definicje, to jak nic wynika , że niektórzy z Was nimi nie są.
I proszę się nie irytować, bo to tak samo jak akwarysta tylko hodujący ryby nie jest wędkarzem, towarzysz polowania nie pociągający za spust broni nie jest myśliwym.
Każdy z nich może być fantastycznym człowiekiem, zafascynowanym swymi zainteresowaniami, może wielu innym przekazywać ogromną wiedzę, prowadzić badania i obserwacje i nie powinien mieć żadnych kompleksów, że nie jest nazywany tak czy inaczej.
Jeżeli w Waszych wypowiedziach będzie duma (nie mylić z pychą!), znawstwo tematu a nie będzie przemawiało jakieś nieuzasadnione poczucie niższości to nie będzie powodu, by traktować Was gorzej niż Tych pasujących do definicji.
Każdy z Was mając na względzie dobro „drapoli” i robiąc , to co robicie znakomicie nie musi mieć obaw o złe postrzeganie.
Ale w myśl zasady ”kto zaczyna się tłumaczyć, pewno ma coś ze swoim sumieniem” prowokujecie, aby o Was myślano inaczej.
Zauważyłam na forum spostrzeżenia odnośnie zachowań podopiecznych i bardzo dobrze dzielcie się nimi, nie koniecznie z akcentami „ale jestem wspaniały”. Jesteście na pewno,
jeśli widzą to Wasze żony i dzieci, to na pewno Reszta też dostrzeże.
Jeżeli będziemy się spotykać wtedy będziemy sobie prawić komplementy w miłej atmosferze. Spokojnie.
Tyle nowych słów się tworzy , bo powstają nowe zawody pomyślcie nad nazwą dla „nie sokolników” pasjonujących się drapieżcami.

Pozdrawiam „sokolniczopodobnych ”, do których sama się zaliczam.
Teresa
:mrgreen:
A tak na marginesie, to prócz jednego Kolegi nikt nie zareagował na zaproszenie Mariusza : „Jedziemy, tylko powiedz kiedy …?” Nie zachowujcie się jak obrażone księżniczki, tylko jak faceci z ...temperamentem! :mrgreen:
Awatar użytkownika
Nowogrodzka
sympatyk
Posty: 17
Rejestracja: pt lis 16, 2007 8:35 am
Lokalizacja: Tuchola

Post autor: Nowogrodzka »

Tu można sobie pofolgowac z komentarzami:

http://zakonsokolnikow.com.pl/articles.php?cat_id=15
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Z tego co mi wiadomo, na dzien dzisiejszy nikt nie ma krogulca z papierami.
Jakies tam rehabilitanty sie przewijaly ale nic na stale.

Ja o maly wlos 4 lata temu zamiast jastrzbia mial bym krogulca, ale Mama zachorowala i nie moglem jechac do Wielkiej Brytanii po niego. Juz nawet zaliczka byla wplacona :(

Nosze sie z planem zakupu na przyszly sezon, ale musze to przemyslec. Szkoda mi zeby moj jastrzab zostal zaniedbany. Moze poczekam jeszcze troche, ale puki co moj grubas zdrowy jak ryba i za cholere nie chce sie zgubic ;p Wiec pewnie jeszcze pare lat bede musial poczekac.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Nowogrodzka pisze: nikt nie zareagował na zaproszenie Mariusza
Na spotkanie b. chętnie przyjadę, a obrażalski jakoś specjalnie nie jestem. Naprawdę chcę współpracy oraz porozumienia. Cierpliwie tu wyjaśniam co mi leży na wątrobie i jakie mam zdanie na poruszane tematy. Można prześledzić moje posty.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Nisus pisze:Nosze sie z planem zakupu na przyszly sezon
Wiosną będę u znajomych z UK po ptaki, mógłbym coś przywieźć przy okazji.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

