Ciekawe czy o przekraczaniu szybkości w terenie zabudowanym chwalicie się policji !
o tempie układania
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
- jarek
- młodszy sokolnik
- Posty: 230
- Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
- Lokalizacja: Podebłocie
- Kontakt:
Rzadko tu zaglądam, ale coraz bardziej przeraża mnie "poziom" tego co tu czytam.
Czy to taki problem znaleźć sobie ustawę Prawo Łowieckie w internecie i przeczytać ZE ZROZUMIENIEM?
Art4 wspomnianej ustawy:
1. Gospodarka łowiecka jest to działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny.
2. Polowanie oznacza:
1) tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej, łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej,
2) łowienie zwierzyny przy pomocy ptaków łowczych za zgodą ministra właściwego do spraw środowiska
- zmierzające do wejścia w jej posiadanie.
3. Kłusownictwo oznacza działanie zmierzające do wejścia w posiadanie zwierzyny w sposób niebędący polowaniem albo z naruszeniem warunków dopuszczalności polowania.
Co do zwierząt nie będących na liście zwierząt łownych macie "co nieco" tutaj: http://prawo.ekologia.pl/Prawo_ochrony_srodowiska/doc/WDU20091511220/1/Ustawa_o_ochronie_przyrody.html#t1
Wydaje mi się, że temat był wałkowany już tyle razy, że KAŻDY powinien znać podstawowe uwarunkowania prawne. Niestety nieznajomość prawa szkodzi... Najgorsze jest to, że jeden "gamoń" rzuca cień na pozostałych sokolników. I nie ważne, czy jest myśliwym, czy "tylko lata z harisem". Dla przeważającej większości populacji jest SOKOLNIKIEM. Może zamiast zastanawiać się jak to zrobić żeby złapać "przypadkiem" coś czego nie można, po prostu zrobić uprawnienia i dostać odstrzał? No chyba, że to jest dla niektórych za trudne. Tylko nie rozumiem, jak taki miłośnik ptaków układa drapieżnika, bo wg mnie jest to trudniejsze niż zrobienie uprawnień.
Czy to taki problem znaleźć sobie ustawę Prawo Łowieckie w internecie i przeczytać ZE ZROZUMIENIEM?
Art4 wspomnianej ustawy:
1. Gospodarka łowiecka jest to działalność w zakresie ochrony, hodowli i pozyskiwania zwierzyny.
2. Polowanie oznacza:
1) tropienie, strzelanie z myśliwskiej broni palnej, łowienie sposobami dozwolonymi zwierzyny żywej,
2) łowienie zwierzyny przy pomocy ptaków łowczych za zgodą ministra właściwego do spraw środowiska
- zmierzające do wejścia w jej posiadanie.
3. Kłusownictwo oznacza działanie zmierzające do wejścia w posiadanie zwierzyny w sposób niebędący polowaniem albo z naruszeniem warunków dopuszczalności polowania.
Co do zwierząt nie będących na liście zwierząt łownych macie "co nieco" tutaj: http://prawo.ekologia.pl/Prawo_ochrony_srodowiska/doc/WDU20091511220/1/Ustawa_o_ochronie_przyrody.html#t1
Wydaje mi się, że temat był wałkowany już tyle razy, że KAŻDY powinien znać podstawowe uwarunkowania prawne. Niestety nieznajomość prawa szkodzi... Najgorsze jest to, że jeden "gamoń" rzuca cień na pozostałych sokolników. I nie ważne, czy jest myśliwym, czy "tylko lata z harisem". Dla przeważającej większości populacji jest SOKOLNIKIEM. Może zamiast zastanawiać się jak to zrobić żeby złapać "przypadkiem" coś czego nie można, po prostu zrobić uprawnienia i dostać odstrzał? No chyba, że to jest dla niektórych za trudne. Tylko nie rozumiem, jak taki miłośnik ptaków układa drapieżnika, bo wg mnie jest to trudniejsze niż zrobienie uprawnień.
:]
Również tak uważam że to łatwiejsze. Ja dowiaduję się od wszystkich co i jak jest u mnie. Gadałem ostatnio z myśliwym na temat stażu myśliwskiego. Powiedział że w Grudniu są u nas zapisy a w Marcu już zaczynają sie egzaminy. Ja twardo przymierzam się do tych terminów. I jeśli mogę coś co do prawa.
