Rolnictwo ,, zabija ''

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
JoHn DuMbaR
sokolnik
Posty: 1867
Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
Lokalizacja: South Dakota

Post autor: JoHn DuMbaR »

Ale sie rozpisales :cool: co do kwesti czapla/labedz/zuraw zostawmy to, choc ja uwazam, ze to ty notorycznie przekrecasz, bo sporo innych bzdur juz wypisywales, ale nie bylo tego na forum wiec ok, nie ma tematu.
Co sie zas tyczy twojego rolnika to chyba u niego jakies dziwne te dziki, ze skakac nie potrafia, a przeciez powinny umiec bo sa czarne :). U mnie juz w 1 sezonie dziki radzily sobie z pastuchem zlozonym z 3 drutow i majacym nawet do metra wysokosci, wielokrotnie widzialem jak pasiaki przeskakiwaly przez ogrodzenie.
Z moich obserwacji wynika, ze jesli w poblizu jest np kukurydza ogrodzona i niedaleko 2 poletko bez pastucha to dziki elektryczny popkorn zostawia w spokoju a pole nieogrodzone zdemoluja tak ze bedziesz mial przeswity. Poletka nieogrodzone ustawiane sa najczesciej przez mysliwych wlasnie dla minimalizacji strat i skupienia dzikow w 1 miejscu. Widocznie kolo twojego gospodarza znajduja sie inne nieogrodzone pola i dlatego dziki go juz nie nachodza. Nie probuj natomiast wmawiac mi, ze pastuch powstrzyma dzika czy jelenia bo gwarantuje ci ze nie ma takiej opcji, no chyba ze ktos zrobi zasieki jak podczas bitwy pod Verdun.
Na tym moze zakonczymy bo coraz bardziej odbiegamy od tematu.
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

JoHn DuMbaR pisze: czy jelenia
Ależ nie! Nie mówię o jeleniach, czy łosiach, bo wiadomo, że te alibo przeskoczą, alibo pójdą z pastuchem :wink:
Owy znajomy tłumaczył mi to w ten sposób...
(aaaaaa, przepraszam, bije sie po piersi, klekam na kolana i odszczekuje to, oznajmiam wszech i wobec, iż walnąłem gafę) otóż jest na odwrót, biały sznurek jest na jakieś wysokości (czy to, 0,5m czy troche wiecej), a pastuch idzie nisko. Wówczas zmierzający do pola obfitości prosiak, warchlak, dotyka ryjem pastucha, co jest chyba stosunkowo nieprzyjemnym uczuciem. W ten czas się wycofuje, a jako, ze dobra matula nie zostawia swoich młodych, to szuka innego obfitującego żeru.
I zaznaczam, że są to słowa mojego znajomego, przeze mnie nie potwierdzone, ale jako z punktu widzenia teoretycznego, brzmi nieźle :wink: Największym problemem jest trawa, która trza regularnie kosić spod pastucha(który jest bardzo nisko)!
JoHn DuMbaR pisze:co do kwesti czapla/labedz/zuraw zostawmy to, choc ja uwazam, ze to ty notorycznie przekrecasz
Jak to wczoraj Kuba powiedział, najlepiej dałby nam po dubeltówce i czekał, aż się zastrzelimy :mrgreen: :mrgreen: (tylko teraz michale bez złośliwości typu - ty byś nie wiedział gdzie jest spust czy lufa) :lol:

Uczepiłeś się tego biednego łabędzia... :wink: Faktycznie, powiadziałem Ci tak podczas prywatnych rozmów, ale po części wynikło to z zagalopowania w wymienianiu gatunków na liste śmierci :wink: A pozatym, bardzo ładnie i miło (jak na Ciebie) wytłumaczyłeś, dlaczego jest to bezsensowne i idiotyczne.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