valdi99 pisze:
Wiosną będę u znajomych z UK po ptaki, mógłbym coś przywieźć przy okazji.
I tak bede musial jechac pewnie osobiscie bo bede bral pisklaka 6 dniowego jak by co. Kocham imprinty. Ew. mozemy podjechac jakos razem i podzielic koszty, jak co bedziemy w kontakcie.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Ciezki to temat prosze Panstwa, juz ja sie nie odzywam, bo po 1. Malo kto mnie slucha. 2. Do Pani teresy ja nie pamietam czy mowilem, ze sie zjawie (zaproszenie Pan Nowogrodzki przekazal) ale jesli nie to potwierdzam, jedyne co moze mi przeszkodzic to zjazd na uczelni, ktory mam co 2 tygodnie. Pozdrawiam. Co do tych niepotrzebnych emocji. Mysle, ze lepiej sie spotkac i pogadac, tak nie moze byc, ze zostaja nieporozumienia i niedomowienia. Pozdrawiam Przemek Łapiński
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Zgoda Nisus, ale odchodzimy od tematu, więc resztę proponuje w nowym wątku, albo na PW.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Jestescie absoultnie pewni ze gawron jest ptakiem ekspansywnym na terenie calego kraju?
Ja ze slyszenia jak i z wlasnych obserwacji wyciagam odmienne wnioski.
Zima migrujacych ptakow jest duzo. Natomiast rodzime gawrony i ich kolonie sa w stanie permanentnego rozkladu. Nie widac juz ich tyle co jeszcze 5 lat temu.
Odnosnie pozostalych gatunkow to zdecydowanie z roku na rok w stadach czarnych daminujaca role zaczynaja odgrywac kawki ktorych populacja cialge zwyzkuje.
Krukow jest rowniez dosc duzo, wron i srok natomiast (zwlaszcza srok) zdecydowanie za duzo. W tamtym roku widzialem na polach w jednym miejscu stado okolo 50 sztuk. Masakra.
Widac tez, przynajmniej u mnie duzo grzywaczy zwlaszcza w sierpniu i wrzesniu przed odlotem ;). A co wy myslicie o zalegalizowaniu polowania na mewy, nie mysle tu o smieszkach ale o srebrzystych i pospolitych. Tych ptakow w glebi kraju tez jest zdecydowanie wiecej niz kiedys.
Pzdr.
Ostatnio zmieniony śr lis 21, 2007 5:48 pm przez JoHn DuMbaR, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
valdi99
młodszy sokolnik
Posty: 208
Rejestracja: sob lut 05, 2005 7:50 am
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: valdi99 »

Wracając do tematu wątku
- im dalej na zachód, tym więcej ludzi nie będących myśliwymi para się (OK, nie powiem sokolnictwem...) lataniem z ptakami i układaniem ich - do wabidła, latawca, pokazów etc. Sądzę, że prędzej czy później będzie tak samo i u nas, podobnie jak wszystko inne zmienia się na modłę 'zachodnią'. Co niekoniecznie mnie cieszy, ale pozostaje faktem. Ale - czyż nie lepiej byłoby skorzystać z doświadczeń bardziej od naszego rozwiniętych krajów, uprzedzając nieco wydarzenia? Czy Polak zawsze musi być mądry dopiero po szkodzie..? I nie chodzi tu o uleganie rynkowi, modzie czy trendom, ale o zwykłe dostosowanie do zmieniających się warunków. Przecież odtrącając obecnych czy przyszłych, pozostających poza PZŁ 'sokolników', większa krzywdę można wyrządzić ich ptakom, niż im samym. Większość takich ludzi, przynajmniej mi znanych, to wielcy pasjonaci szczerze oddani sprawie i współpraca między nimi a sokolnikami z uprawnieniami PZŁ mogłaby przynieśc naprawdę wiele dobrego. I tylko o to mi chodzi! To tak tytułem ogólnych refleksji, a teraz bardziej osobiście
- moim 'grzechem' jest brak członkostwa w PZŁ i uprawnień sokolniczych. Ale proszę zrozumieć, że nie było mi to szczęścia potrzebne, bo nie zamierzałem polować. Wystarcza mi obecność i widok ptaka w powietrzu, a naprawdę rzadko mam okazję się tym cieszyć, bo większość moich pacjentów to połamańce, nie nadające się do latania. Ale część z nich nadawałaby się do np. istniejących hodowli, jako dopływ świeżej krwi, nowych genów, tylko tu z kolei prawo (niejasne dla mnie w tej kwestii) nie puszcza.
Awatar użytkownika
PAKO
SOKOLNICZY
Posty: 135
Rejestracja: ndz lip 30, 2006 1:13 pm
Lokalizacja: Koło

Post autor: PAKO »

[quote="ZaP"]@pako - że masz coś do mnie to rozumiem, a o co chodzi z obcokrajowcami ??


Nic do Ciebie nie mam ,powiem więcej ptaki drapieżne towarzyszą mi od dziecka a z Puchaczem i kapustą zaskoczyłeś mnie bardzo! Ja chcę Ci przybliżyć gdzie leży problem nieporozumienia między nami. Dla mnie jest obojętne co Ty układasz? Możesz nawet latać z nietoperzem! Podziwiam Twój zapał. Ja jestem myśliwym więc czerpię satysfakcję z polowania.Ty z samego obcowania z ptakiem.Tylko się szybko irytujesz. Nazwę to "teorią spisku".Pochylam czoło przed Twoja Benedyktyńska pracą z ptakami.A i Ty zobacz w nas ludzi, którzy Ci żle nie życzą.
Ja mam już trochę lat polowań i pokazów za sobą i mnie to nie rajcuje. Jestem wobec natury bardzo pokorny. Jako przyrodnik wiem że w życiu jak i w naturze spokój jest najważniejszy.Nie traktuj mnie jak wroga za moje ostre wypowiedzi w stosunku do Ciebie,ale obraziłeś ogólnie sokolników z Gniazda. Ja Paweł Kowalski nie obrażam się za słowa krytyki pod swoim adresem.(Nikt nie jest doskonały)Ale jeśli obrazisz Gniazdo Sokolników ,które od 1985 roku jest częścią mojego życia to Bracie uważaj bo czeka Cię pojedynek Honorowy!
Przemyśl to Przyjacielu i jeśli Cię uraziłem to PRZEPRASZAM!
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

Jedyne czego pragnąłbym, to współpracy i zmiany nastawienie do nas "niezrzeszonych", ale póki co, słyszę tylko deklaracje, a niechęć przebija z każdego niemal listu, nie wyłączając powyższego...