Uważam że takie gatunki jak AG czy Wędrowny POWINNY BYĆ SPRZEDAWANE OSOBĄ POSIADAJĄCYM UPRAWNIENIA. Chociaż i to dużo nie zmieni HH też poganiać lubi a raczej początkujący akurat co nie mają uprawnień latają z Ptakami w niskiej wadze.
Tylko troszkę nie miejsce na dyskusję na ten temat zrobi się bałagan dla osob poszukujących tych tematów.
Uważam że takie gatunki jak AG czy Wędrowny POWINNY BYĆ SPRZEDAWANE OSOBĄ POSIADAJĄCYM UPRAWNIENIA. Chociaż i to dużo nie zmieni HH też poganiać lubi a raczej początkujący akurat co nie mają uprawnień latają z Ptakami w niskiej wadze.
Tylko troszkę nie miejsce na dyskusję na ten temat zrobi się bałagan dla osob poszukujących tych tematów.
;/
Bo teraz już wiem jakie są??? ;/
Sokolnictwa się nie da poznać z książek czy rozmów z sokolnikiem. Dopiero jak masz ptaka i wiesz że usiadł na drzewie z czymś i dopiero jak już wejdziesz podrapiesz sobie du** zrozumiesz że tego trzeba unikać bo w książce to do Ciebie nie dotrze. Tak samo jak ktoś Ci powie że AG gania wszystko co sie rusza nie uwierzysz:) A do uprawnień na szczęście już mam nadzieję co raz bliżej
Sokolnictwa się nie da poznać z książek czy rozmów z sokolnikiem. Dopiero jak masz ptaka i wiesz że usiadł na drzewie z czymś i dopiero jak już wejdziesz podrapiesz sobie du** zrozumiesz że tego trzeba unikać bo w książce to do Ciebie nie dotrze. Tak samo jak ktoś Ci powie że AG gania wszystko co sie rusza nie uwierzysz:) A do uprawnień na szczęście już mam nadzieję co raz bliżej
czytam i czytam i nie ogarniam co się tu pisze
żeby polatać z ptakiem ja mam sobie załatwiać odstrzał pewnie na dzika bo nie zawsze wstrzelisz się w termin na inną zwierzynę
nie ma czego tłumaczyć bo nie wszystko jest do ogarnięcia wiec na h..j się rozpisywać jak jak i tak wszystkiego nie da się ominąć
żeby polatać z ptakiem ja mam sobie załatwiać odstrzał pewnie na dzika bo nie zawsze wstrzelisz się w termin na inną zwierzynę
nie ma czego tłumaczyć bo nie wszystko jest do ogarnięcia wiec na h..j się rozpisywać jak jak i tak wszystkiego nie da się ominąć
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Mirek. Fakt, że na forum jest sporo niefortunnych wpisów ale też można tu wyłuskać praktycznie 100 % wiadomości potrzebnych żeby zacząć. Jeśli nie ogarniasz tego, to posiadania ptaka też nie ogarniesz.
Jeśli chcesz być sokolnikiem rób to zgodnie z przepisami !!!
Wymaga to czasu ale akurat ten czas jest potrzebny, żeby się zorientować czy dasz radę z ptakiem, w wielu wymiarach, nie tylko chęci.
Jeśli chcesz być sokolnikiem rób to zgodnie z przepisami !!!
Wymaga to czasu ale akurat ten czas jest potrzebny, żeby się zorientować czy dasz radę z ptakiem, w wielu wymiarach, nie tylko chęci.
