Akcesoria
ups... wlasnie sobie uświadomiłem ze też jednego znam. ale mowimy tu oczywiście o dobrze wdrukowanych gniazdownikach bedacych w rękach bardzo doświadczonych sokolników. ale jak ktoś dopiero zaczyna to lepiej pójść przetartym szlakiem i stosować sprawdzone i bezpieczne rozwiązania. jak już bedzie chłop miał jakieś doświadczenie i wiedzę praktyczną to przyjdzie czas na eksperymenty
Dawid to chyb mało jastrzębi znasz albo miały kieski woliery bądź były kiepsko ukrócone.
Po co trzymać ptaka szczególnie jastrzębią na przelotni - stare nazewnictwo tramwaj
ptak po sezonie powinien odpocząć a przede wszystkim jego skok od pet jesli ma tak jak większość tego gatunku ptaków przypadłość ciągłego zrywania i szarpania sie przy pałąku
dobra woliera z jedna ścianą szczebiotając i mamy nie zdziczałego na tyle ze nie boi sie niczego po wyciągnięciu na nowy sezon.
Po co trzymać ptaka szczególnie jastrzębią na przelotni - stare nazewnictwo tramwaj
ptak po sezonie powinien odpocząć a przede wszystkim jego skok od pet jesli ma tak jak większość tego gatunku ptaków przypadłość ciągłego zrywania i szarpania sie przy pałąku
dobra woliera z jedna ścianą szczebiotając i mamy nie zdziczałego na tyle ze nie boi sie niczego po wyciągnięciu na nowy sezon.
Trzymalem jastrzebia luzem w wolierze, pozniej raroga, wedrownego i tylko jastrzab byl imprintem. Nie bylo zadnych problemow.
A co do drzewa w wolierze.
Kiedys mialem taki fajny 2 metrowy pien z galeziami, jak ptak byl luzem, to wkopywalem go do woliery i uwielbial tam siedziec. Sprochnial koniec koncem, ale bardzo ciekawie to wygladalo.
A co do drzewa w wolierze.
Kiedys mialem taki fajny 2 metrowy pien z galeziami, jak ptak byl luzem, to wkopywalem go do woliery i uwielbial tam siedziec. Sprochnial koniec koncem, ale bardzo ciekawie to wygladalo.
ja nie mowie o trzyqamniu po sezonie- wtedy luzem jak najbardziej. mowie o czasie sezonu lowieckiego. jastrząb w kondycji lowczej jesli nie jest dobrze zrobionym imprintem dziczeje bardzo szybko. widzę że niektorzy nie doczytali albo mnie nie zrozumieli. tramwaj jest bardzo dobrym rozwiazaniem na sezon lowiecki bo ptak ma duzo ruchu a nie dziczeje. nie zauwazylem tez zeby jakos specjalnie niszczyly sobie piora jak to czasem ma miejsce na pałąku czy bramce. nie tępi sobie szponow bo nie szarpie sie kopiąc rowy wokol palaka tylko przelatuje z bramki na bramkę. na okres pierzenia wystarczy ptakowi zainstalowac jakąs dodatwową wyższą żerdz i zdemontować tramwaj i mozna ptaka trzymac luzem bez najmniejszego problemu w tej samej wolierze. ale jeśli masz dziczka ( w sensie PR) to gwarntuje ze po podbiciu kondycji do pelnej pierzniowej to nie bedzie siedzial napuszony i szczęsliwy na jednej lapie jak wejdziesz tylko zacznie ciskać i chwytać siatki. to u niewdrukowanych jastrzębi normalka. dla takich ptakow tramwaj to idealne rozwiazanie. jak ktoś czytał książke kolegi Cieślikowskiego to moze zobaczyc na zdjęciu jak wdrukowana samica pierzona na tramwaju wysiaduje niezalężone jaja na trawie. czy ja tu gdzies napisałem żeby ptaka pierzyc na pałąku Masz? co do suchego wkopanego konara- jak najbardziej ok. ale zywe drzewo to pomysł z d..y. chocby dlatego ze ma korzenie i nie da sie dokladnie przekopac woliery. pomijam fakt ze okres wegetacji roslin pokrywa sie z pierzeniem. jakos nie wyobrazam sobie żeby co dwa tygodnie wchodzic do pierzącego sie jastrzębia nawet wdrukowanego z sekatorem lub piłka i przycinac wierzbę ( a wierzba ma to do siebie że odrasta bardzo szybko). pewnie jeszcze trzeba bedzie drabine wziąc zeby sie do gory dostac. gwarantuje że ptakowi sie to nie spodoba i bedzie strach i szarpanina. siedziska mają to do siebie ze sie brudzą. normalne siedzisko mozna wyszorowac i zdezynfekowac Virkonem. jakoś nie wyobrazam sobie szorowania i dezynfekowania zywej wierzby.
co do moich jastrzębi Masz- nigdy nie widziales zadnego z nich a wierz mi- bardzo byś sie zdziwił. kilka osob moze to potwierdzic ale to juz sobie darujemy. Dodam ze człowiek ktory jest dla mnie najwiekszym autorytetem w dziedzinie jastrzębi bardzo chwali tramwaj i poleca. mi to wystarczy.
co do moich jastrzębi Masz- nigdy nie widziales zadnego z nich a wierz mi- bardzo byś sie zdziwił. kilka osob moze to potwierdzic ale to juz sobie darujemy. Dodam ze człowiek ktory jest dla mnie najwiekszym autorytetem w dziedzinie jastrzębi bardzo chwali tramwaj i poleca. mi to wystarczy.
no i to tłumaczy wiele:) ale Ty Adrian sporo już w tym temcie wiesz i potrafisz poprawnie wdrukowac jastrzębia (obaj wiemy że o błąd w wdrukowaniu i kłopoty u tych ptaków wcale nie trudno). sam pewnie widziales niejednego szarpiącego sie jak psychopata, wrzeszczącego i agresywnego gniazdownika jastrzębia. swego czasu widywałem głównie takie. ktoś kto zaczyna i nie ma doświadczenia w temacie może łatwo takiego ptaka popsuć. taki jastrząb bedąc w kondycji łowczej nie bedzie siedział spokojnie luzem. akurat tramwaj jest zdecydowanie łagodniejszy dla łap niż np. pałąk. do tego dużo swobody, możliwość wyboru siedziska, ptak ma wybór czy chce sie pogrzać na słonku czy też schować w cieniu. może sobie poleżeć na trawie i wykąpać sie w kuwecie. jednoczesnie nie ma możliwości rozbicia woskówki o siatkę i rozbijania sie po ścianach. duży plus zwłaszcza jeśli trafisz na nerwowego dziczka lub nie do końca poprawnie wdrukujesz swojego gniazdownika.