Koledzy wybaczcie lamerski post, ale zglupialem. Ostatnio usłyszałem się, że zezwolenie na przetrzymywanie, wydawane przez ministerstwo na gatunki "rodzime" nadal jest konieczne!? Może mnie ktoś oświecić o co chodzi?
to zalezy. Jesli masz cites nie potrzebujesz zadnych zezwolen a jesli nie masz citesa to i owszem zezwolenie w swietle prawa powinienes miec choc ministerstwo powinno ci wydac cites i kolko sie zamyka...
no niestety.. pokażcie mi jednego w Polsce posiadacza jastrzebia z CITES . Poza tym CITES nie dostaniemy na ptaka którego rodzice lub dziadkowie nie mieli obrączek - a ptakó takich w hodowlach jescze troche jest...
ZaP
Zap zdziwilbys sie ale juz taki jest. Ja najprawdopodobniej za jakies 2 tygodnie bede kolejny. Na stronie gniazda w komunikatach jest opisane gdzie wysylac i jak wyglada wniosek. Drugie pokolenie w niewoli jest wylaczone spod ochrony wiec dziadkowie mogli nie miec obraczek lub miec obraczki plombowane. W styczniu jedziemy do ministerstwa na rozmowy celem wyjasnienia i usystematyzowania procesu wydawania swiadectw hodowlanych
cieszy mnie to niezmiernie - to i ja swoje papiery wysylam w takim razie . A wiecie, że czesi moga puszczyki odławiać z niewoli i je legalizować i CITES tez dostają na nie. W szoku bylem jak wczoraj rozmawialem z hodowcą spod granicy w Chalupkach...
ZaP
ZaP pisze:CITES na gołębiarze - ruszyło się coś ??
ja wyslalem pol roku temu dokumenty i ślad po nich zaginął - dostał ktoś CITES na Accipiter Gentiilis ?
ZaP
jesli wyslales wszystko co potrzebowali i nie otrzymales zadnej odpowiedzi do 30 dni to znaczy ze zostalo rozpatrzone pozytywnie. Ja wystapilem o cites dla golebiarza i odmowilem wystapienia o zezwolenie na przetrzymywanie - po 6 miesiacach zaskarzylem ministerstwo o opieszalosc urzednicza - sprawe wygralem i po kolejnym miesiacu mialem decyzje (oczywiscie odmowna) - niemniej jestem w trakcie skarzenia tej decyzji. Wszystko da sie zrobic trzeba tylko urzednikow nauczyc ze to nie my jestesmy dla nich ale oni sa dla nas....