Kolejny "nowy", po prostu proszę o rady
Kolejny "nowy", po prostu proszę o rady
Więc tak witam wszystkich po raz pierwszy,
Niedawno zainteresowałem się sokolnictwem,a zaczęło się to dzięki plakatom w mojej szkole, przedstawiały one sokolnika z jago podopiecznym i coś tam pisało o jakimś zlocie, już nieaktualne, stare ale wisiały dla ozdoby.
Później to przemyślałem i postanowiłem jednak zająć się tylko lataniem, a przynajmniej próbować.
Więc tak mam 16 lat ale co to ma do rzeczy szesnastka szesnastce nie równa, na razie przeczytałem kilka tematów na tym forum ale tylko kilka i na tym koniec ponieważ mam bardzo wolny internet,oraz parę filmików ale to już tylko u kolegi bo u mnie nie ma szans.
Ogólnie założyłem ten temat ponieważ chcę abyście ocenili, pochwalili lub skarcili moje rozumowanie.
Wiem że odpowiedzi może są na tym forum ale na prawdę nie mogę ponieważ rodzice każą mi samemu płacić za internet i mam na prawdę wolny.
Więc zaczynam, jeszcze nie myślałem jakiego ptaka chciał bym mieć ale to już zależy jaki się trafi, na razie poważnie myślałem o wolierze,(ma znaczenie czy to dla raroga czy lanera?),już nie będę jej dokładnie opisywał bo nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt końcowy ale ma mieć 3 ściany i dach zabudowane a jedna ściana będzie zrobiona z sitaki połączonej z metalowymi rurkami wbitymi w ziemie jedna koło drugiej, podłożem będzie jakaś trawka czy coś na środku siedzisko jakieś itd...
Nie wiem czy ptak będzie tam "przywiązany" (wyleciało mi z głowy słowo) czy będzie sobie chodził swobodnie(tak bym wolał). Na taką wolierę mam uzbierane 850zł i mam nadzieję że więcej nie zapłacę za materiały.
Teraz o ptaku, z tego co widziałem na filmikach to ma on mieć obie nogi szczepione ze sobą takim jak by rzemykiem z miękkiej skóry, tylko nie ścisło ale tak aby sznurek nie był naprężony ale i nie za długi. Jak mniemam właśnie do tego można przyczepić taki drugi sznurek aby ptaka do siedziska przywiązać? Do tego dochodzą jeszcze dzwoneczki i takie swobodnie zwisające skórzane rzemyki do każdej nogi jeden, one sa chyba do utrzymania ptaka na rękawicy jeśli się szarpie, tak?
Jest jeszcze wabidło czy tam wabik (sypie fachową terminologią) ono jest do przywoływania ptaka i do zabawy z nim (chyba).
Słyszałem też o telemetrii ale tego już nie trzeba mi tłumaczyć.
Jeśli miał bym już mieć ptaka to musiał bym umieć z nim postępować więc wszystko dokładnie przemyślałem i moim zdaniem działa to tak(jeśli tak nie jest to proszę nakierować mnie na dobrą drogę):
Załóżmy że mam już ptaka,i wszystko co napisałem w nawiasie nie występuje, ((jeśli kupię jakiegoś młodego ptaka to on będzie mnie dziobał, będzie próbował cały czas uciec, nie będzie chciał wchodzić na rękawicę?)) mój pierwszy dzień wyglądał by tak:
Jakoś przywożę ptaka ale to nie ważne, wpuszczam go do woliery (luzem czy przywiązanego, jeśli przywiązanego to sznurka ma być tyle aby ptak nie dostawał do ścian ale mógł chodzić po podłożu?), i daję mu jakiś świeże mięso (mniej więcej tyle ile jest na takim udku kurczaka dorosłego? znaczy to tylko tak orientacyjnie zakładając, że jest ciepłe ale nie upalne lato ) i z jedzeniem zostawiam w spokoju.
Następnego dnia nie karmię rano ptaka tylko biorę go na rękawice trzymając za te rzemyki które ma przy nogach, i zabieram na lot, (mogę go puścić bez niczego czy musi on być przywiązany takim długim sznurkiem aby nie uciekł?) lub tylko pozwalam mu przelatywać np z berła na rękawicę (wątpię czy będzie chciał) i zawsze gdy siądzie na rękawicę tam ma czekać na niego mały kawałem mięsa.
Teraz wabidło, rozumiem że dzięki niemu zwracam uwagę ptaka na moją osobę, oraz mogę nim kręcić tak aby ptak próbował je złapać, ale co zrobić gdy mu się to uda? sam je zostawi czy trzeba mu je jakoś zabrać?
Nazwa mówi sama za siebie bo ptak do nas przyleci ale nie po to aby wylądować na rękawicy tylko ale złapać ofiarę, czy da się jakoś zrobić aby ptak zwabiony wabidłem wylądował na rękawicy?
