nie do końca sie zgodzę. my jak i myśliwi z koła w obwodzie którego puszczamy ptaki nie mieli świadomości że wogóle jest tam kuropatwa do czasu aż Tercel sprawił sobie pointera. nagle okazało sie że kuropatwy tam są i jest ich całkiem sporo. w pewnym sensie Tercel trenując psa co sezon inwentaryzował okoliczną populację kuropatwy co jest nie bez zaczenia jeśli chce sie dbac o jej liczebnośc. inna sprawa ze zmieniający sie krajobraz, presja lisa i kompletny brak zainteresowania ze strony władz koła spowodowały że po wielu latach z tych kuropatw zostały niedobitki. trudno mi pojąć że wiedząc że kuropatwy tam bytują i mają tam nienajgorsze warunki nie wystawia sie zimą żadnego podsypuNowogrodzki pisze:No i po co legawiec, jak nie masz na co polować? Posiadanie legawca kuropatw nie przywróci.
Prawda jest taka że na Pomorzu nikt sobie zwierzyną drobną nie zaprząta głowy od bardzo dawna. lepiej udawac że jej nie ma bo wtedy nie trzeba nic dla niej robić. tu liczy sie tylko dzik i zwierzyna płowa. ponadto oprócz lisa potwornie zwiększyła sie presja kruka. nieżadko widuje sie hordy liczące po kilkadziesiąt sztuk. z tym niewygodnym problemem też nic sie nie robi puki co bo temat dość drażliwy.