Witam
W polsce to wszystko jest problemem. Jak państwo nie trzyma obywatela za mordę to wszyscy się z tym żle czują. W Irlandii możesz polować metodą sokolniczą praktycznie bez ograniczeń. Jest pismo od odpowiednika polskiego Głównego Konserwatora Przyrody sprzed kilku lat, że z ptakami łowczymi można polować na wszystkie gatunki na które polowałby ten ptak na wolności, także poza okresem polowań. Sokolnictwo jest tak rzadkie i w Irlandii i Polsce, że zdrowy rozsądek za tym przemawia. I jest super
pozdrawiam z Irlandii
Irek
W polsce to wszystko jest problemem. Jak państwo nie trzyma obywatela za mordę to wszyscy się z tym żle czują. W Irlandii możesz polować metodą sokolniczą praktycznie bez ograniczeń. Jest pismo od odpowiednika polskiego Głównego Konserwatora Przyrody sprzed kilku lat, że z ptakami łowczymi można polować na wszystkie gatunki na które polowałby ten ptak na wolności, także poza okresem polowań. Sokolnictwo jest tak rzadkie i w Irlandii i Polsce, że zdrowy rozsądek za tym przemawia. I jest super
pozdrawiam z Irlandii
Irek
nie wiem jak mam się do ciebie zwracać wiec powiem tak
Adamie nie muszę ogarniać prawa którego nie wytłumaczysz nie tylko mi bo się nie da są sprawy które nie są jasne chyba że chcesz mi powiedzieć że ty za każdym razem wychodzisz w pole nie koniecznie polować i robisz wszystko z godnie z przepisami czego się praktycznie nie da bo musiał byś być wszech mogący mówię tu nie tylko o wypadkach jakie mogą się przydarzyć ale nawet głupiej pogoni za jakimś gawronem nie w tym czasie co potrzeba i już mógł by być problem mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi
więc na koniec powiem że prawo ogarniam może nie jestem mistrzem ale coś niecoś wiem
i na tym forum można się doczytać wielu ciekawych tematów spraw itp więc mówiąc nie ogarniam to nie znaczy że nie wiem o czym piszą ludzie na forum tylko że się nie zgadzam z nie którymi częściami wypowiedzi tak jak np o zrobieniu uprawnień i załatwieniu odstrzału
a co do ogarniania ptaków to myślę że nie mam się czego wstydzić zresztą nie długą będą łowy będzie można popatrzeć kto co robi a kto udaje że robi
nie chce wywoływać żadnej kłótni i mam nadzieję że nikogo nie obraziłem tym postem
pozdrawiam
Adamie nie muszę ogarniać prawa którego nie wytłumaczysz nie tylko mi bo się nie da są sprawy które nie są jasne chyba że chcesz mi powiedzieć że ty za każdym razem wychodzisz w pole nie koniecznie polować i robisz wszystko z godnie z przepisami czego się praktycznie nie da bo musiał byś być wszech mogący mówię tu nie tylko o wypadkach jakie mogą się przydarzyć ale nawet głupiej pogoni za jakimś gawronem nie w tym czasie co potrzeba i już mógł by być problem mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi
więc na koniec powiem że prawo ogarniam może nie jestem mistrzem ale coś niecoś wiem
i na tym forum można się doczytać wielu ciekawych tematów spraw itp więc mówiąc nie ogarniam to nie znaczy że nie wiem o czym piszą ludzie na forum tylko że się nie zgadzam z nie którymi częściami wypowiedzi tak jak np o zrobieniu uprawnień i załatwieniu odstrzału
a co do ogarniania ptaków to myślę że nie mam się czego wstydzić zresztą nie długą będą łowy będzie można popatrzeć kto co robi a kto udaje że robi
nie chce wywoływać żadnej kłótni i mam nadzieję że nikogo nie obraziłem tym postem
pozdrawiam
:]
Ja osobiście popieram prawa Irladi mam tam siostrę cioteczną i chyba się zabieram i lece do niej
heheh 
A tak na poważnie.. Myślę że ma to sens polowanie na to na co polowałby ptak w naturze.
W polsce polujących sokolników jest tak mało, że uważam jeśli by każdy za złapanego bażanta wysypał parę garści ziarna to "lodowce by od tego nie stopniały"
i populacje by przeżyły.
Raczej nam bardziej zależy na tym by te bażanty były jak miałby ich nie być.
Myśliwi chcą by było dużo bażantów czy Jeleni dbają o to bo to ich hobby i uważam że każdy woli złapać 1 bażanta dziennie przez 3 dni jak 3 jednego dnia a następnego szukać kwadratowych jajek.
Jeśli wszystko było by poparte zdrowym podejściem mogło by tak być i u nas.
Tym bardziej że sokolnictwo nie jest krwawą rzeźnią !
A tak na poważnie.. Myślę że ma to sens polowanie na to na co polowałby ptak w naturze.
