Rozrywkowy Jastrzab

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Rozrywkowy Jastrzab

Post autor: Nisus »

Witam

Czy ktos sie spotkal z czyms takim:

Mianowicie moj jastrzab jest strasznie rozrywkowym facetem, w wolierze ma zwir rzeczny. Jak mu sie nudzi to szuka najwiekszego jaki jest chwyta go w lape i skacze po calej wolierze przewracajac sie na plecy czasami, potem rzuca go sobie i goni. Ew. wskakuje z nim na pieniek zrzuca go i atakuje na ziemi, spadajac praktycznie na "dupe". Tak samo robil jak byl malutki. Uwielbia sie bawic, jak mu pokarze reke i obracam nia to on kreci glowa jak korkociagiem.

Ktos sie z czyms takim spotkal ??

Nie musze dodawac, ze pazury tepi ja glupi. Jak tylko zejdzie snieg to wywrotka piachu idzie do woliery, bo na przyszly sezon ma miec ostre, zeby wkoncu tego zajaca zlapac. :twisted:
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

Ja miałam kiedyś gniazdownika myszaka, który w trakcie pierzenia szukał w wolierze największych kamieni, brał je w łapy (oba na raz) i biegał w kółko. Na szczęście zająców z nim nie planowałam, wiec na szponach mi tak nie zależało :lol: Latanie z nim też było dosyć zabawne, bo gdy tylko zobaczył jakąś kałuże, zalana łąka itp. przystępował do kąpieli. Nie byłoby w tym być może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mój Hugo kładł się w wodzie na grzbiecie (o ile nie była zbyt głęboka oczywiście) i taplał się w niej tak długo, że po wyjściu wyglądał jak mokra kura. Tak kończyła się większość treningów. A tak na marginesie, to ile ten samczyk waży, że zające planujesz, bo mój największy samiec miał 810 w łowczej ale i tak bym się nie odważyła.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

W 24 grudnia latal w 724g.

Ja go na zajace specjalnie nie puszczalem nigdy (przynajmniej na poczatku). Raz wyrwal nam sie z pod nog i ja druchowo puscilem ptaka. Lecial nad nim, zawisal jak pustulka i odpuscil. Potem znow podobna sytuacja, ale pogonil dalej. 3 akcja widze, ze ptak jest zainteresowany czyms w wysokiej trawie, a wiem ze uwielbiaja tam siedziec bazanty, myslalem, ze kogut wycieka. Puszczam go on wbija sie w trawe i wyskakuje zajac. Tym razem probowal chwycic go za dupe, ale nie mogl go pewnie chwycic. Zrobil z 4 dosiady zanim zajac wpadl w krzaki. Nie chcialem zmarnowac jego pasji bo wiedzialem, ze pazury nie za ostre i go z rekawicy nie puszczalem na zajace i omijalem je duzym kolem. Jak to jednak bywa u ptakow towarzyszacych nie raz podczas towarzysza pogonil zajaca. Z biegiem czasu nauczyl sie chwytac za kark, ale i tak mimo wielkich checi nie mogl utrzymac zajaca. Nie byl w stanie przebic skory i sparalizowac. Pod koniec sezonu, juz przytrzymywal zajaca na kilkanascie sekund, ale to za malo, zebym dobiegl i mu pomogl. Jestem pewien, ze jak pazury bedzie mial ostre to moze sie udac, bo pasje ma taka, ze hej :) Robilem mu treningi specjalnie do startowania z ziemi po nieudanym dosiadzie i lekko krazenia, co owocowalo na krotkim odcinku wieloma dosiadami. Zwykle pierwszy dosiad jest bardzo szybko, bo dogania je piorunem, ale jak nie utrzyma to ja juz potem mam dluga droge do przebiegniecia.

Raz gonil zajaca przez otwarte pole ok 700 m. Dosiady co kilkanascie metrow :)) zajac robil zwody, przez pewnien czas robili kola, wkoncu zapedzil zajaca na mnie. Ja schowalem sie w trwawie, jak zajac wbiegl prawie na mnie, wyskoczylem on zrobil swiece, ale moj maluch spanikowal troche i chybił.

Jak nie bedzie mial ostrych pazurow to planuje mu zainstalowac zdejmowane stalowe nakladki na cegi. Juz mam patent, na takie co po polowaniu mozna zdjac.
Nina
stażysta
Posty: 118
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 10:39 pm
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Nina »

W takim razie gratuluję odważnego jastrzębia i ...odwagi. Ja nigdy bym się nie odważyła, bo to zbyt duże ryzyko, przynajmniej wg mnie. Widziałam już niemałe samice poturbowane przez szaraki obawiam się, że z samcem może być tylko gorzej. Ale życzę powodzenia, to byłby nielada wyczyn! Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
jarek
młodszy sokolnik
Posty: 230
Rejestracja: pt lut 18, 2005 2:26 pm
Lokalizacja: Podebłocie
Kontakt:

Post autor: jarek »

Zgadzam się z Niną w tym względzie - samca to nawet królik potrafi nieźle " przewieźć. Poza tym widziałem już samca który upolował zająca, tyle że złamana noga to chyba zbyt wysoka cena za taką "przyjemność"...
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Przyjemnosc srednia, bo osobiscie wole ataki na pierze. Jednak skoro od czasu do czasu sa te zbiorowki i on goni, tak czy siak z towarzysza, to mozna by to chociaz konstruktywnie wykorzystac.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Nisus, skad z poludnia jestes ? jesli mozna wiedziec. Jestem na stazu lowieckim i szukam mozliwosci rozpoczecia sokolniczego. Moze pomoge Tobie i twojemu jastrzebiowi ganiac zajace ?
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Przepraszam ze tak poźno, odpisuje.

Sesja wrzesniowa, ptak, pies etc. Zupelny brak czasu na sprawdzanie forum ;p

Tak poludnie, okolice Bielska-Bialej.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Nisus,
mam do Ciebie ok 1 h drogi. Serio mozemy sie spotkac przy okazji gdy bedziesz " cwiczyl" jastrzebia ?
Adam
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Znowu sie spozniam ;p
Mam ostatnio niewiele czasu na sprawdzanie forum.

Czemu nie, obecnie z psem i ptakiem na raz w pole chodze. Pies troche po dupie dzisiaj dostal od jastrzbia, ale ladnie pole oklada, jastrzab slucha i jest ok.

Jak znajde troche czasu to mozemy sie skontaktowac, tu w mojej okolicy jest kilku aktywnych sokolnikow.
adam zielinski
stażysta
Posty: 143
Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: adam zielinski »

Nisus,
probowalem sie do Ciebie doemailowac ale nie wyszlo lub przeoczylem Twoja odpowiedz. Moze Ty sprobuj do mnie napisac. Wciaz chcialbym sie umowic z Twoim jastrzebiem no i z Toba :-).
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

Odgrzewam trochę temat -znalazłem ilustracje do niego . :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=DGabqI7D-Go
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

mam dokładnie to samo z moim samcem Stepowego. Full imprint, od początku bawi sie wszystkim co mu dasz, teraz furrore robi żarówiasto zielona gumowa kość dla psa...
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

mam samicę Gyr/saker która ma 4 lata i wciąż lubi sie bawić. jak wchodzi do kuwety to bije szponem w powierzchnię wody i kręci głową. jak masz imprinta to fajną zabawką dla niego jest piłka do tenisa. w sumie z wszystkich imprintów które robiłem jastrząb wydaje sie najbardziej skory do zabawy
ODPOWIEDZ