Elektrownie wiatrowe

Tematy ogólne związane z ptakami drapieżnymi
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Elektrownie wiatrowe

Post autor: haggard »

to że stanowią duże zagrożenie dla ptactwa juz wiadomo. czy ktos ma dostęp do jakiś statystyk w tym temacie? ostatnio pod wiatrakiem znalazłem samicę krogulca i bardzo mnie zaiteresował ten temat.
wklejam znaleziony na Youtube film z sępem płowym. Brutalne i smutne ale dające do myslenia
http://www.youtube.com/watch?v=na6HxKQQ ... r_embedded
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Wiatraki pewnie w jakiś sposób wpływają na zachowanie ptaków, ale czasami mam wrażenie, że taki ptak myśli sobie "zdążę przelecieć". U nas na lotnisku myszaki lecą nieraz kursem kolizyjnym w kierunku samolotu i nawet, jak widać że nie ma takiej siły która pozwoliłaby ptakowi uniknąć zderzenia, to ten i tak ciśnie ile siły w skrzydłach (a często przyspiesza), bo koniecznie chce zdążyć przelecieć przed samolotem w tym właśnie momencie, a nie 3 sekundy później, bo coś mu się w tej małej główce ułożyło i to ma być właśnie teraz, i nie odpuści.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

stachu nie ma co oczekiwać od ptakow racjonalnych zachowan w takich sytuacjach. natura nie zaprogramowała ich do uciekania przed wiatrakami i samolotami. problem z wiatrakami jest taki że ustawia sie je w miejscach wietrznych, często na wzgórzach a sa to jednocześnie miejsca stwarzające dobre możliwosci wyniesienia na pułap gatunkom ktore lubią krążyć. wiatraki pracują również w nocy i podejżewam że w okresie migracji wiele ptaow latających nocą jak choćby gęsi czy żurawie obrywa i ginie od łopat wiatraków których w ciemnościach nie widać.
Krog
stażysta
Posty: 116
Rejestracja: czw wrz 17, 2009 3:10 pm
Lokalizacja: Tuchola

Post autor: Krog »

Dawid zachęciłeś mnie tym tematem do odwiedzenie dwóch podtucholskich elektrowni.
Poczekam tylko żeby śnieg zniknął. Zobaczymy czy mają już coś na ,,sumieniu".
bolek
stażysta
Posty: 109
Rejestracja: czw mar 12, 2009 6:30 pm
Lokalizacja: Szamocin

Post autor: bolek »

Na moim obwodzie łowieckim gdzie poluje jest postawionych 230 wiatraków od trzech lat
ptaki zmieniły kprytarze lotu i ogólnie zrobiło sie do d```
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

Ogólnym problemem jest to, że ptaki nie uciekają od tego typu elektrowni. Np. bieliki - zaobserwowano wzrost obserwacji na fermach, a to z powodu łatwego żeru. Szczerze mówiąc nie ma się im co dziwić, jednak ptaki jako nie najbystrzejsze stworzenia, nie uczą się na błędach pobratymców. Tak dla ciekawostki - w Niemczech ginie proporcjonalnie więcej kań rudych niż myszołowów.

Pewnie większość osób myśli, dlaczego tak sie dzieje. Wytłumaczeń jest kilka. Ptaki lecące w nocy, a w ciągu dnia mają inne problemy.
Noc:
- na każdym wiatraku znajduje się silna lampa (czerwona), która zwabia ptaki
- ptaki lecące w nocy nie widzą turbiny, więc wlatują jak w sito

Dzień:
no to większość zacnego grona myśli, że jest tu mniej ofiar niż w ciagu nocy. Niestety tak nie jest. Mimo, że ptaki widzą łopaty z odległości np. 300m to i tak lecą (tzw. część może wzbije się na inny pułap, ale ta gorsza część będzie się bawić w rosyjską ruletka)
A gdy zbliżą sie na niebezpieczną odległość 40m, oczy (nawet pustułki! ) nie nadążają przetworzyć obrazu ( to tak, jak wsiąść do pociągu i patrzyć na linie frakcyjne!! ). A bawiąc się już liczbami - łopata na samym czubku osiąga prędkość do 300km/h w ruchu liniowym!

A poza tym - tak jak wcześniej wspomniałem - ptaki oznaczone statusem drapieżnych liczą na łatwy obiad, więc ryzykują, by przetrwać.

Kolejnym powodem wpadania ptaków jest słaba manewrowość latających (wbrew pozorom!!). Nie rzadkim gatunkiem, który ulega wypadkowi jest bielik, kania, pustułka, jerzyk , małe wróblowate(w szczególności mysikróliki) , chruściele i kaczki (te właśnie trzy grupy ptaków są najczęstszymi ofiarami nocnych lotów). Wbrew opinii niektórych ornitologów, również bociany białe, żurawie padają ofiarami "białych skrzydeł".

Wg. obliczeń mądrych ludzi, nie biorąc pod uwagę innych strat w osobnikach (kolizje z autami, padnięcia w czasie podróży, drapieżnictwo i straty w czasie lęgu), przy założeniu, że ginie kilka-kilkanaście orlików krzykliwych rocznie, gatunek może za 50-70lat być na wymarciu!