Nawiązuje do odpowiedzi na mój post.

1. W tym co piszę nie ma niechęci do Nikogo. To jest kwestia odbioru, tego co piszę. Jako belfer musiałem nauczyć walczyć zniechęcią do ludzi-codziennie spotykam z ok. setką dorastającej młodzieży, wielu z nich jest wspaniałych, kilku niekoniecznie a ja muszę wszystkich oceniać obiektywnie nie kierując się sympatiami i antypatiami. Pracuję nad panowaniem nad niechęcią a nawet staram się być bardzo życzliwy.
2. Poziom naszych dyskusji jest bardzo wirtualny. " póki co słyszę tylko deklaracje"- a czego oczekujesz, co konkretnie by Cię zadowoliło. Mogę mówić tylko za siebie i złożyłem deklarację zorganizowania spotkania. Ale prosiłem też o sformułowanie Waszych oczekiwań ale odzew był niewielki. Jak poczytamy wcześniejsze posty to okaże się,że to staje się trochę śmieszne. Z jednej strony zarzuty do tych z Gniazda, że Was nie kochają i nasze oświadczenia, że tak nie jest .

Obawiam się ,że ten temat powoli się wyczerpał. Nie można bezustanienie zarzucać się postami:
" nie lubicie nas" odpowiedź "ależ nie , lubimy"
" ale nas nie nazywacie sokolnikami to znaczy nas nie lubicie"

Tak już jest, że ludzie różnie spostrzegają rzeczywistość .
Wydaje mi się, że dyskusja niekiedy staje sie jałowa, bo trochę naiwności w tych rozważaniach.
Do rzeczy:
W Niemczech są jasno sformułowane reguły uprawiania sokolnictwa ale raz do roku należy się spodziewać kontroli a za nieprzestrzeganie prawa idzie sie do więzienia a u nas niejednoznaczne reguły, brak kontroli i "piwo bezalkoholowe" tzn. mała szkodliwość społeczna czynu.

Piszecie-idzie moda z zachodu, nas nie minie, przygotujmy się. Niby nam nie pasuje ale co my możemy/.
No tak, zróbmy kompletny luz i swobodę w posiadaniu drapoli a Wasze ośrodki Panowie zapełnią sie rehabilitantami-maskotkami znudzonych lub nieudolnych hobbystów.
Powtarzamy często, że długa droga do dochodzenia do sokolnictwa to sito przesiewające "słomiany zapał". Niestety to , że ktoś ma uprawnienia i długi staż też nie gwarantuje, że jest kompetentny. Ale często jest to sprawa statystyki. Procent kompetentnych zwiększa się, jeśli pokonujemy kolejne progi wtajemniczenia.

Chcecie rozszerzyć listę ptaków łownych-życzę Wam powodzenia. Może się mylę ale w większości krajów lista zwierząt się kurczy a Wy Panowie pod prąd.
W Polsce jest zakaz polowania z pojazdów a Wy proponujecie polowanie z samochodu na gawrony-pięknie.
Może nie mam racji i pewne zmiany są możliwe. Dlaczego jestem sceptyczny-bo pamiętam dyskusję na trybunie sejmowej w sprawie likwidacji sokolnictwa(1995) lub np. zapis w ustawie o ochronie zwierząt o zakazie polowania z ptakami drapieżnymi ( tym razem nie przeszło).
Pomysły są przyjemne, bo dałyby nam szersze możliwości polowania. Ale jak to jest- 100 000 myśliwych mówi o spadku liczebności zwierzyny drobnej a pod ochroną nadal są wrony,sroki,gawrony,kruki. jakoś nie udało im się przekonać odpowiednie gremia o konieczności redukcji tzw. szkodników łowieckich.Dziś nie ma takiego pojęcia jak "szkodnik łowieck. Jest to nie trendy, passe, fuj. Jak można mówić, że jakieś zwierzątko jest szkodnikiem. A równowaga biologiczna?- zaburzona działalnością człowieka na niekorzyść roślinożerców a na korzyść drapieżników nikogo nie obchodzi.

Jak zwykle się rozgadałem, życzę dobrych lotów, poczucia humoru i więcej dystansu do "różnic poglądowych"
MN
ODPOWIEDZ