W polsce polujących sokolników jest tak mało, że uważam jeśli by każdy za złapanego bażanta wysypał parę garści ziarna to "lodowce by od tego nie stopniały"
i populacje by przeżyły.
Raczej nam bardziej zależy na tym by te bażanty były jak miałby ich nie być.
Myśliwi chcą by było dużo bażantów czy Jeleni dbają o to bo to ich hobby i uważam że każdy woli złapać 1 bażanta dziennie przez 3 dni jak 3 jednego dnia a następnego szukać kwadratowych jajek.
Jeśli wszystko było by poparte zdrowym podejściem mogło by tak być i u nas.
Tym bardziej że sokolnictwo nie jest krwawą rzeźnią !
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
To muszę uzupełnić swoją wypowiedź. Choć może to zabrzmieć jak zaprzeczanie samemu sobie i niestety nie jest na temat "o tempie układanie" to uważam, że: należy zrobić staż, być w PZŁ, (najlepiej być w kółku myśliwskim), mieć "odstrzał". I to jest dla mnie działanie z przepisami.
Niestety potem zaczynają się problemy bo faktycznie każde puszczenie ptaka może być polowaniem lub "kłusownictwem". Czyli nie da się polować z ptakiem zgodnie z przepisami.
A że sporo przepisów mamy oderwanych od rzeczywistości, co pokazał przykład z ostatnich dni ( pikieta w Warszawie = zakaz odstrzału wałęsających się psów i kotów), to musimy tylko trzymać kciuki ( a może nie tylko), żeby następna pikieta nie zabroniła uprawiania sokolnictwa w ogóle.
Proponuję wrócić do tematu " o tempie układania".
Niestety potem zaczynają się problemy bo faktycznie każde puszczenie ptaka może być polowaniem lub "kłusownictwem". Czyli nie da się polować z ptakiem zgodnie z przepisami.
A że sporo przepisów mamy oderwanych od rzeczywistości, co pokazał przykład z ostatnich dni ( pikieta w Warszawie = zakaz odstrzału wałęsających się psów i kotów), to musimy tylko trzymać kciuki ( a może nie tylko), żeby następna pikieta nie zabroniła uprawiania sokolnictwa w ogóle.
Proponuję wrócić do tematu " o tempie układania".
;]
Czyli posiadając uprawnienia nie można dzień w dzień latać z ptakiem całym rokiem bo może ptak pogonić coś nie w tym dniu czy miesiącu i du** blada:/ Ktoś kto chciał legalnie nie może bo znów Polskie Prawo coś nie dociągnęło :/..
Ptak to nie jest broń że wypala kiedy dokładnie my chcemy nie zawsze jest w zasięgu naszego wzroku czy działań. I mimo to że w Polsce jest malo sokolników sokolnictwo zaczyna się rozwijać to nie można bo są przeszkody prawne.
I mam pytanie czy będąc w kole i mieć odstrzał na bażanta trzeba płacić składki tak jak płaca Ci co dostają na dzika ?? ;/!
A co do dzisiejszego dnia;) Tragedia u mnie nawałnice ;P lecz gdy się tylko uspokoiło;) Gumowce na nogi długie spodnie i krótki rękawek
i w pole;P udało się polatać jakies 1.5 godzinki;) i powiem więcej Vedze, pasowała taka pogoda chyba
chodził idealnie ;P
Efekt- Woda w gumowcach że wylać można spodnie mokre do pasa ; ) lecz warte to wszystko chwil spędzonych z ptakiem w polu;)
Pozdrawiam
Ptak to nie jest broń że wypala kiedy dokładnie my chcemy nie zawsze jest w zasięgu naszego wzroku czy działań. I mimo to że w Polsce jest malo sokolników sokolnictwo zaczyna się rozwijać to nie można bo są przeszkody prawne.
I mam pytanie czy będąc w kole i mieć odstrzał na bażanta trzeba płacić składki tak jak płaca Ci co dostają na dzika ?? ;/!
A co do dzisiejszego dnia;) Tragedia u mnie nawałnice ;P lecz gdy się tylko uspokoiło;) Gumowce na nogi długie spodnie i krótki rękawek
Efekt- Woda w gumowcach że wylać można spodnie mokre do pasa ; ) lecz warte to wszystko chwil spędzonych z ptakiem w polu;)
Pozdrawiam