Rolnictwo ,, zabija ''
nie zapominajcie ze ten temat jest poza strefa moderowana i tu moderatorzy nie maja mozliwosci reakcji poza wystawieniem ostrzezen uzytkownikowi. Co do uzytkownikow to nie pierwsza i nie ostatnia afera wiec nie rozpisywalbym sie nad tym. Jesli jedna osoba napisala bzdury a kilka innych to odpowiednio skomentowalo to zdaje sie kazda myslaca i czytajaca osoba bedzie w stanie wyciagnac wnioski.
Jesli brakuje wam moderacji piszcie w odpowiednim do tego wymogu miejscu (dla przypomnienia sa dwa dzialy moderowane) to bedziecie moderowani.....
Jesli brakuje wam moderacji piszcie w odpowiednim do tego wymogu miejscu (dla przypomnienia sa dwa dzialy moderowane) to bedziecie moderowani.....
Ten człowiek, nie dość, że nie wie, co pisze, to jeszcze nie rozumie, tego, co czyta.TB pisze:Stachu - proszę, nie rozkładaj moich tekstów na części pierwsze. [.............] sentencja tego zdania było to, że jeżeli myśliwy coś robi dla ochrony przyrody, to tylko dlatego, by odkupić swoje sumienie!
Pytanie tylko, ile jest tych myślących osób w skali kraju (czasami mam wrażenie, że można ich policzyć na palcach jednej ręki).garbus2 pisze:Jesli jedna osoba napisala bzdury a kilka innych to odpowiednio skomentowalo to zdaje sie kazda myslaca i czytajaca osoba bedzie w stanie wyciagnac wnioski.
-
dariadaria
- stażysta
- Posty: 114
- Rejestracja: ndz mar 28, 2010 6:20 pm
- Lokalizacja: pomorze
u mnie co wyjście w teren to spotkanie z krukami (tworzą grupki od 5 do 10 os.)JoHn DuMbaR pisze:Jeszcze troche i kruk stanie sie ptakiem kolonialnym, bo w duzych stadach, zwlaszcza o tej porze roku lataja od lat...
...
podejrzewam że co niektórzy już czytali..haggard pisze:zamiast wciągac kolejne gatunki pod ochronę wystarczyloby umozliwic kontrolowany odstrzal innych. sytuacja z krukiem zakrawa na ciężką paranoję (...)
http://www.fog.com.pl/artykul219.php
http://www.fog.com.pl/artykul221.php
Kolejna niezbyt rozgarnięta myśl z mojej strony: a gdyby tak można było uzyskać pozwolenie na polowanie na krukowate tylko i wyłącznie z ptakami łowczymi? Tylko pytanie, jak to rozwiązać pod względem prawnym. A jak do tego dorzucić pomysł, który kiedyś wyskoczył na forum, żeby oddzielić uprawnienia myśliwskie, nazwijmy to "typowe" od stricte sokolniczych (bo zwierzyna gruba, balistyka, itd), to byłoby juz coś.
zaczniesz kombinowac to po lapach dostaniesz. W naszym systemie prawnym strach cokolwiek ruszyc a jak sie nie da prosta poprawka zrobic to nie przejdzie. Bardziej bym sie skupil na zabezpieczeniu faktu istnienia sokolnictwa (ratyfikowanie konwencji o niematerialnym dziedzictwie kulturowym) a pozniej kombinowaniu. W Wielkiej Brytanii zdaje sie mozna dostac licencje na lowienie z ptakami wlasnie jakis normalnie niedostepnych mysliwym ptaskow
No i o to mi chodziło. Z tym, że wiadomo że na polskim podwórku wszystko wygląda inaczej. Prawo u nas jest takie, że aż miło. No ale wszystko zaczyna się od ludzi i ich mentalności.garbus2 pisze:W Wielkiej Brytanii zdaje sie mozna dostac licencje na lowienie z ptakami wlasnie jakis normalnie niedostepnych mysliwym ptaskow
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Artykuł z łowca ; http://www.lowiecpolski.pl/index2.php?p=Glowna&n=10
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Taka tam dyskusja na forum myśliwskim o wpływie szponiastych na populacje zwierzyny drobnej -myślę ,że brakuje rzetelnych badań potwierdzających lub zaprzeczających na wysnuwane tezy -,,winne '' jest na pewno wiele czynników ; http://dziennik.lowiecki.pl/listy/tekst.php?id=99
-
dariadaria
- stażysta
- Posty: 114
- Rejestracja: ndz mar 28, 2010 6:20 pm
- Lokalizacja: pomorze
http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=4361 proponuję poczytać ..cały artykuł daje do myślenia
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
W ramach przeglądu ,,Łowca polskiego '' cd. http://dziennik.lowiecki.pl/listy/tekst.php?id=96
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Dziś jadąc drogą prowadzącą do pul uprawnych zauważyłem rozsypany ,,różowy '' ślad -po chwili dogoniłem ciągnik z siewnikiem z którego ciurkiem wysypywało się zaprawione zborze .Zatrzymałem kierowcę ciągnika /nawet chętnie się zatrzymał widząc ptaka w moim samochodzie /.Mówię mu ,,wysypuje się panu zborze z siewnika '' rzucił okiem na drogę i stwierdził , że to ,,tylko trochę mu się sypie'' . ,,Człowieku ale to zborze zjadają ptaki i giną po tym'' - A on do mnie ..... i dobrze mniej wron to mniej szkód na polach -Tłumaczę mu ,że wron i gawronów to zborze nie interesuje bo żywią się czymś innym -szkodzi kuropatwom , bażantom i drobnym ziarnojadom .Dowiedziałem się ,że kuropatw już nie ma - bażanty to ,,se '' myśliwi dokupią ....coś tam postukał przy siewniku tamując niekontrolowany wysyp zaprawionego zboża i zadowolony z siebie pojechał wysiać te truciznę w pole ......