No i takie loty codziennie tak?(znaczy z wyjątkiem zmiany piór czy jak to się tam nazywa) to jest właśnie układanie ptaka?
Na razie nie mam już pytań, wiem że może nie chcieć się tego wszystkiego czytać i panuje tu wszechobecny chaos ale proszę naprowadzenie na dobrą drogę.
Prosił bym także o niepisanie postów typu "nie ma mowy o sokolnictwie jeszcze za mało wiesz" bo przecież ja dopiero się przymierzam i nie znam żadnych fachowych określeń, gatunków ptaków i sposobów ich układania ale mam jeszcze czas, nie wiem czy w ogóle tym się zajmę bo jeszcze nie wymyśliłem sposobu na świeże mięso co dnia i to właśnie może zniszczyć moje plany.
Niedawno zainteresowałem się sokolnictwem,a zaczęło się to dzięki plakatom w mojej szkole, przedstawiały one sokolnika z jago podopiecznym i coś tam pisało o jakimś zlocie, już nieaktualne, stare ale wisiały dla ozdoby.
Później to przemyślałem i postanowiłem jednak zająć się tylko lataniem, a przynajmniej próbować.
Więc tak mam 16 lat ale co to ma do rzeczy szesnastka szesnastce nie równa, na razie przeczytałem kilka tematów na tym forum ale tylko kilka i na tym koniec ponieważ mam bardzo wolny internet,oraz parę filmików ale to już tylko u kolegi bo u mnie nie ma szans.
Ogólnie założyłem ten temat ponieważ chcę abyście ocenili, pochwalili lub skarcili moje rozumowanie.
Wiem że odpowiedzi może są na tym forum ale na prawdę nie mogę ponieważ rodzice każą mi samemu płacić za internet i mam na prawdę wolny.
Więc zaczynam, jeszcze nie myślałem jakiego ptaka chciał bym mieć ale to już zależy jaki się trafi, na razie poważnie myślałem o wolierze,(ma znaczenie czy to dla raroga czy lanera?),już nie będę jej dokładnie opisywał bo nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt końcowy ale ma mieć 3 ściany i dach zabudowane a jedna ściana będzie zrobiona z sitaki połączonej z metalowymi rurkami wbitymi w ziemie jedna koło drugiej, podłożem będzie jakaś trawka czy coś na środku siedzisko jakieś itd...
Nie wiem czy ptak będzie tam "przywiązany" (wyleciało mi z głowy słowo) czy będzie sobie chodził swobodnie(tak bym wolał). Na taką wolierę mam uzbierane 850zł i mam nadzieję że więcej nie zapłacę za materiały.
Teraz o ptaku, z tego co widziałem na filmikach to ma on mieć obie nogi szczepione ze sobą takim jak by rzemykiem z miękkiej skóry, tylko nie ścisło ale tak aby sznurek nie był naprężony ale i nie za długi. Jak mniemam właśnie do tego można przyczepić taki drugi sznurek aby ptaka do siedziska przywiązać? Do tego dochodzą jeszcze dzwoneczki i takie swobodnie zwisające skórzane rzemyki do każdej nogi jeden, one sa chyba do utrzymania ptaka na rękawicy jeśli się szarpie, tak?
Jest jeszcze wabidło czy tam wabik (sypie fachową terminologią) ono jest do przywoływania ptaka i do zabawy z nim (chyba).
Słyszałem też o telemetrii ale tego już nie trzeba mi tłumaczyć.
Jeśli miał bym już mieć ptaka to musiał bym umieć z nim postępować więc wszystko dokładnie przemyślałem i moim zdaniem działa to tak(jeśli tak nie jest to proszę nakierować mnie na dobrą drogę):
Załóżmy że mam już ptaka,i wszystko co napisałem w nawiasie nie występuje, ((jeśli kupię jakiegoś młodego ptaka to on będzie mnie dziobał, będzie próbował cały czas uciec, nie będzie chciał wchodzić na rękawicę?)) mój pierwszy dzień wyglądał by tak:
Jakoś przywożę ptaka ale to nie ważne, wpuszczam go do woliery (luzem czy przywiązanego, jeśli przywiązanego to sznurka ma być tyle aby ptak nie dostawał do ścian ale mógł chodzić po podłożu?), i daję mu jakiś świeże mięso (mniej więcej tyle ile jest na takim udku kurczaka dorosłego? znaczy to tylko tak orientacyjnie zakładając, że jest ciepłe ale nie upalne lato ) i z jedzeniem zostawiam w spokoju.