TB- piszesz takie bzdury ze momentami słabo mi kiedy to czytam. skoro wg ciebie polowanie jak również sokolnictwo jest moralnie beee to po jaką cholerę jestes na sokolniczym forum? miotasz sie miedzy byciem ekofiołem a miłośnikiem sokolnictwa? bo tak to wygląda.myślisz że twoj rolnik jest jedynym geniuszem który wpadl na pomysl chronienia pół pastuchem? robi to masa rolników z marnym na ogół skutkiem. nie widzę tez nic złego w tym ze jeśli łowisz ryby to kilka wymiarowych sztuk zabierzesz do domu w ramach limitu okreslonego prawem.wypuścić należy bezwzgłednie ryby mające okres ochronny, będące pod ochroną, niewymiarowe oraz okazy. na własny użytek bierze sie na ogół ryby niewiele większe od wymiaru ochronnego i nie ma w tym nic złego. wręcz moim zdaniem moralnie bardziej słuszne jest zjedzenie złowionej na wędkę ryby niż łososia z akwakultury w norwegii czy łowionej na dużych przemysłowych kutrach które pustoszą dno morza w niewyobrażalny sposób przy okazji zabijając wszystko co wpadnie do sieci. to ze zabiorę czasem do domu jedną troć lub dwa nieduże szczupaki to nic złego i nie spustoszę akwenu. w końcu z moich składek co roku rzeka na której łowie jest zarybiana łososiem, trocią i pstrągiem. skąd byłyby na to środki gdyby nie wędkarze? myślisz że kłusownicy bedą zarybiac? prawda jest taka że nikogo by to nie obchodziło. z łowiectwem jest identycznie. owszem myśliwi polują od wieków ale porównywanie dawnego łowiectwa do dzisiejszego to duże nadużycie. nikt nie poluje dzis na żadkie gatunki którym grozi wyginięcie.chyba że kłusownicy. idioci którzy strzelają do rybołowow i innych drapoli na ogół są czlonkami PZŁ ale nie zasługują na miano myśliwego. wrzucanie wszystkich do jednego wora razem z takimi kanaliami to grube przegięcie. Jeśli tego nie rozumiesz to nie zasługujesz na to żebym odpowiadał na twoje kolejne posty. i nie pisz że odpowiadasz na cyt "moim poziomie" bo to mi uwłacza. ja takich bzdur nie wypisuję
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

haggard pisze:wszystkich do jednego wora

o! W końcu rozumiesz o co mi chodzi? Tak samo jest z powszechnie nazywanymi ekologami! Jedni przykują się do drzewa, inni będę okupować sejm, a jeszcze inni po ludzku pogadają z miejscowym rolnikiem w sprawie gniazd błotniaków na jego polach! Ogólnie na forach o tematyce łowieckiej jest brak podziału "zielonych" - tak jak powiedziałeś - wszystko idzie do "jednego wora"! O to mi chodzi. Nie obrażajmy siebie nawzajem!

Chwilunia, chwilunia - a czy ja gdzieś napisałem, skrytykowałem wędkarz, że jedzą złowione ryby? Nie! Po prostu napisałem, że przegięciem jest nazywanie wędkarza/mysliwego, który łowi/zabija jakieś zwierze miłośnikiem przyrody. Jest to pewnego rodzaju forma-odmiana miłośnika...ale "najpełniejszym" miłośnikiem jest ktoś, kto po prostu idzie na pole/łąke czy do lasu i podgląda zwierzęta tam żyjące nie ingerując w ich liczebność (zaznaczam, że nie mam tu podtekstu do myśliwych)!
haggard pisze: skoro wg ciebie polowanie jak również sokolnictwo jest moralnie beee to po jaką cholerę jestes na sokolniczym forum? miotasz sie miedzy byciem ekofiołem a miłośnikiem sokolnictwa? bo tak to wygląda
Pierwsze słowo jakie cisło mi się przez usta - to niecenzuralne. Ja nigdzie nie napisałem, że myśliwstwo jest nie moralne, jeno trzeba odpowiednio do tego podchodzić! Nie czepiam się myśliwych, że zabijają dla przyjemności - to ich wybór! Mogą strzelać do zwierzyny z powodów selekcyjnych, kulinarnych czy po prostu mają taka naturę i lubią coś zabić. Ja w to nie wnikam - tak na marginesie - moim skromnym zdaniem nie moralne jest walenie do byków w okresie rykowiska.

Może i tak wygląda..nie wiem; uważam siebie za osobę stojącą pomiędzy punktem widzenia najgłebszego ekologa, ornitologa, sokolnika i myśliwego (utną tu jakiekolwiek domysły i zaznaczę, że nie uważam siebie za powyższe osoby, w przypadku np. sokolnictwa jestem tylko adeptem/miłośnikiem).

Takowy pogląd z każdego punktu widzenia jest chyba najrozsądniejszym i najlepszym!

Haggardzie - ja z Twoich wypowiedzi wnioskuje to, iż osoba będąca myśliwym musi bronić swych racji zajadle, nigdy nie może się zgodzić z inną, jeżeli nie jest myśliwym. Oczywiście są i takie osoby w szeroko rozumianej "ekologi" :wink:
Czy dobrze odbieram :?:
Ostatnio zmieniony pn lut 14, 2011 8:15 pm przez TB, łącznie zmieniany 1 raz.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Michał zrzucisz sie ze mną na Prozac dla TB? ja juz wymiękam. zamiast merytoryki widzę tu nastolatka operującego wyświechtanym sloganami. jesli według ciebie polujący sokolnik nie jest miłośnikiem przyrody to nie mamy o czym rozmawiac. i zastanow sie co piszesz. zwłaszcza o dziczkach jastrzebi czy myszołowow. to nie pierwszy taki lapsus na tym forum w twoim wykonaniu. ze o paru kruczkach z prywatnych rozmow na gg z innymi forumowiczmi nie wspomnę. kompromitujesz się. tak przy okazji...
TB pisze:haggard napisał/a:
skoro wg ciebie polowanie jak również sokolnictwo jest moralnie beee to po jaką cholerę jestes na sokolniczym forum? miotasz sie miedzy byciem ekofiołem a miłośnikiem sokolnictwa? bo tak to wygląda


Pierwsze słowo jakie cisło mi się przez usta - to niecenzuralne
nie za mło masz lat by zwracac sie do kogos w ten sposób? coś mi sie wydaje że ci ego w kosmos wystrzeliło.
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

TB pisze:(przepraszam, nie wszyscy, ale jakaś część) bawicie się w nielegalne układanie dziczków czy to bb czy ag (osobiście uważam, że lepiej odłowić ag, niźli pozwolić, by skończył los pod widłami)
Teraz to już trochę pocisnąłęś. A dokładniej to przegiąłeś pałe. Masz dowody? Jeśli uważasz się za ekologa(o zgrozo) to powinieneś zgłosić taki fakt do odpowiednich organów.Stanowczo pomyliłeś fora. Jak na "ekologa" przystało generalizujesz, oskarżasz i wyciągasz wnioski na podstawie swojej skąpej wiedzy. Dyskusja z Tobą jest równie sensowna jak układanie dziczka bb. Ręce opadają.

Ps. skasuj te obelgi albo je udowodnij.
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

haggard pisze:TB napisał/a:
haggard napisał/a:
skoro wg ciebie polowanie jak również sokolnictwo jest moralnie beee to po jaką cholerę jestes na sokolniczym forum? miotasz sie miedzy byciem ekofiołem a miłośnikiem sokolnictwa? bo tak to wygląda


Pierwsze słowo jakie cisło mi się przez usta - to niecenzuralne

nie za mło masz lat by zwracac sie do kogos w ten sposób? coś mi sie wydaje że ci ego w kosmos wystrzeliło.
Możliwe, postaram się następnym razem pofolgować, jednak chyba nikt nie lubi, gdy mu się wmawia coś, czego się nie powiedziało! :wink:
haggard pisze:polujący sokolnik nie jest miłośnikiem przyrody to nie mamy o czym rozmawiac.
Na pewno nie w pełnym sensie tego słowa znaczeniu!(przynajmniej dla mnie) To, że jestem na takowym forum nie oznacza, że zaraz mam ubóstwiać polujących sokolników!
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

litości... wg Twojej definicji jedynymi miłośnikami przyrody są weganie i wyznawcy Hare Krishna. każdy kto wziął choćby kęs kiełbasy miłośnikiem natury nie jest... bo nie wiem czy wiesz ale kiełbasa jest ze zwięrząt a nie ze sklepu. ludzie którzy od lat pracują nad programem restytucji wedrownego to głownie sokolnicy. ale według ciebie oni oczywiscie nie zasługują na miano miłośnika przyrody.Ś.P. profesor Zygmunt Pielowski któremu zawdzięczamy niezliczoną liczbę opracowań, wieloletnich badań, oraz jeden z nalepszych atlasów ptaków drapieżnych byl myśliwym i sokolnikiem. Podobnie jak Ś.P. Czesław Sielicki który całe swoje życie poświęcił sokołowi wędrownemu i był prekursorem w dziedzinie który przetarł szlaki w dziedzinie hodowli tego gatunku w naszym kraju. jest wielu innych których nie trzeba wymieniać. Twoja mieszanka poglądów zamiast być wypośrodowana i rozsądna jest kombinacją skrajnych poglądów kazdej ze stron. taki poglądowy schizofrenik. chciałem napisać coś jeszcze ale Birkut zrobił to za mnie. zaczęłes od idiotycznych wywodów potem przeszedłeś do obrażania innych a skończyłeś na oszczerstwach.
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

haggard pisze: Twojej definicji jedynymi miłośnikami przyrody są weganie i wyznawcy Hare Krishna.
NIE, NIE, NIE! Czy to, że ktoś je miecho czy nie je go, nie ma dla mnie znaczenia odnośnie bycia "prawdziwym miłośnikiem" przynajmniej w mojej opinii. Osobiście uważam, że każdy powinien jeść mięso, a nie robić sceny i pikiety zachęcające innych!

Kurcze, ujmę to tak "wyjechałeś z grubej rury" :lol: Przykłady wielkich nazwisk doskonale dobrane, aż nie wiem co powiedzieć. Ale odpowiem tak(żeby nie było, nie mam zamiaru podważać Tych wielkich autorytetów!) (jako, ze atmosfera jest stosunkowo nie napięta, to chciałbym podkreślić, ze poniższe zdanei jest w formia żartobliwej :smile: )
Wielcy powyżej wymienieni zrobili tyle dobrego dla przyrody, że te Ich poczynania myśliwskie się zrównoważyły i można Im wybaczyć! :mrgreen:
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

TB pisze:Wielcy powyżej wymienieni zrobili tyle dobrego dla przyrody, że te Ich poczynania myśliwskie się zrównoważyły i można Im wybaczyć!
Aleś kurde łaskawy!!! Zastanawiasz się chociaż chwilę nad tym co piszesz?

Nadal nie usunąłeś oszczerstw z poprzednich postów. Gdzie posiadacze czerwonych guzików??
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

runałem... TB bawi sie juz teraz w odpuszczanie grzechów... a jesc mieso moze ten kto ma na to ochote. nie mam nic przeciwko weganom ani wegetarionom i nie zamierzam ich uszczesliwiac na siłęi zmuszac d niczego sila i tego samego oczekuje w stosunku do mnie. sposób w jaki piszesz o tak zasłużonych ludziach których nie ma juz wsród nas i jeszcze dorzucajac idiotyczne emoty z usmieszkami to juz duże przegięcie i urąga wszelkim standardom. Ja juz nie mam siły ani ochoty. niech teraz kto inny Cię zbeszta.mi już opadły ręce...
Awatar użytkownika
kuba08111994
młodszy sokolnik
Posty: 309
Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: kuba08111994 »

.
Ostatnio zmieniony wt lut 15, 2011 5:50 pm przez kuba08111994, łącznie zmieniany 1 raz.
TB
młodszy sokolnik
Posty: 264
Rejestracja: ndz wrz 27, 2009 4:26 pm
Lokalizacja: WM

Post autor: TB »

haggard pisze:sposób w jaki piszesz o tak zasłużonych ludziach których nie ma juz wsród nas i jeszcze dorzucajac idiotyczne emoty z usmieszkami to juz duże przegięcie i urąga wszelkim standardom
Źle to odbierasz! Podkreśliłem dwa razy w nawiasach, że jest to w formie bardziej żartobliwej, a emotiki mają na celu podkreślenie tego sarkazmu, konieczności odbioru z przymrużeniem oka :!: :!:
Jeżeli to tak odebrałeś, to bardzo mi przykro, [S On] me serce zalewa się łzami. I wiedz, że nie miałem tego na myśli, tego co Ty myślałeś pisząc swój post dnia 14 lutego 2010 o godzinie 18.20; XXI wieku n.e. [S Off] .

Ps. Chętnie bym się dowiedział, dlaczego pomysł powiększenia obwodów dla myśliwych (tych od drapieżników) na jakiś większy obszar uważacie za zły? Tylko jeszcze jedno - byłbym wdzięczny za merytoryczną odpowiedź bez emocji, których ,jakże to moje oczy widzą, nie brak.
Awatar użytkownika
Pudlak Waldemar
sokolnik
Posty: 1292
Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
Lokalizacja: Racibórz

Post autor: Pudlak Waldemar »

,,Kochani'' moderatorzy może by tak wyczyścić ten temat ze śmieci ?
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Czytam, czytam i aż mnie oczy zaczęły szczypać, takie bzdury tu lecą. TB, czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego, co tak naprawdę znaczy słowo EKOLOGIA? Bo mam wrażenie (i to ktoś już wcześniej napisał), że ciągniesz za utartymi sloganami ludzików z betonowej dżungli, dla których "ekologia" to ratowanie króliczków przed pasztetem. Dużo jeszcze by pisać, ale chyba najbardziej rozwalił mnie ten tekst:
TB pisze:Wielcy powyżej wymienieni zrobili tyle dobrego dla przyrody, że te Ich poczynania myśliwskie się zrównoważyły i można Im wybaczyć!
Wynika z niego, co następuje:
1) myśliwi to żądne krwi bestie nie liczące się z nikim, ani z niczym
2) myśliwi strzelają (a także zdobywają w każdy inny możliwy sposób) do czego popadnie (zgodnie z pkt 1), przez co powodują rosnące z każdą chwilą straty w środowisku naturalnym
3) myśliwi nie mają zielonego pojęcia o środowisku naturalnym, stając się tym samym niewątpliwym zagrożeniem dla wszystkiego, co żyje
4) wielcy, o których piszesz, robili to, co robili, dla odkupienia własnych win na polu myślistwa

Nie wiem, czy jest sens wymieniać dalej :???:
ODPOWIEDZ