I jeszcze jedno - część z Was (w tym ja) myśli, że najskuteczniejszym sposobem ochrony było by odstraszanie ptaków od ferm. Pomysł ciekawy i teoretycznie powinien być dobry.
Teoretycznie jest, jednak już w praktyce okazuje się, iż jako parka karmiąca młode, która wykonuje ponad kilkadziesiąt dostaw pokarmu do gniazda dziennie, miała by jeszcze omijać fermę, przez która przelatuje, dodając sobie kolejne "metry". oczywiście ptak, więcej wydał energii, tym więcej zje...jednak tak nie do końca jest. Otóż ptak, który zużywa więcej Energi, "wyeksploatuje się" szybciej, co prowadzi do obniżenia średniego wieku danego gatunku na danym terenie! I na dodatek ptak obniża liczbe potomstwa, bo dochodzi do wniosku, że po co ma harować na 5 piskląt, skoro może na np. 3 :wink:

Kolejnym problemem jest zatrudnianie niedoświadczonych ornitologów do prac badawczych w celu rekonesansu na danym terenie. Nie problemem jest znaleźć bielika, ale mysikrólika już większym. A na dodatek, gatunkiem zaniżającym statystykę jest lis, który to zabiera padłe "latające kury".

Temat jest jak rzeka. Można wymieniać liczby padłych ptaków (a to 6tys myszołowów w Niemczech w jakimś okresie - nie chce skłamać- czy to jednego czy dwóch lat; czy prawie 30 padłych osobników o. przednik w norwegi) - z taką ogromną kasą, jaką wykładają inwestorzy się nie wygra... :arrow: Jedynie świadomość społeczne, współpraca ornitologów, rdosiów, oraz przestrzeganie zaleceń odnośnie farm może przynieść jakieś wymierne skutki! :grin: Osobiście na to licze.
Krog
stażysta
Posty: 116
Rejestracja: czw wrz 17, 2009 3:10 pm
Lokalizacja: Tuchola

Post autor: Krog »

TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

Krog pisze:f
Dzięki za zwrócenie uwagi. Oczywiście powinno być linie trakcyjne :wink:
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

TB co ma zuzycie energii w locie do sredniej wieku czy liczby potomstwa?
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

Po prostu ptak wykonującą zwiększona liczbę lotów po żer, zużywa więcej energii, co w konsekwencji powoduje szybsze "zużycie materiału" - szybszego padnięcia -> obniżenie wieku śr. ptaków. A jako, że ptak nie jest maszyną i musi odpocząć, wykonać poranne, wieczorne etc. toaletki, samemu się najeść, więc może nie dać rady wykarmić szóstki młodych, lecz tylko cztery. Co w konsekwencji powoduje obniżenie śr. liczby piskląt na gniazdo, a w skali kilku sezonów może doprowadzić do zachwiania populacji(tym bardziej, jeżeli występuje wyspowo na terenie kraju i to jeszcze w pobliżu ferm)
A drogi Michale, nie wyrwałem z kontekstu z jakiegoś forum, tylko przełożyłem cały ciąg myślowy, na forum, najbardziej kompetentnej osoby w tym kraju ( i jednej w europie), z którą okazję miałem wysłuchać :smile: Zacną tą osobą jest Przemysław Chylarecki (zapewne nic Ci to nie będzie mówić, bo to dla Ciebie tylko zielony z betonowego świata, który o dziwo spędził setki/tysiące godzin w terenie!

Pz
ps. Jeśli chcecie, będę mógł podać Wam dokładne dane liczbowe odnośnie upadków ptaków na fermach w USA/Szwabach/Norwegii/Szwecji oraz oczywiście w Polsce :smile:
Ale to tylko, jeżeli będzie chcieli...
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Albo dobra podaruje Ci te farmazony, pisz co chceszm, byle bez takich personalnych wycieczek...fantastycznie sie to czyta, a uzywane w twoich wywodach wysublimowane slownictwo jak chocby ''toaletki'' etc przypomina mi o mniejszosciach sexualnych, do ktorych oczywiscie nic nie mam. Takze dzialaj sobie dalej, bez 3 ostrzezenia.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

TB daruj sobie te personalne wywody. generalnie z grubsza podpisuje sie pod tym co napisałeś ale nie zmienia to faktu że masz problem z zachowaniem na forum i ogólnie pojętą kulturą wypowiedzi... zwłaszcza że rozmawiasz z ludźmi sporo starszymi od siebie którzy mają pojęcie w temacie a nie ze swoimi rówieśnikami z gimnazjum czy gdzie tam sie uczysz...
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

haggard pisze: daruj sobie te personalne wywody
Drogi Haggardzie - to, że Jd pierw piszę, a potem kasuję posty to już nie moja wina, że teraz moje posty wyglądają jako (jak to piknie ujęliście) personalne wywody.
haggard pisze:generalnie z grubsza
Czyli z czym się nie zgadzasz? Gdzie źle napisałem? (zwykłe pytanie, bez złośliwości i podtekstów)
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

bez złośliwości i podtekstów- duzo w tym racji. nie wiem co JD napisał ale wiem to co zobaczylem w twoim wykonaniu juz kilka razy. w tym również w stosunku do mojej osoby a ja postów nie kasowałem. poprostu ochłoń ttoche bo niepotrzebnę napięcie wprowadzasz i zamęt.
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

Wmawianie komuś, że jest rozgorączkowany, też jest irytujące :wink: Więc, może koniec i wracamy do merytorycznej dyskusji na poziomie?
ODPOWIEDZ