Następnego dnia nie karmię rano ptaka tylko biorę go na rękawice trzymając za te rzemyki które ma przy nogach, i zabieram na lot, (mogę go puścić bez niczego czy musi on być przywiązany takim długim sznurkiem aby nie uciekł?) lub tylko pozwalam mu przelatywać np z berła na rękawicę (wątpię czy będzie chciał) i zawsze gdy siądzie na rękawicę tam ma czekać na niego mały kawałem mięsa.
Teraz wabidło, rozumiem że dzięki niemu zwracam uwagę ptaka na moją osobę, oraz mogę nim kręcić tak aby ptak próbował je złapać, ale co zrobić gdy mu się to uda? sam je zostawi czy trzeba mu je jakoś zabrać?
Nazwa mówi sama za siebie bo ptak do nas przyleci ale nie po to aby wylądować na rękawicy tylko ale złapać ofiarę, czy da się jakoś zrobić aby ptak zwabiony wabidłem wylądował na rękawicy?
No i takie loty codziennie tak?(znaczy z wyjątkiem zmiany piór czy jak to się tam nazywa) to jest właśnie układanie ptaka?
Na razie nie mam już pytań, wiem że może nie chcieć się tego wszystkiego czytać i panuje tu wszechobecny chaos ale proszę naprowadzenie na dobrą drogę.
Prosił bym także o niepisanie postów typu "nie ma mowy o sokolnictwie jeszcze za mało wiesz" bo przecież ja dopiero się przymierzam i nie znam żadnych fachowych określeń, gatunków ptaków i sposobów ich układania ale mam jeszcze czas, nie wiem czy w ogóle tym się zajmę bo jeszcze nie wymyśliłem sposobu na świeże mięso co dnia i to właśnie może zniszczyć moje plany.
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
O rany.......kolego ,w najlepszym razie zaraz zostaniesz ,,zrównany z ziemią ''.Najpierw zainwestuj w internet i jednak czytaj,czytaj ,czytaj i jeszcze raz czytaj -jak to zrobić masz tutaj ; http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=999
Nie musisz oglądać na początku filmów ,a otwarcie stron nie wymaga jakiegoś mega szybkiego internetu .Posłuchaj mojej rady !!!!!
Kup parę książek ; http://sokolnictwo.pl/catalog/ksi-ki
I czytaj ,czytaj i jeszcze raz czytaj !!!!
To jest jedna z najlepszych dróg dojścia do wiedzy ,a gotówki to akurat starczy Ci na książki i przyśpieszenie internetu.
Nie musisz oglądać na początku filmów ,a otwarcie stron nie wymaga jakiegoś mega szybkiego internetu .Posłuchaj mojej rady !!!!!
Kup parę książek ; http://sokolnictwo.pl/catalog/ksi-ki
I czytaj ,czytaj i jeszcze raz czytaj !!!!
To jest jedna z najlepszych dróg dojścia do wiedzy ,a gotówki to akurat starczy Ci na książki i przyśpieszenie internetu.
z takim podejsciem to odpusc sobie sokolnictwo. Zreszta ksiazka wyniesie cie 30 pln a to przy koszcie woliery stanowi promil wydatkow jakie poniesiesz. Jak kazdy prawdziwy 90+ chcesz wszystko juz i najlepiej w 5 zdaniach zeby nie trzeba bylo sie meczyc.radek222 pisze:dzięki za odpowiedź z tego co widzę to przez internet się nie dogada, trzeba będzie jednak te książki, choć wolał bym wydać dodatkowy grosz na wolierę niż książkę czy przyśpieszanie internetu ale jak mus to mus.
Ksiazek nie trzeba ale trzeba usystematyzowanej wiedzy a tej jest tyle ze i w 50 postach nie dostaniesz pelnych podstaw - po to robilem tlumaczenia zeby takie osoby jak ty po wydaniu 30pln mogly zrozumiec w co sie chca wpakowac zamiast zbijac sobie jakies udziwnione pbrazy na podstawie szczatkowych i powyrywanych z kontekstu dyskusji
Sokolnictwo wymaga cierpliwosci i nie da sie tu isc na skroty - poki tego nie zrozumiesz to nawet ksiazka ci nie pomoze
Aż dziwnę, iż miłosnik +90 sie nie odzywa
a drugi to przed grudniowym spotkaniem
Radek222 - jak chcesz, to powiedz Garbusowi, iż mam u niego naddatek w wysokości kilka złotyszy, więc juz kilka złotych na woliere Ci zostanie
Adamie, kupić to jedno, a przeczytać to drugie. Wszelakie zakupione książki u ciebie przeczytałem po dwa razy. Pierwszy raz to dzięki Twojej "sile perswazji"garbus2 pisze:Zreszta ksiazka wyniesie cie 30 pln
Radek222 - jak chcesz, to powiedz Garbusowi, iż mam u niego naddatek w wysokości kilka złotyszy, więc juz kilka złotych na woliere Ci zostanie
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz