Wady i problemy
.
Nie no oczywiście nie będzie z ptaków robić Monstrum. Ja osobiście ptaka jeszcze nie mam a kontakt z nimi w porównaniu z waszym miałem żaden. Lecz z tego co wnioskuję i na zdrowy rozum biorąc. Ptak - czy to drapieżny czy gęś to zwierze.. Nigdy nie przewidzimy ruchów i zachowania zwierzęcia. Na dobrą sprawę ile było tragedii z psami czy innymi zwierzętami. Jeśli chodzi o mnie to mam jedną siostrzenice i planuję jednego ptaka. Więc chyba damy radę upilnować towarzystwo:)
problem z cyklu- co by było gdybym wziął niemowlaka, obwiazał go w skórę zająca i wrzucił do woliery z wdrukowaną młodą samicą przedniego. jak nie bedziesz sie upierał żeby takie sytuacje prowokowac to problem nie istnieje. z drugiej strony obcujac z drapieznikiem zawsze musisz liczyć się z tym ze moze cię zranić. na ogól to nic powaznego choć poważniejsze wypadki sie zdarzają. jak ktos sie boi niech kupi rybki. problem zranień jest raczej marginalny ale pewne ryzyko zawsze istnieje. na ogół obrywasz szponem z własnej winy. trzeba potrafić czytać nastrój ptaka bo na ogół widac po ptaku że nie ma ochoty na głaskanie lub dłubanie przy mięsie. Jeśli ptak jest dobrze ssocjalizowany to problemów żadnych nie ma. czasem ptak cię złapie szponem zupełnie przypadkiem np. gdy nieuważnie podajesz ptakowi mieso dłonią. nie chce Ci zrobić krzywdy. poprostu łapie za mieso a że razem z ręką to wina sokolnika i braku uwagi. ostanio znajomy pokazał mi zdjęcie swojego kolegi który oberwał od swojego samca red taila w twarz podczas wazenia. dostał naprawde poważnie a jeden z pazurów minimalnie minął oko przebijając powiekę. zapytacie czy ptak był imprintem? otóż nie. był dziczkiem pozyskanym z natury. myślę że niektóre ptaki poprostu są agresywne i tyle. mam samicę gyr sakera która od czasu do czasu potrafi zapikować z czatów i trafić sokolnika w głowę. Jastrząb wie bo raz już gwiazdki zobaczyl
była wdrukowana tak samo jak reszta moich ptaków i tylko ona wykazuje takie zachowania. jej mamuśka też jest bardzo agresywnym ptakiem i z tego co wiem inne samice z tej pary miały równiez problem z nadmierna agresją bez względu na to czy były wdrukowane czy nie. wiec zapewne agresja jest również cechą dziedziczną. tak wiec jesli chodzi o dzieci- wszystko w granicach rozsądku.
oj potrafi potrafi, chwila nieuwagi i moze byc problem, kazdy ptak w sobie ma wiele agresji czy imprint czy dziczek i kazdy wyładowuje ją na swoj sposob, obcowanie z ptakiem uczy jak zachowa sie ptak w danej chwili jak to Haggard wspomnniał, nie chcesz ryzykować nie ryzykuj.haggard pisze:Jastrząb wie bo raz już gwiazdki zobaczyl
- Mbartnik
- młodszy sokolnik
- Posty: 280
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
- Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
- Kontakt:
To wcale nie takie złe pytanie. Do tej pory pamiętam swoje pierwsze jednodniówki. Uczucie jakie towarzyszyło oczekiwaniu na śmierć ogromnego wora przyszłej karmy było mieszane.
Teraz kiedy jadę po 6-7 razy tyle traktuję to jako normę. Jednak ciągle pamiętam ten pierwszy raz.
Wydaje mi się, że nie ma osób obojętnych na śmierć (no chyba, że śmierć komarów), a jeśli są to polecam szybką pomoc psyhiatry. jednakrze do wielu "prac codziennych" szybko się przywyka i nie robią już takiego wrażenia jak na początku.
Podsumowując: można szybko przywyknąć.
Teraz kiedy jadę po 6-7 razy tyle traktuję to jako normę. Jednak ciągle pamiętam ten pierwszy raz.
Wydaje mi się, że nie ma osób obojętnych na śmierć (no chyba, że śmierć komarów), a jeśli są to polecam szybką pomoc psyhiatry. jednakrze do wielu "prac codziennych" szybko się przywyka i nie robią już takiego wrażenia jak na początku.
Podsumowując: można szybko przywyknąć.
- kuba08111994
- młodszy sokolnik
- Posty: 309
- Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
- Lokalizacja: Podkarpacie